Główny Szlak Beskidzki 2012/2013 * Wyposażenie * Ubranie * Jedzenie * Zaopatrzenie i woda * Podsumowanie * Podziękowania
********************************************** 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17 * 18 * 19 * 20 * 21 * 22
Główny Szlak Sudecki 2014/15 * Wstęp * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17
Główny Szlak Świętokrzyski 2014 * Wstęp * Wyposażenie * GSŚ 01 * GSŚ 02 * GSŚ 03 * GSŚ 04 * GSŚ 05
Mały Szlak Beskidzki 2015 * Wstęp * Wyposażenie * MSB 01 * MSB 02 * MSB 03 * MSB 04 * MSB 05 * MSB 06
Szlak Nadbużański * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14
Szlak Niebieski Graniczny * Wstęp * cz. 1 - Beskid Niski * cz. 2 - Bieszczady * cz. 3 - Pogórza * Wątek sprzętowy 2016/2018
Główny Szlak Beskidzki 2017 * Wstęp * cz. 1 - Ustroń - Maciejowa * cz. 2 - Maciejowa - Kąty * cz. 3 - Kąty - Wołosate * Wątek sprzętowy
______________________________________________________________________________________________________________________
W PRZYGOTOWANIU: Test worków wodoodpornych i klika innych testów...
______________________________________________________________________________________________________________________

środa, 1 sierpnia 2012

Kije trekkingowe - Fizan Trek Antishock

-

----- Styczeń 2012 -----


Ponad rok temu zakupiłem kijki Fizan Trek Antishock. Miały zastąpić moje wysłużone kilkuletnie chińczyki, więc miałem już pewne pojęcie o kijach, chodzeniu z nimi i miałem w miarę sprecyzowane oczekiwania co do nowego nabytku.


Określiłem sobie następujące parametry:
- niedrogie (do stówki),
- z antishockiem (acz byłem w stanie poddać ten element),
- nie ważące więcej niż 0,5 kg / para,
- wytrzymałe (może bardziej niż wcześniejsze chińczyki).


Po wykonaniu zwiadu w internecie, na polu boju pozostały właściwie tylko Fizan Trek Antishock, tym bardziej, że przy mieszczeniu się w zakresie cenowym, posiadały nadto rękojeść z gumo-korka.



Jako, że w internecie jest cały komplet pełnych danych o tych kijach, zamieszczę tylko skrótowe dane:
- Liczba segmentów: 3..
- Regulacja wysokości: 67-140 cm.
- Waga 1 kija: 245 g.
- Materiał: Aluminium 6013.
- Grot: E-Basket z końcówką karbidową.
- Rękojeść: korkowa z miękkim paskiem.
- System blokowania: Flexy 2.

Już następnego dnia po zakupie, zabrałem Fizany na piętnastokilometrową przechadzkę po lesie. Rozkładanie, składanie, włączanie/wyłączanie antishocka, blokowanie segmentów, regulowanie taśmy nadgarstkowej - czynności prozaiczne, niewarte opisywania. Dosyć stwierdzenia, że wszystko gra. I tak po kilka dni w tygodniu, kije wspomagały mnie w moich wędrówkach po Beskidzie Wyspowym, gdzie mieszkam. Trasy wiodły po lasach, po drogach polnych, drogach bitych, a czasem - tak dla testu - po asfalcie. Najmniej było terenu skalistego, jako bardziej ode mnie odległego. Po kilkuset kilometrach i kilku miesiącach użytkowania (a kilkunastu posiadania), wykonałem przegląd nie tylko techniczny, ale i kompetencyjny:

- czy kije się sprawdziły...?

Tak. Kije się sprawdziły.

Raz zdarzyło mi się w szybkim marszu wetknąć je pomiędzy konary zwalonego drzewa, no i jeden dolny segment nieco się wygiął. Po oporze odczuwalnym na chwycie, już myślałem, że będzie tylko suchy trzask, ale segment wytrzymał. Wygiął się jedynie nieco, ale po obserwacji krzywizny, przyłożyłem przeciwny wektor siły i tym sposobem naprostowałem wygięcie.

Próbowałem też odporność blokady na pełne obciążenie (ważę 65 kg bez odzienia) i blokada wytrzymała. Raz jedynie w terenie przy potknięciu, dość dynamicznie oparłem się na rękojeści i tym razem jeden segment wsunął się z dosyć mocnym oporem, ale zapewne dlatego, że staram się zbyt mocno nie dokręcać blokady z obawy o trudność w jej późniejszym zwolnieniu. Przy podchodzeniu z plecakiem, nigdy nic takiego się już nie zdarzyło.


Miałem też obawy co do wytrzymałości grotu, - czyliż jest on odporny na bezwzględne traktowanie? Także i w tym względzie, kilkaset kilometrów po zróżnicowanym terenie nie zostawiło na nim żadnych śladów. Nawet po ostatnim trekkingu w nieco błotnistym terenie, odstawiłem kije bez mycia i konserwacji i okazało się, że grot nie łapie rdzy, natomiast jego oprawa łapie ślady powierzchniowej korozji.
Kolejny zatem plus dla Fizanów.




No a jak się ma kontakt z dłońmi? Chwyty są wykonane z mieszaniny korka i gumy, co przy żłobieniach i właściwym profilowaniu, daje komfort użytkowania gołą dłonią. Nie ślizgają się, nie czuć żadnej oślizłości dzięki wspomnianej mieszance, ale za to rękawiczki szybciej się zużywają, niż przy gładkiej gumie. Jest to o tyle łatwe do przewidzenia, że chropowatość mieszanki nie pozostaje bez interakcji z delikatniejszymi (i nie tylko delikatniejszymi) rękawiczkami.



Paski nadgarstkowe reguluje się bardzo łatwo dzięki systemowi samozaciskowemu, natomiast ich luzowanie się w trakcie używania nie jest uciążliwe, zwłaszcza przy wędrówce "na lekko".
Przy podchodzeniu z plecakiem zdarzało mi się czasem dociągnąć taśmy, ale zjawisko nie było dokuczliwe. Jedyną kwestią która mi nie podeszła, to zbyt twardy antishock, być może obliczony na cięższych trekkerów...




Tak więc na przestrzeni roku, kije u mnie się sprawdziły. Wygląda na to, że Fizan po uwagach przekazywanych przez użytkujących wcześniejsze wersje, dobrze odrobił zadanie domowe. Ja bym jeszcze optował za talerzykami zimowymi w komplecie, ale za niecałe sto złotych za kije z letnimi talerzykami - nie wybrzydzam. W każdym razie, gdyby mnie ktoś zapytał, czy ponownie kupiłbym Fizany, odpowiem zgodnie z moimi zapatrywaniami - tak, ale tym razem w ramach zgodności z trendem Light&NiezbytFast, wziąłbym dla odmiany kijki Fizan Compact. Ale nie mam nic przeciwko samej marce.




-

1 komentarz:

  1. Jacku, czemu chciałeś kijki z amortyzatorem?
    ps. może w końcu uda mi się poprawnie dodać komentarz

    OdpowiedzUsuń