Główny Szlak Beskidzki 2012/2013 * Wyposażenie * Ubranie * Jedzenie * Zaopatrzenie i woda * Podsumowanie * Podziękowania
********************************************** 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17 * 18 * 19 * 20 * 21 * 22
Główny Szlak Sudecki 2014/15 * Wstęp * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17
Główny Szlak Świętokrzyski 2014 * Wstęp * Wyposażenie * GSŚ 01 * GSŚ 02 * GSŚ 03 * GSŚ 04 * GSŚ 05
Mały Szlak Beskidzki 2015 * Wstęp * Wyposażenie * MSB 01 * MSB 02 * MSB 03 * MSB 04 * MSB 05 * MSB 06
Szlak Nadbużański * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14
Szlak Niebieski Graniczny * Wstęp * cz. 1 - Beskid Niski * cz. 2 - Bieszczady * cz. 3 - Pogórza * Wątek sprzętowy 2016/2018
Główny Szlak Beskidzki 2017 * Wstęp * cz. 1 - Ustroń - Maciejowa * cz. 2 - Maciejowa - Kąty * cz. 3 - Kąty - Wołosate * Wątek sprzętowy
______________________________________________________________________________________________________________________
W PRZYGOTOWANIU: Test worków wodoodpornych i klika innych testów...
______________________________________________________________________________________________________________________

niedziela, 11 listopada 2018

Shvil Israel - 3 etap - wątek sprzętowo-logistyczny.



Przejście trzeciego etapu Izraelskiego Szlaku Narodowego - Shvil Israel, zakończyło jednocześnie pokonanie całego odcinka prowadzącego przez pustynię Negev. Za Aradem czekają już tereny zielone, zagajniki, trawa i niemal codzienny dostęp do wody pitnej.


Przemierzanie tak specyficznego obszaru jakim jest pustynia, wymaga rozwagi w planowaniu odcinków dziennych, oraz etapów pomiędzy punktami zaopatrzenia. Kwestie takie jak zabezpieczenie żywności na dany etap, a szczególnie zaopatrzenie w wodę i jej uzupełnianie, są kluczowe nie tylko dla powodzenia przedsięwzięcia, ale i dla przetrwania i przeżycia. 


Równie ważny jest dobór wyposażenia. I tu właśnie wychodzi zaleta filozofii Ultralight. 
Zasada jest prosta - im lżejsze wyposażenie, tym więcej jedzenia i picia można zabrać. Im lżejszy plecak - tym lżejsza wędrówka, tym większy dystans, mniejsze zmęczenie, większa przyjemność.


Oczywiście lekkość wyposażenia musi iść w parze z jego jakością i trafnością. Trzeba znać wytrzymałość namiotu, ale i swoją własną na warunki pustynne. To, co spokojnie wytrzyma w komfortowych Beskidach, niekoniecznie dotrwa do celu na twardej i szorstkiej pustyni. 

Koniecznie trzeba wziąć pod uwagę te punkty, które będą determinować dobór wyposażenia i planowanie etapów:
  • gorący klimat i czasem chłodne noce,
  • piaszczyste, kamieniste, ostre i skalne podłoże,
  • długie, kilkudniowe odcinki bez dostępu do zaopatrzenia w żywność i wodę,
  • teren o dużych trudnościach technicznych i wymagający dobrej kondycji fizycznej,
  • krótki dzień (po pustyni wędruje się w zimniejszych miesiącach),
  • wysoka temperatura i niska wilgotność powietrza,
  • bardzo duże nasłonecznienie i brak cienia w terenie,
  • ograniczone pokrycie zasięgiem telefonii komórkowej,
  • oddalenie od dróg i osiedli ludzkich (czynnik psychologiczny),
  • rezerwaty, obszary chronione,
  • koegzystencja z naturą.
Czyli w skrócie - gorąco, sucho, szorstko, trudno i daleko... Ale za to jak pięknie...! W kwestii estetyki, pustynia ma wiele do zaoferowania, choć wymagania stawia twarde.

Jak zatem ta wyliczanka ma się do kompletowania sprzętu.
Na pustyni sypia się pod gwiazdami lub pod namiotem. Tam gdzie deszcz pada niezwykle rzadko, można nie zabierać namiotu i tak czyni spory procent wędrowców. Wystarczy zamiast tego bivi-bag i płachta, która może pełnić rolę podłogi bądź tarpa - daszku. Niektórzy zabierają tylko jedną z tych pozycji.
Ja jednak optuję za lekkim namiotem i dlatego omówię ten temat szerzej, jako...

...namiot pustynny

Dla mnie namiot, to bardzo ważny element wyposażenia biwakowego. I właśnie - nie tylko biwakowego... 
Jednak po kolei. 


Namiot pustynny musi mieć wytrzymałą podłogę. Plecionka polietylenowa jest nieco ciężka, ale bardzo odporna na przebijanie i szorowanie po twardym podłożu. Podłogi nylonowe w warunkach pustynnych mogą szybko ulec uszkodzeniu, więc albo wymagają dodatkowego zabezpieczenia w postaci ślepej podłogi (footprint, groundsheet), bądź bardzo dokładnego oczyszczenia podłoża. Jednak samo przesuwanie się podłogi po skale, szybko doprowadza do przetarcia.


Stosowanie ślepej podłogi jest niewygodne przy rozbijaniu namiotu na wietrze, kiedy walka z podłogą i namiotem na twardej powierzchni w którą bardzo trudno wbić szpilkę czy śledzia, doprowadza do niemałej frustracji. A gdyby do tego dołączył deszcz...
Jeśli namiot posiada mocną podłogę i konstrukcję kopułkową bez przedsionka, jest samonośny i przy bezwietrznej pogodzie nie wymaga dodatkowych zabiegów stabilizujących. 
Przy niskiej wilgotności powietrza jaka panuje na pustyni, w namiocie niemal nie występuje zjawisko kondensacji pary wodnej. Czasem nad ranem można śladowo zaobserwować to zjawisko, a także przy sporadycznych okresach zachmurzenia czy opadów. Z tego też powodu wystarczy namiot jednopowłokowy o minimalnej wodoodporności. Co do stelaża, to cienkie rurki z włókna szklanego będą niewiele cięższe od aluminiowych, gdyż namiot jednopowłokowy nie wymaga masywnego szkieletu. 
Reasumując - namiot z mocną podłogą, lekkim tropikiem, konstrukcja jednopowłokowa, kopułkowa (igloo), bez przedsionka, z standardową wentylacją. Przeciętna odporność na podmuchy wiatru, minimalna wodoodporność. Taka konstrukcja w zupełności się nadaje do warunków pustynnych poza regularną porą deszczową. Bo wtedy sama pustynia bywa trudna do pokonania tak po szlakach, jak i obejściach. 


Posiadanie namiotu daje osłonę od wiatru, co jest ważne przy gotowaniu wody i przyrządzaniu posiłków, ale także osłania od drobin pyłu i piasku niesionych wiatrem. Tworzy się też prywatna przestrzeń istotna przy sypianiu na polach namiotowych w sąsiedztwie innych ludzi. Także zabezpieczenie przed wężami, skorpionami, jaszczurkami, robakami i owadami, daje poczucie bezpieczeństwa i spokojny sen. Namiot też tworzy swoisty mikroklimat przytulności, ciepła i spokoju. Nie trzeba się martwić o rzeczy pozostawione na zewnątrz, bo wszystko można pomieścić pod kopułką. A przecież można namiotu nie rozbijać, gdy da się bez niego obejść... 
Ponadto namiot o "normalnej" odporności na deszcz daje schronienie w trakcie opadów atmosferycznych, co na pustyni jest rzadkością, ale jednak występuje. Na pierwszym tygodniowym etapie miałem jedną noc z lekkim deszczykiem, na drugim etapie dwie noce z nieco mocniejszym, ale wciąż słabym deszczem, na trzecim były dwie noce deszczowe. Tak więc, namiot bywa przydatny, a jego wodoodporność powinna być choćby minimalna. Mój namiot przepuścił trochę wody, ale była to pozycja tak opisana, więc wiedziałem co zabieram. Tu decydowały zalety w postaci wolnostojącej jednopowłokowej kopułki dwuosobowej z mocną podłogą. Ważył 1200 gramów, a kosztował zaledwie 45 złotych. Dwuosobowa przestrzeń dawała komfort rozmieszczenia rzeczy, gotowania, przebierania i oczywiście spania.


Mata do spania.

Podłoże - skały i kamyki, a także kłujące pustynne rośliny każą wybrać matę odporną na przebijanie. Nie ma jednak konieczności stosowania izolacji termicznej. Jednak minimum komfortu jest niezbędne, toteż powstaje dylemat - komfortowy materacyk dmuchany, wygodny materac samopompujący, czy spartańskiej wygody karimata. Ta ostatnia nie ucierpi po przekłuciu, jest zwykle lekka i szybka w obsłudze. Można na niej postawić kartusz z palnikiem i naczyniem. Jedynie gabaryt po zwinięciu jest największy z wymienionych trzech rodzajów. I właśnie karimaty wszelkiego rodzaju królują na pustyni.
W zasadzie nie widywałem materacy samopompujących, które są najcięższe i narażone na przebicie. Podobnie nieobecne były materacyki dmuchane, najbardziej delikatne z tych trzech rodzajów. 


Tym samym karimata jest rozsądnym wyborem i poza gabarytem i niewielkim komfortem, oferuje najwięcej zalet, z odpornością na wszelkie pustynne trudy.



Śpiwór

Ten element wyposażenia nie wymaga jakiegoś szczególnego kryterium doboru. Lekki śpiwór puchowy bądź syntetyczny z komfortem 10 stopni Celsiusza załatwi sprawę. Choć noce na pustyni potrafią być chłodne, to poza najzimniejszymi miesiącami taki komfort powinien wystarczyć.


Ja używałem puchacza Małachowski UL300II, który daje mi komfort przy 5*C, a jest przy tym bardzo kompresowalny, co wybitnie zaoszczędza miejsce w plecaku. 


Oczywiście odpowiednia dbałość ustrzeże przed rozdarciem czy zabrudzeniem.


Plecak

Zabrałem mojego wiernego Osprey-a Exos 38. 


Przeszedł ze mną tak wiele, że mam do niego pełne zaufanie, a on dla mnie pełną wygodę noszenia. Nawet po zabraniu sporego zapasu wody, gdy cały ładunek ważył 18-20 kg., nie utraciłem komfortu noszenia, choć lekko nie było... U shvilistów często widywałem Ospreye i Gregory, były tez Lowe Alpine, natomiast rzadko spotykałem Deutery. Chyba tylko dlatego, że tu liczy się niska waga, a Osprey Exos 38 to jedyne 980g.




Buty

Choć małe beduińskie dzieci potrafiły chodzić po ostrym kamienistym podłożu bez obuwia, to jednak dobór butów jest tu kluczowy. Podeszwa musi być odpowiednio gruba, by ostre kamienie nie wpijały się w stopę. Przyczepność jest równie ważna, bo strome i urwiste fragmenty klifów nie tolerują poślizgu. Niskie trialówki zabezpieczone przed wsypywaniem się do nich piasku i kamyczków są tu bodaj najlepszym rozwiązaniem, choć ja założyłem nieco wyższe podejściówki Lotto Cortina Mid i byłem z nich bardzo zadowolony. 


Sznurowałem je bardzo luźno, więc na wentylację nie mogłem narzekać. Inna sprawa, że szorstkie pustynne kamienie i skały szybko dobierają się do podeszwy...


Ubranie

Ubiór na pustynie ma chronić głównie przed słońcem. Z tego też powodu czapka z osłoną karku, okulary przeciwsłoneczne, chusta zasłaniająca twarz i szyję przed nawiewanym piachem i pyłem, lekka koszula z długim rękawem, długie spodnie, miękkie skarpety - to wszystko jest mniej lub bardziej niezbędne. 


Na noc przyda się coś ciepłego typu długa koszulka merino i rzadko do gry wejdą cienkie getry i skarpety - czasem bardziej z uwagi na brak kąpieli... 
Jako zabezpieczenie przed mocniejszym wiatrem - najlżejsza wiatrówka, przy deszczach - poncho bądź kurtka. Oczywiście także zapasowa bielizna i skarpety. Po spakowaniu do worka wodoszczelnego (piaskoszczelnego) - malutki pakunek.


Kuchnia

Mój sprawdzony zestaw kuchenny to palnik BRS-3000T, garnek MSR Titanium Kettle 900 ml i kartusz 230g. Do tego spork, nożyk 6cm Solingen, lekka miska 750ml, zapalniczka BiC-mini. Wodę transportuję w bukłakach Platypus - 2l., 2l., 1.8l., 0.75l. oraz bukłak z rurką do picia Source 3l. W razie potrzeby dodatkowo butelki PET 1.5 - 2l.


Celowo zabieram spory garnek 900ml i miskę 750ml, by przygotowywać duże porcje herbaty bądź kawy. 


Elektronika

Mimo konieczności odchudzenia wyposażenia, nie mogłem się oprzeć chęci posiadania na szlaku lustrzanki z nieco dłuższym obiektywem (Nikon D3000 + 18-105VR). Z kolei nawigowanie za pomocą jedynie smartfona skutkowało zabraniem panela słonecznego i powerbanka. 


Wraz z wtyczkami, kabelkami i zapasowymi akumulatorami, dało to wagę ok. 1800g.! No, ale dzięki temu jestem zadowolony z plonu fotograficznego...


Pozostałe

Kosmetyczka i apteczka są niezbędne. Zredukowane do minimum według wcześniejszych doświadczeń.
Oświetlenie zapewniała wieczorami czołówka Petzl Actik, a w namiocie świeciła Nitecore Tube - często minimalną acz wystarczającą mocą jednego lumena. Obydwie pozycje spisały się świetnie.
Całości dopełniał minimalistyczny zestaw naprawczy - na wszelki wypadek.


HITY

Większość wyposażenia była ze mną na szlaku już wcześniej. Jednak na ten etap wprowadziłem pewne zmiany, wynikające ze specyfiki odcinka, a konkretnie z uwagi na dłuższe odcinki między punktami zaopatrzenia w wodę. Zabrałem zatem bukłak Source Widepack z rurką (180g.). Pojemność 3 litry była tu istotna. Niesioną w nim wodę wzbogacałem trzema tabletkami - Litorsal (elektrolity), Magnez (przeciw skurczom mięśni) i Multiwitamina (witaminy i mikroelementy). Taki mix dostarczał organizmowi potrzebnych składników dodatkowych i świetnie nawilżał ślinianki, dzięki czemu zasychanie w ustach i gardle zostało zminimalizowane. Ponadto zauważyłem, iż znakomita większość wędrowców-tubylców używała systemów nawadniających Source. Made in Israel :)


Miska BranQ 750ml. Ważąca 27g (!) miseczka świetnie nadawała się do przyrządzania herbaty lub kawy, a także owsianki i puree ziemniaczanego. Dzięki dodatkowemu naczyniu mogłem jednocześnie przyrządzić jedzenie i picie, gdy nie miałem liofilizatu w menu. Odporna na wrzątek i łatwo myjąca się miseczka (plus w deficycie wody), okazała się drobnym, ale istotnym hitem. Gdyby jeszcze całkowicie mieściła się w garnku MSR T.K. lub mogla go pomieścić, byłby to dla mnie ideał.


Przydatne też okazały się mokre chusteczki do podstawowej higieny, żel antybakteryjny - stosowałem przed kontaktem z żywnością i nawilżany papier toaletowy. Zapewniały podstawową, minimalną higienę, gdy woda była zbyt cenna by używać jej obficie. 


Nie zabrałem natomiast butelki Nalgene. stwierdziłem, że jej wagę i gabaryt należy poświęcić na konto dużej butelki, a picie będę miał i tak w bukłaku o dużej pojemności.

Z wyjątkiem apteczki i zestawu naprawczego, wszystkie elementy wyposażenia weszły do użycia. Nie odczułem braku czegoś nie zabranego, żadnej też rzeczy nie niosłem bez potrzeby. Oczywiście wspomnianą apteczkę i zestaw naprawczy nosi nawet taki optymista, ale i zarazem realista jak ja...



LOGISTYKA

Planowanie ponadtygodniowej wędrówki przez pustynię jest niezaprzeczalną koniecznością. Lista sprzętowa, zaopatrzenie w żywność, zaopatrzenie w wodę, dzienne etapy, noclegi, pomoce nawigacyjne, plan awaryjny. To wszystko trzeba skrupulatnie z nosem przed mapą przerobić w wariantach optymistycznych do pesymistycznego.

Nie zaopatrzyłem się w mapy papierowe. Ich cena i waga przesunęły moją uwagę na aplikację do nawigacji w terenie (Locus Map) i ściągnięte mapy rejonu do użycia offline. Nie przewidywałem dostępu do internetu w trakcie marszu.
Planowanie zaś oparłem o świetną mapę online - https://israelhiking.osm.org.il
Nieocenionym źródłem informacji o INT jest forum - https://www.tapatalk.com/groups/israeltrail/index.php i jego administrator Yankale (Jankiel). Człowiek - encyklopedia szlaku i dobry duch z sercem na dłoni.

Jest jeszcze mapa Amud Anan - po hebrajsku, aplikacja Israel National Trail, aczkolwiek te pozycje wymagają choćby minimalnej znajomości języka hebrajskiego, mają też pewne ułomności.

No i w sieci można znaleźć całą masę informacji o Shvil Israel i pustyni Negev, w tym całkiem sporo w języku polskim - strony internetowe, blogi, filmy, fora. Zatem - dla chcącego - nic trudnego :)

W planowaniu wędrówki po pustyni, oprócz podejścia technicznego, trzeba wziąć pod uwagę czynnik psychologiczny. Odludzie i oddalenie od cywilizacji są dużą zaletą w przeżywaniu przygody, jednak w sytuacji awaryjnej trzeba w znacznej mierze liczyć na własną inwencję, samodzielność i samowystarczalność. Dlatego trzeba - choćby dla względnego komfortu psychicznego - obmyślić plan "B" i procedury awaryjne. Zapewne nie wejdą do gry, ale to jak apteczka i zestaw naprawczy - trzeba z sobą nosić :)

Sposoby i punkty zaopatrzenia w wodę opisałem w relacjach z poszczególnych etapów.
Zaopatrzenie w żywność zaś rozwiązałem prosto - na okołotygodniową wędrówkę mogę zabrać z sobą całą żywność z kraju. I zabieram :) Są to głównie liofilizaty, owsianka wzbogacona, puree ziemniaczane - to na gorąco, a w razie braku wrzątku - Peronin i kuskus. Do tego słynne już wieloziarniste bułki lipnickie z serem gouda na pierwsze dni, ciasteczka owsiane i podobne, dwie lub trzy czekolady i cukierki - na poprawę nastroju i dla dzieciaków, a sporadycznie coś lokalnego na smak. 



A w tym wszystkim w ramach wspomnianego planu "B" - rezerwa jedzenia i picia na jeden dzień. To sporo, bo wody zużywałem: Litr rano do liofa i na kawę, litr do półtora litra do popijania w czasie marszu i kolejny litr do kolacji. Czasem wychodziło więcej, niekiedy mniej. Oczywiście w punktach gdzie było wody bez ograniczeń, uzupełniałem braki by uniknąć długotrwałego odwodnienia, bo z chwilowym i częściowym mój organizm jakoś sobie radzi.


Zapas jedzenia awaryjnego pozostał nienaruszony. Przywiozłem 1,5kg paszy z powrotem, także z uwagi na korzystanie z lokalnych smakołyków. Podobnie w każdym punkcie zaopatrzenia w wodę miałem przynajmniej 1,5 litra, ale ten właśnie zapas pozwalał mi w razie potrzeby dojść do wodopoju następnego dnia, choć zawsze plan dnia wykonywałem w granicach normy.


Noclegi

Mapy i inne dostępne źródła informacji dostarczyły mi wiedzy o rejonach otwartych, rezerwatach i wyznaczonych miejscach noclegowych. Te ostatnie dotyczyły właśnie rezerwatów, w których biwakowanie na dziko nie jest dozwolone poza takimi miejscami. 
Jednak rozmieszczenie night campów na terenach chronionych nierzadko nie koresponduje z odcinkami dziennymi i dojście do nich w czasie krótkiego dnia jest niemal niemożliwe. A wędrować nocą nie wolno...


Wszystkie te obostrzenia są nastawione na ochronę przyrody, zwłaszcza zwierząt aktywnych nocą. Ich przemieszczanie się do żerowisk i nielicznych wodopojów może być zakłócone obecnością człowieka, zatem jeśli już trzeba zaliczyć noc gdzieś na szlaku, trzeba wybrać miejsce na wzgórzu (by się uchronić przed flash flood - nagłą powodzią) oraz przyjrzeć się, czy nie widać nikłych ścieżek zwierząt bądź ich siedlisk. Tym samym sypianie przy zbiornikach wody może odstraszyć zwierzęta, czego należy unikać.


Dodatkowo, sypianie na terenach chronionych poza wyznaczonymi miejscami podlega karze, choć nie słyszałem by strażnicy SPNI (Society for the Protection of Nature in Israel) jakoś szczególnie polowali na wędrowców.




LUDZIE

Izraelczycy są bardzo gościnnym i wręcz troskliwym narodem, z pewnością gdy spotykają wędrowca na pustyni. 


W zasadzie zawsze można liczyć na pytania czy wszystko w porządku, czy mamy wystarczającą ilość wody, jedzenia, czy wiemy dokąd iść, skąd przybyliśmy i czasem jeszcze więcej pytań w przyjaznym tonie. 


Chętnie podzielą się wodą czy zaoferują inną pomoc gdyby była potrzebna - sprawdzą pogodę w internecie, zadzwonią z pytaniem o nocleg, pokierują i poczęstują. Są ciekawi przybyszów, a Polskę i Polaków traktują przychylnie i życzliwie. Doceniają każde słowo które znamy i wypowiemy po hebrajsku, chętnie się uśmiechają i mają poczucie humoru.


Widmo zagrożenia w Izraelu jest w miastach odczuwalne, ale nie dojmujące. Wszelkie kontrole i zalecenia nie mają podłoża nieufności - ot, zwykła procedura, a na koniec usłyszymy od uzbrojonego żołnierza "have a nice day". Dla nas trochę dziwne - dla nich codzienność.

Zatem - zaplanować, skompletować, maszerować :)


A na koniec lektura obowiązkowa - lista sprzętowa - według wagi :)

Plecak z zawartością.


L.p.
Shvil Israel autunm 2018
   6 767
1 Namiot Bear Sign Arizona        1 200   
2 Aparat Nikon D3000 + 18-105 + 2x akku        1 122   
3 Plecak Osprey Exos 38 (S)  2014           980   
4 Śpiwór Małachowski UL300II (M)           415   
5 Mata Thermarest Ridgerest           386   
6 Ładowarka słoneczna Nomad 7           296   
7 PowerBank Xiaomi 10.000 mAh           204   
8 Bukłak Source Widepac 3.0 l.           180   
9 Koszulka longsleeve Thermowave           170   
10 Garnek MSR Titanium Kettle           118   
11 Koszulka bawełniana do spania           108   
12 Spodnie krótkie Columbia nylon packable           105   
13 Kurtka Quechua Helium Wind             96   
14 Koszulka Geysir UL orange             92   
15 Czołówka Petzl Actik 2017 (300 lm)             85   
16 Getry Thermasilk             80   
17 Telefon Nokia 215             80   
18 Slipki             50   
19 Plecak Quechua Ultracompact 10             48   
20 Worek suchy Karrimor 5l             45   
21 Żel dezynfekujący do rąk             42   
22 Skarpety Smartwool PhD Outdoor ULCMC             40   
23 Kosmetyczka Deuter             38   
24 Ręcznik FN Tramp Light M szybkoschnący             38   
25 Bukłak Platypus Hoser 1,8 l. #1             37   
26 Bukłak Platypus Hoser 1,8 l. #2             37   
27 Poncho folia jednorazowa             35   
28 Worek suchy Sea to Summit 8l             35   
29 Wtyczka-ładowarka sieciowa USB 1A             33   
30 Worek suchy chiński 8l             32   
31 Worek suchy Karrimor 2l             30   
32 Skarpety Quechua Arpenaz 50 Mid             29   
33 Worek suchy Meteor orange 6l             28   
34 Miska 750ml z przykrywką - BranQ             27   
35 Bateria AAA             27   
36 Kubek składany szwedzki             25   
37 Palnik BRS-3000T             25   
38 Leki - Plastry             24   
39 Kosm. Krem rumiankowy Kamill             22   
40 Kosm. Szczoteczka składana + Ajona             22   
41 Leki - zestaw Stp-Asp-Nms-Ibp-Tbt (SANIT)             21   
42 Papier toaletowy nawilżany             20   
43 Kosm. Balsam do stóp             18   
44 Kosm. Mydło Campsudus w płynie             18   
45 Leki - Diclac micro             18   
46 Taśma naprawcza klejąca             18   
47 Nóż do warzyw Solingen 6cm             15   
48 Chusteczki jednorazowe - paczka             15   
49 Gumki bungee             15   
50 Kosm. Deodorant micro             14   
51 Klapki hotelowe Ilan             12   
52 Pomadka ochronna do ust             11   
53 Zapalniczka BIC Mini             11   
54 Przybornik krawiecki             10   
55 Zapalniczka Cricket Mini             10   
56 Spork LMF Regular                  9   
57 Serweta medyczna               8   
58 Kabelek Xiaomi USB-MicroUSB               8   
59 Kosm. Shower Gel               8   
60 Ściereczka UL perforowana               7   
61 Leki - Bandaż               6   
62 Linka 5m               6   
63 Kosm. Durex               3   


Rzeczy noszone.


L.p. pozycja 1768



1 Buty Lotto Cortina Mid 750
2 Spodnie Columbia UltraLight long 265
3 Koszula TNF long krata piaskowa 246
4 Telefon ASUS Zenfone 2 Laser 144
5 Koszulka Quechua ultralekka blue 95
6 Skarpety Fjord Nansen Hike Kevlar 57
7 Czapka z daszkiem 55
8 Bokserki 52
9 Portfel 40
10 Buff AlpinSport    30
11 Okulary Orao Arenberg  24
12 Latarka Nitecore Tube 10



Na następny etap będzie lżej :)

.