Główny Szlak Beskidzki 2012/2013 * Wyposażenie * Ubranie * Jedzenie * Zaopatrzenie i woda * Podsumowanie * Podziękowania
********************************************** 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17 * 18 * 19 * 20 * 21 * 22
Główny Szlak Sudecki 2014/15 * Wstęp * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17
Główny Szlak Świętokrzyski 2014 * Wstęp * Wyposażenie * GSŚ 01 * GSŚ 02 * GSŚ 03 * GSŚ 04 * GSŚ 05
Mały Szlak Beskidzki 2015 * Wstęp * Wyposażenie * MSB 01 * MSB 02 * MSB 03 * MSB 04 * MSB 05 * MSB 06
Szlak Nadbużański * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14
Szlak Niebieski Graniczny * Wstęp * cz. 1 - Beskid Niski * cz. 2 - Bieszczady * cz. 3 - Pogórza * Wątek sprzętowy 2016/2018
Główny Szlak Beskidzki 2017 * Wstęp * cz. 1 - Ustroń - Maciejowa * cz. 2 - Maciejowa - Kąty * cz. 3 - Kąty - Wołosate * Wątek sprzętowy
______________________________________________________________________________________________________________________
W PRZYGOTOWANIU: Test worków wodoodpornych i klika innych testów...
______________________________________________________________________________________________________________________

czwartek, 3 października 2013

Śpiwór który nie jest śpiworem, czyli - Qumulus Quilt 250 - test 03

-
Cumulus Quilt. Wersja 250. Codename: "Prognozy: Ciepła Noc" ;-)

Brzmi to prawie jak nazwa operacji służb specjalnych z książek bądź filmów sensacyjnych.
Jednak Quilt 250 to rzeczywiście ciepłe noce.

Przespałem w tym śpiworze już kilkadziesiąt nocy. W domu, na balkonie, pod gołym niebem, w wiacie, pod namiotem, w schronisku. Temperatury od 20°C do 5°C. Sucho, poranna rosa, ale raz i lekki deszczyk bez dachu nad głową :-)
Pod spodem - karimaty, samopompy, dodatkowo folia dachowa. Ubranie - same slipki, czasem koszulka i skarpety.

Werdykt - jak w "prognozie" - ciepła noc!

Cumulus stworzył bardzo ciekawą, ale też i kontrowersyjną konstrukcję śpiwora, który nie jest śpiworem.
Po wielu nocach - ciepłych nocach - spędzonych w Quilcie, mam już skrystalizowane zdanie o nim.

Gdy firma Cumulus przekazała mi Quilta 250 do testów, miałem wiele wątpliwości i postawiłem sobie wiele pytań. W końcu nie jest to klasyczny śpiwór, jakich mam kilka, ale konstrukcja dla bardzo świadomego użytkownika, na bardzo określone warunki.
Użycie materiału Pertex Quantum - bardzo lekkiego poszycia, dało niską wagę w połączeniu z lekkością puchu, jednakże za każdym razem gdy pakuję śpiwór, znajduję dwa - trzy piórka wydostające się z wnętrza.









Nie jest to żaden problem, a wręcz norma. Takich przepakowań musiałoby być naprawdę dużo, by utrata puchu stała się zauważalna.

Nieco obaw budzi we mnie zauważone od pierwszego rozpakowania, wysnuwanie się nitek z brzegów Pertexu spod lamówek.



 
To taki brak staranności na linii produkcyjnej, ale liczę, że to snucie nie będzie postępować, tym bardziej, że przycinam te "frędzelki" co jakiś czas.

Cała reszta, to już plusy. Po wielu użyciach w najróżniejszych warunkach, śpiwór nadal wygląda i zachowuje się jak nowy. Mam czasem tylko wrażenie, że jakby wolniej nabiera loftu (grubości powodowanej rozprężaniem się puchu), no ale częste kompresowanie robi swoje. Łatwo temu zaradzić, trzymając śpiwór rozpakowany, by puch był jak najdłużej rozprężony, a jeśli się go do transportu kompresuje, to po wyjęciu, a przed użyciem - przetrzepać, pomagając tym samym puchowi na szybsze powrócenie do swej naturalnej, rozprężonej formy.

Od czasu poprzedniej relacji, kilkakrotnie wysypiałem się w Quilcie, a na zdjęciach z wiaty (obok Bacówki w Jamnej), widać jak na samopompie Karrimora (chyba podróbce...), Quilt pięknie nabiera loftu, co szczególnie widać w nogach, ale i na całej objętości też.





Z wszystkich nocy spędzonych ciepło w Quilcie, mam podstawowe zalecenie - trzeba używać go ZAWSZE z ciasno podpiętym spodem - karimatą, matą samopompującą, materacem. Wtedy uszczelnienie wycięcia plecowego jest dobre i śpiwór spełnia przewidziane przez konstruktora i producenta funkcje.


Zbudowałem też ciąg filozofii zastosowań oraz zestaw sytuacji do unikania.


Filozofia zastosowań.

Quilt jest śpiworem, którego nadrzędnym celem jest jego niska waga. Dla wyznawców doktryny Light & Fast (lekko i szybko), jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Kierując się ideą L&F, podpinana mata powinna także być najlżejsza. Z dostępnych na rynku - nie wnikając w marki - są maty (karimaty) o wadze 180-190g. dla pełnej długości. Ekstremiści minimalizmu mogą użyć maty 3/4, co w zastosowaniach letnich, do jakich seria Quilt jest przewidziana, ma jak najbardziej sens. Tak spreparowana mata nie powinna przekroczyć masy 140g.
Dla ceniących większy komfort, choć nadal dbających o niską wagę bagażu i niewielkie gabaryty, z powodzeniem można stosować materacyk dmuchany, jak i matę samopompującą - pełnej długości, bądź skróconą - 3/4.
Jako, że Quilt jest skonstruowany do współdziałania z matą, a jego uszczelnienie polega na stabilizowaniu do tejże za pomocą dwóch pętli gumosznurka, najlepiej ułożyć się leżąc na plecach i w takiej pozycji zasypiając, dotrwać do rana. W tej konfiguracji uszczelnienie jest nienaruszone.
Ale co zrobić, jeśli wolimy spać na boku bądź na brzuchu...?
Ano najlepiej jest przyjąć ulubioną pozycję przed zaśnięciem i przewracając się dopilnować, by śpiwór nie odstawał od maty.

Sytuacje do unikania.

Quilt w łóżku. Wędrując przez dłuższy czas, może się zdarzyć możliwość nocowania nie tylko pod namiotem czy pod wiatą, ale i w schronisku lub kwaterze prywatnej, gdzie będzie do dyspozycji łóżko z materacem. Co wtedy?
Pomijam możliwość rezygnacji z łóżka i spanie na podłodze. Ale czy kłaść Quilta na materacu łóżkowym bez przymocowania, czy dodać swoją matę...? Mam na to swoje rozwiązanie. Przyjmując, że jest to pora letnia, temperatura w środku jest wystarczająco komfortowa, - zaciągamy pętle mocujące tak, by śpiwór wyglądał jak ściągnięty sznurówkami. Nie będzie szczelny jak zamknięty klasyczny śpiwór, ale być może takie rozwiązanie okaże się akceptowalne. Nie zawsze bowiem mata będzie na tyle czysta, by położyć ją na łóżkowym materacu. Dlatego też, dla osób przewidujących noclegi na łóżku, zalecam zastanowienie się, czy zamiast Quilta nie zabrać klasyczny, lekki śpiwór.

Kołdra. Konstrukcja Quilta pozbawiona jest zamka, a zatem nie ma możliwości szybkiego przekształcenia konstrukcji w namiastkę kołdry.

Wkład combo. Mając inny śpiwór - syntetyczny czy też puchowy, można poprawić komfort termiczny, przez włożenie jednego śpiwora w drugi. Jakkolwiek technicznie jest możliwe, by Quilt był wkładką czy nawet otuliną, to jednak mocno bym się zastanawiał nad taką kombinacją. Stosuje się ją mianowicie w niskich temperaturach, kiedy popełnianie kompromisów należy zminimalizować, czy wręcz unikać. Zatem o ile lekka strata ciepła w lecie jest jeszcze akceptowalna, o tyle mostki termiczne w zimie bywają bardzo dokuczliwe.

Wiercipięta. Każdy wędrowiec to swoisty wiercipięta. Nie usiedzi długo w miejscu, jest żywy, ruchliwy i ma sporo energii. Ale co we śnie...? Przewracanie się z boku na bok, z pleców na brzuch w Quilcie, niewątpliwie spowoduje rozszczelnienie zestawu śpiwór-mata. W przypadku notorycznie przewracających się, może - mimo mocowania - tak przesunąć górę względem dołu, że część ciała będzie odsłonięta przez wycięcie będące normalnie u dołu. Ja właśnie w nocy się wiercę, ale nauczyłem się to czynić "bezinwazyjnie". Tym niemniej kilka razy odczuwałem prześwit między śpiworem a matą. Na porę wiosenną bądź jesienną, wiercipiętom Quilta nie polecam.

Ubranie. Linki i zapięcie w Quilcie, to potencjalne źródło zahaczeń o guziki, haftki, czy inne tego rodzaju elementy garderoby zakładanej w celu poprawienia termiki w chłodniejsze noce. Zwłaszcza u wiercipięty...

Gorąco. Ja sypiam długo. Poranne czerwcowe słońce świeci już od wpół do piątej nad ranem, a grzeje niedługo później. W małym namiocie robi się konkretny piekarnik, a chciałoby się jeszcze pospać... Niestety - nie ma zamka - nie można rozpiąć śpiwora. Na szczęście można rozpiąć kołnierz, a kolano wysunąć przez rozcięcie. Na tropiki może lepiej i o tym pomyśleć.

Zimno. Komfort termiczny miałem jeszcze w temperaturze 5°C. Jakkolwiek Q250 jest porównywany do LL300, to jednak nie da się go bardzo szczelnie zaciągnąć, by osiągnąć komfort osiągany w LiteLine 300.
Ponadto, ja jestem zmarzluchem, więc i tak wspomniane 5°C jest dla mnie bardzo dobrym wynikiem, zwłaszcza, że się wiercę (choć wtedy ułożyłem się na brzuchu i starałem się nie kręcić).
Skoro jest to śpiwór letni, to w zależności od wrażliwości indywidualnej, komfort w granicach 1-7°C jest w sam raz. Poniżej zera, Cumulus oferuje szeroką gamę innych modeli.



Niniejszym opisem zamykam przemyślenia z sezonu letniego. Jesienne biwaki i noclegi schroniskowe, dadzą jeszcze szanse Quiltowi do wykazania się samodzielnego, bądź jako combo, gdyż typowo zimowego śpiwora nie posiadam.

Każdemu, kto dba o lekkość outdoorowego bytu bez utraty komfortu, a nie oczekuje od śpiwora maksymalnej uniwersalności, Quilta mogę z pełnym przekonaniem polecić.
Opisałem jego konstrukcję, wywiedzione z empirycznego poznania, najważniejsze "za" i "przeciw", określiłem też przybliżony komfort termiczny. Poza jednym drobiazgiem, wykonanie Quilta jest bardzo staranne i wymagający użytkownicy nie powinni mieć zastrzeżeń.
Przemyślenia co do drobnych modyfikacji przekażę producentowi, być może seria Quilt na tym zyska na funkcjonalności, choć już teraz można uznać konstrukcję za dojrzałą, przemyślaną i godną polecenia świadomemu użytkownikowi.





-