Główny Szlak Beskidzki 2012/2013 * Wyposażenie * Ubranie * Jedzenie * Zaopatrzenie i woda * Podsumowanie * Podziękowania
********************************************** 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17 * 18 * 19 * 20 * 21 * 22
Główny Szlak Sudecki 2014/15 * Wstęp * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17
Główny Szlak Świętokrzyski 2014 * Wstęp * Wyposażenie * GSŚ 01 * GSŚ 02 * GSŚ 03 * GSŚ 04 * GSŚ 05
Mały Szlak Beskidzki 2015 * Wstęp * Wyposażenie * MSB 01 * MSB 02 * MSB 03 * MSB 04 * MSB 05 * MSB 06
Szlak Nadbużański * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14
Szlak Niebieski Graniczny * Wstęp * cz. 1 - Beskid Niski * cz. 2 - Bieszczady * Wątek sprzętowy
Główny Szlak Beskidzki 2017 * Wstęp * cz. 1 - Ustroń - Maciejowa * cz. 2 - Maciejowa - Kąty * cz. 3 - Kąty - Wołosate * Wątek sprzętowy
______________________________________________________________________________________________________________________
W PRZYGOTOWANIU: Test worków wodoodpornych i klika innych testów...
______________________________________________________________________________________________________________________

wtorek, 3 lipca 2012

GSB - I etap, 3 dzień - Węgierska Górka - Hala Rysianka


GSB - Dzień trzeci - 17 czerwca 2012.

Trasa: Węgierska Górka (404) - Żabnica (492) - Słowianka (830) - Schronisko na Hali Rysianka (1322).



Na Bukowinie spało się spokojnie, acz krótko. Już o 4:43 obudziłem się i wyjrzałem na zewnątrz. Było pogodnie i właśnie wstawało słońce.

 
Obfotografowałem wschód słońca nad Bukowiną, po czym strzeliłem jeszcze drzemkę :-)

Jednak mały namiot szybko się nagrzewał i po dwóch godzinach nie dało się w nim wytrzymać. Wystawiłem śpiwór do przeschnięcia i zjadłem lekkie śniadanie, rozglądając się po okolicy i planując marszrutę na dzisiejszy dzień.



Wychodząc na szlak, obejrzałem jeszcze fort Wyrwidąb.


Po dojściu do czerwonych znaków, po raz ostatni spojrzałem za siebie, gdzie pozostała Węgierska Górka i jej malownicze łąki i wzgórza.

Idąc w stronę Abrahamowa, co i rusz napotykałem na przydrożne kapliczki.



Napotkana na szlaku dziewczyna doskonale znała te okolice, czym podzieliła się ze mną, wzbogacając moją wiedzę o miejscach i historii regionu.


Niebawem dotarłem do Górskiej Stacji Turystycznej „Abrahamów”. Ten dochodzący do grzbietu przysiółek liczył kilka domów, a w jednym z nich była zlokalizowana swojska stacja z pokojami i tradycyjną, swojską kuchnią.


W środku panował miły chłód, doskonale kontrastujący z upałem dnia. Na drugie śniadanie pochłonąłem świetną jajecznicę, dokupiłem zapas wody, po czym ruszyłem dalej.
Schronisko na Słowiance z którego dziewczyna wracała do domu, było kolejnym etapem przed podejściem do Schroniska na Hali Rysianka. Łyknąwszy Tymbarka, samotnie ruszyłem dalej.




Podejście od Słowianki do Rysianki jest długie i nużące, a to głównie za sprawą wyrębu lasu, sprawiającego ponure wrażenie.


Na tym odcinku są jedyne na GSB łańcuchy, które nie są konieczne, ale przydatne.


Po drodze można spotkać kilka strumyków z doskonałą pitną wodą, co sam sprawdziłem.



Wreszcie osiągnąłem Przełęcz Pawlusia, z której malownicze widoki zapierały dech w piersiach.



Stąd już kilka kroków i stanąłem przed Schroniskiem PTTK na Hali Rysianka.

Spotkana wcześniej dziewczyna bardzo gorąco zachwalała schronisko, wyrażając się o nim i gospodarzach w samych superlatywach. Mimo więc wczesnej pory, postanowiłem tam zostać na nocleg.
Przy ognisku przysmażyłem dwie kiełbaski i bułkę, do tego przegryzłem kabanosa i plan marszu i jedzenia na niedzielę miałem wypełniony.


Zamierzałem rozbić namiot, ale duszno i gorąco nie rokowały komfortu w mojej norce, dlatego też postanowiłem zweryfikować peany wcześniej usłyszane.
W schronisku rzeczywiście klimatycznie, prysznice i kibelki dla przechodzących, oni też płacą za wrzątek. Rezydenci mają wrzątek darmo i wygody schroniskowe.

Przyjazny gospodarz sprawdził mi pogodę na następne dni, która zresztą dokładnie się potwierdziła. Niestety, nie wiem z jakiego źródła korzystał. Wieczorem też uciąłem sobie pogawędkę z gospodynią schroniska i było sympatycznie, aż nie zauważyłem, że zrobiła się późna pora.
Jako, że w niedzielne popołudnie schronisko nieco opustoszało, w sali wieloosobowej spałem sam.



>> Dzień czwarty --> Hala Rysianka - Mędralowa >>

-

2 komentarze:

  1. Prognoza pogody pochodziła prawdopodobnie ze strony: www.yr.no - wyszukana dla Hali Lipowskiej:
    http://www.yr.no/place/Poland/Silesia/Lipowska/long.html
    Zazwyczaj się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki!
    Znam ten serwis, ale od dłuższego czasu z niego nie korzystam.
    Może znowu zacznę sprawdzać trafność jego prognoz, to przyda się na dalszy etap wędrówki.

    Pozdrawiam z Lipnicy Murowanej.

    OdpowiedzUsuń