Główny Szlak Beskidzki 2012/2013 * Wyposażenie * Ubranie * Jedzenie * Zaopatrzenie i woda * Podsumowanie * Podziękowania
********************************************** 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17 * 18 * 19 * 20 * 21 * 22
Główny Szlak Sudecki 2014/15 * Wstęp * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17
Główny Szlak Świętokrzyski 2014 * Wstęp * Wyposażenie * GSŚ 01 * GSŚ 02 * GSŚ 03 * GSŚ 04 * GSŚ 05
Mały Szlak Beskidzki 2015 * Wstęp * Wyposażenie * MSB 01 * MSB 02 * MSB 03 * MSB 04 * MSB 05 * MSB 06
Szlak Nadbużański * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14
______________________________________________________________________________________________________________________
W PRZYGOTOWANIU: Test patelni tytanowej, test palnika BRS-3000T, test worków wodoodpornych i klika innych testów...
______________________________________________________________________________________________________________________

czwartek, 15 września 2016

Namiot Naturehike CloudUP 2 - Pierwsze wrażenia.

Jaki jest dobry namiot? Też pytanie... Jest ich setki, a żaden nie jest idealny. Różne są też potrzeby, ale podstawowe założenia możemy bez problemu wyliczyć: Dobry namiot ma być niedrogi, lekki, wygodny, nieprzemakalny i łatwy do rozstawiania i składania. Dla niektórych ważny jest jeszcze lans i kilka innych cech, ale te wyliczone wcześniej całkiem nieźle wpisują się w konstrukcję, którą właśnie testuję. A jest to

Namiot Naturehike CloudUP 2


Turbacz - Gorce :)

Wyprodukowany w Chinach i zaprojektowany w ...hmmm... także w Chinach, namiot ten jest dość wierną kopią amerykańskiej ultralekkiej konstrukcji Big Agnes Fly Creek UL2. Nie będę wdawać się w podobieństwa i różnice, opiszę go zatem jakby to była całkiem samodzielna pozycja.

Namiot NH CloudUP 2 jest przedstawicielem trendu Light&Fast - lekko i szybko, czyli minimalizacja na każdym kroku.
Bezsprzecznie jest niedrogi - u polskiego dystyrybutora Rigil Kent dostępny jest od ręki za 399 zł (stan na wrzesień 2016).
Jest też lekki - komplet w worku waży około 1647 gramów, a dodatkowa podłoga - 247g.




Już te cechy sprawiają, że jest obiektem zainteresowania, bo po wyeliminowaniu zbędnych opakowań, za cztery stówy nosimy 1600g. Jak na (ciasną) dwójkę, to rzecz godna uwagi.

Po kilkunastu nocach spędzonych w tym namiocie, mam już garść spostrzeżeń. Nie jest to jeszcze podstawa do kompletnego testu i wydania recenzji, ale na zapoznanie z produktem dla potencjalnych chętnych może na razie być to pewna pomoc. Dopiero po przetestowaniu namiotu w rozmaitych warunkach, będę mógł wydać pełną opinię.



Model CloudUP 2 jest dwuosobowym, dwupowłokowym namiotem ze stelażem w kształcie litery "Y". Posiada dość spory przedsionek jak na tak oszczędną konstrukcję i wystarczającą ilość miejsca wewnątrz dla dwóch osób. Jednak pomieszczenie dodatkowo dwóch średnich plecaków będzie wyzwaniem. Tę kwestię będę jeszcze przerabiać.



Elementy składowe.


Komplet namiotu CloudUP 2 stanowią:


sypialnia - 594g

tropik - 524g

stelaż - 342g


śledzie - 12 sztuk - każdy o wadze 7.8g, razem 94g

Do tego worki na: namiot stelaż i śledzie, odciągi, tasiemki i pasek spinający. Część tych elementów można pominąć, ja zabieram tylko duży worek ważący 26g.

W zestawie jest też podłoga, którą można rozłożyć w konfiguracji z samym tropikiem, bądź podłożyć pod sypialnię jako dodatkowe zabezpieczenie.

podłoga - 247g

Całość wygląda dość obficie, ale spokojnie mieści się do worka, który jest aż nadto pojemny. Ja nie zabieram dwóch małych woreczków, paska spinającego i tasiemek do odciągów.







Jakość wykonania.


Znamy już wagę całości i w rozbiciu na podstawowe elementy. Jest dobrze. A jak jest z jakością? Wszak produkty z Państwa Środka przez lata bywały bardzo nierównej jakości, - od przesławnej porcelany, ale z dawnych lat, do komunistycznego bubla z trujących materiałów. Na szczęście ten trend szybko i pozytywnie się zmienia i Chiny stają się liczącym graczem na arenie jakości i ceny. Nie inaczej jest z namiotem CloudUP 2.

Bodaj najlepiej prezentuje się stelaż. Aluminiowe rurki starannie anodyzowane, mają dobrze wykonane połączenia. Wyloty tulei są obrobione, przez co brak jest ostrych krawędzi kaleczących łączący je gumosznurek, a trzpienie wchodzące do oczek w taśmach podłogi są odpowiednio i starannie sfazowane. Trójnik łączący jest precyzyjnie dopasowany, oszlifowany i aż cieszy oko. Rozpuszczony stelaż niemal sam się składa, a po złożeniu nie wyczuwa się luzów. Pierwszy element grzbietowy jest profilowany, co chroni go przed wyginaniem w wyniku naprężeń idących od tulei łącznikowej. Widać, że producent naprawdę się postarał. Aż miło popatrzeć, ale i w działaniu też jest wzorowo.


Tak prozaiczna rzecz jak śledzie, także zasługuje na pochwałę. Ośmiogramowe trójgraniaste z pętelką z jaskrawej linki, pewnie utrzymują rozstawiony namiot, a czerwony kolor wzmaga widzialność i ułatwia odszukanie w trawie. Pętelka jest przydatna przy wyjmowaniu. Kolega do namiotu w jasnoszarej wersji kolorystycznej dostał dłuższe, w kształcie "V" i bez linki. Jednak obydwie wersje są wykonane starannie i nie wykazują tendencji do wyginania się. Ja, widząc ich filigranowość, bynajmniej nie siłuję się przy wbijaniu...




Także o sypialni nie powiem złego słowa. Połączenie podłogi z ścianami jest starannie obszyte i zabezpieczone. Dolna część ścian jest z litego materiału, górna z siatki, zatem nie wieje bokami. Taśmy od śledzi wszyte solidnie, szwy poprowadzone całkiem równo, a zamek z dwoma maszynkami pracuje bardzo gładko. Po prawidłowym naciągnięciu sypialni, zamek otwiera się i zamyka płynnie jedną ręką, bez konieczności dodatkowego naciągania siatki, jak to czasem bywa w innych namiotach. Nad głową znajduje się niewielka półka-kieszeń, a w połowie długości haczyk na latarkę. Plastikowe haczyki mocowania do stelaża wszyte są na taśmie, a na wysokości stóp zamiast haczyka wszyta jest linka ze stoperem, umożliwiająca regulowanie napięcia tej części sypialni.


 

Mirachowo - Szlak Kaszubski.


Regulacja naprężenia sypialni w części tylnej.

Wykonanie tropiku nie odbiega od wcześniejszych przykładów staranności. Czasem tylko trudno ustawić grzbietowy szew zakładką do dołu.


Zakładka szwu grzbietowego czasem ustawia się "pod górę".
 

Zakładka szwu grzbietowego ustawiona na dół.

Aż prosi się okienko wentylacyjne nad wejściem...

Szwy, podklejenia, mocowania klamerek łączących z podłogą, punktów odciągowych - wszystko poprawne. Brakuje przede wszystkim górnej wentylacji. Nad wejściem w okolicy trójnika, aż prosi się okienko wentylacyjne. A już na pewno znakomita większość się zgodzi (tak myślę), że dodanie drugiej maszynki zamka pozwoliłoby uchylić wejście od góry, tak, jak to zrobiono w sypialni.

 Wentylacja dwusuwakowa w sypialni, a bardziej by się taka przydała w tropiku...

Mała rzecz, dodatkowy jeden gram albo i mniej, a byłaby namiastka wentylacji górnej. Proszę choćby o drugi suwak!
Z przyjemnością powitałbym także jakieś mocowanie tropiku do stelaża. Poprawiłoby to odporność konstrukcji na wiatr boczny i nie luzowałoby powłoki po otwarciu wejścia. To zaledwie pojedyncze gramy...
Mógłbym się jeszcze upierać przy drugim rozszczepieniu stelaża - w nogach, by tam nieco zwiększyć ilość miejsca dla dwóch śpiworów i poprawić naprężenie tropiku, ale to już mogę poświęcić...


Dodatkowa podłoga to płachta silikonizowanego nylonu równa powierzchni podłogi sypialni. Kiedy rezygnujemy z rozstawienia sypialni, stelaż wpinamy do taśm w dodatkowej podłodze. Na zdjęciach poniżej - susząca się po podłożeniu pod podłogę sypialni. Jakość - bez uwag.

W Bazie Namiotowej na Lubaniu.


Nie wypowiadam się o trwałości. Te kilkanaście nocy w sprzyjających warunkach to za mało, by określić żywotność elementów. Obawiam się jedynie o funkcjonowanie elementów plastikowych w ujemnych temperaturach. Przy "zwykłym" plastiku, potrafią na mrozie popękać, a w ofercie jest wersja z fartuchami śnieżnymi, choć nie wiem czy ma te same plastiki - haczyki do stelaża i klamerki łączące sypialnię z tropikiem. Się zobaczy...




Rozkładanie.


Mamy cenę, mamy wagę, mamy jakość... I wszystko się nieźle składa. No właśnie, - a jak szybko i sprawnie się rozkłada? Namiot oczywiście... ;-)
Wszyta do głównego pokrowca instrukcja mówi dwoma językami - obrazkowym, rozumianym przez większość kumatych osobników gatunku homo sapie pod górę ;-) oraz w języku rozumianym przez jedną czwartą populacji globusa - chińskim. Pojawiają się pojedyncze słowa po angielsku, po polsku mamy tylko interpunkcję... ;-)


Ale co tam instrukcja. Namiot rozkłada się intuicyjnie. Jeśli nie mamy zaufania do podłoża i sypialnianej podłogi, najpierw rozkładamy podłogę dodatkową. Tak naprawdę konieczna jest tylko do rozkładania samego tropiku (opcja tarptent), ale można jako zabezpieczenie podłogi właściwej...
Następnie rozkładamy sypialnię. Należy mieć na uwadze, że ze względu na szczupłość miejsca w tylnej części, głowa będzie przy wyjściu, - zwłaszcza w konfiguracji dwuosobowej. Zatem jeśli teren jest lekko pochyły, namiot ustawiamy wejściem pod górkę.
Na oczka taśm podłogi nakładamy rozłożony stelaż. Ten wystarczy potrząsnąć kilka razy by się niemal sam poskładał. Podpinamy haczykami sypialnię i naprężamy stoperem z tyłu. Tylny element stelaża zwykle nieco naciąga podłogę, więc esteci powinni skorygować naprężenie tylnych śledzi. Realiści mogą przystąpić do narzucenia tropiku. :)
Tropik spina się zatrzaskami z podłogą i przytwierdza śledziami - cztery w narożnikach, dwa po bokach i jeden z tyłu przy stelażu. Na koniec napina się przedsionek (zamknięty) i przyszpila. Można po bokach podpiąć tasiemki od sypialni do tropiku, ale gdy nie ma wiatru, nie podpinam ich. Nie zakładam także odciągów przy bezwietrznej pogodzie, bo tylko się notorycznie o nie potykam, a gdy nie wieje mają za zadanie utrzymywać napiętą powłokę po otwarciu wejścia. Się udało...! :-)

video


Wygoda.


Namiot jest bardzo wygodny i przestronny dla jednej osoby. W takiej konfiguracji jest w nim dużo miejsca do spania i na duży plecak w pełni rozpakowany. W tym namiocie mogę bez problemu usiąść, przebrać się i przepakować.

W konfiguracji dwuosobowej jest już pewien kłopot. Ułożone "głowami" do wyjścia dwie pełnowymiarowe samopompy (Thermarest Prolite i Prolite Plus) mieszczą się swobodnie, nawet z niewielkim zapasem z boku. Gdyby je odwrócić "głowami" do tyłu, przed wejściem zmieściłby się jeden plecak, ale tył namiotu jest zbyt wąski na spanie w takim ułożeniu.
Dwie maty rozmiaru 168cm dosunięte do wyjścia, zostawiają nieco miejsca w nogach na mały plecak, drugi trzeba upchnąć w przedsionku. Oczywiście najlepiej maty ścisnąć pośrodku, by nieco odsunąć się od ścian sypialni, które z uwagi na słabą wentylację, przy dwóch osobach mogą łapać kondensację...
Zatem: jedna osoba - komfortowo, dwie - awaryjnie lub koedukacyjnie ;-) :) No i jak wejdą dwie osoby, to wszelkie czynności (poza integracyjnymi) wymagają wyrozumiałości i oszczędności w ruchach...
Zwykle gdy śpię sam, przed zaśnięciem przesuwam spanko jak najbardziej na środek.



Kosy - Szlak Kaszubski.



Gołuń - Szlak Kaszubski.

 




Odporność na warunki atmosferyczne.


Poza przelotnym deszczykiem - zbyt skromnym by był indeksem dla nieprzemakalności, nie miałem okazji sprawdzić namiotu w większych opadach. Te walory dopiero oczekują na ocenę. Mimo braku doświadczenia w tej materii, zdecydowałem się opublikować pierwsze wrażenia. Aczkolwiek właśnie odporność na większy deszcz i mocniejszy wiatr bywa atutem decydującym o wyborze.




Pierwsze konkluzje.


Naturehike CloudUP 2 to namiot bardzo interesujący, głównie z racji skopiowania konstrukcji od znanego amerykańskiego producenta. Przy dobrej jakości wykonania udało się osiągnąć niską cenę - 399 zł, co dla wielu już może być decydujące o wyborze tego właśnie modelu.
Oczywiście do decyzji przyczynia się niska waga - 1600g solo lub 1840 z dodatkową podłogą to bardzo dobry wynik dla dwóch osób.

Namiot sprawia wrażenie delikatnego, tak zresztą jak jego pierwowzór. Jednak współczesne materiały dają mu szansę przetrwania przy rozsądnej dbałości.

Mała kubatura i brak wentylacji szczytowej, szybko dają znać w postaci sporej kondensacji pary wodnej. Mocno sugeruję wykonanie okienka wentylacyjnego, a już koniecznie dodanie drugiej maszynki suwaka, pozwalającej na uchylenie wejścia w górnej części.

Niewielkie przeprojektowanie tylnych mocowań tropiku pozwoliłoby lepiej go naciągnąć. Nie jest źle, ale może być lepiej :)

Chętnie widziałbym tropik w kolorze podłogi - ciemna zieleń. W środku byłoby co prawda ciemniej, ale biwakowanie na dziko stałoby się trudniejsze do wykrycia przez osoby trzecie. :)

Cały czas mam na uwadze, że namiot ma być tani, lekki i przyjemny :-) Z tej racji odrzucam wszelkie uwagi i sugestie mogące wpływać negatywnie na te czynniki.

Z przemyśleń i zdjęć łatwo zauważyć, że namiot CloudUP 2 jest pozycją dla minimalistów, Ultralighterów czy też wyznawców idei Light&Fast. Może nie jest najlżejszy do tych kategorii, ale cena... :) Nie polecam go wyznawcom komfortu w każdym calu, - dla nich jest spory wybór większych konstrukcji. Wieczni malkontenci też niech szukają swojego nieistniejącego ideału.
Ten namiot trzeba wybrać z świadomością jego zalet i ograniczeń.



Dalsze testy.


Deszczu! ;-) Niewątpliwie test w deszczu być musi. Najlepiej kilka dni (jeśli przetrwam w nim pierwszą zlewę... ;-) )

Test dwuosobowy. Skoro namiot jest - z definicji - dwuosobowy, poszukuję współtesterki skłonnej porzucić poczucie komfortu bytowania. Wzrost poniżej 160 cm, proporcjonalna budowa ciała - miejsce w namiocie trzeba oszczędzać ;-) Czas na kilkudniową wędrówkę w tygodniu, odporność na niewygody i konflikty interpersonalne. Własny (ciepły) śpiwór, mały plecak (do 30l).

No to jeszcze kilka zdjęć z terenu...

Mirachowo - Szlak Kaszubski. Wieczorem na łące przy stawie. W tle wersja jasnoszara Pawła.

 Mirachowo - Szlak Kaszubski.

Mirachowo - Szlak Kaszubski. Poranek na łące przy stawie.

Mirachowo - Szlak Kaszubski. Poranek na łące przy stawie. Kondensacja.

Mirachowo - Szlak Kaszubski. Poranek na łące przy stawie. Kondensacja.

Kosy - Szlak Kaszubski. Wieczorem. W tle wersja jasnoszara Pawła.

Łubiana - Szlak Kaszubski. Wieczorem.

Gołuń - Szlak Kaszubski.

Gołuń - Szlak Kaszubski.

Baza namiotowa Gorc - Gorce.

Baza namiotowa Lubań - Gorce.

Baza namiotowa Lubań - Gorce.

Baza namiotowa Lubań - Gorce.

Baza namiotowa Lubań - Gorce.

Turbacz - Gorce.

Turbacz - Gorce.


...a może nie będzie lało...? ;-)

_