Główny Szlak Beskidzki 2012/2013 * Wyposażenie * Ubranie * Jedzenie * Zaopatrzenie i woda * Podsumowanie * Podziękowania
********************************************** 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17 * 18 * 19 * 20 * 21 * 22
Główny Szlak Sudecki 2014/15 * Wstęp * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17
Główny Szlak Świętokrzyski 2014 * Wstęp * Wyposażenie * GSŚ 01 * GSŚ 02 * GSŚ 03 * GSŚ 04 * GSŚ 05
Mały Szlak Beskidzki 2015 * Wstęp * Wyposażenie * MSB 01 * MSB 02 * MSB 03 * MSB 04 * MSB 05 * MSB 06
Szlak Nadbużański * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14
Szlak Niebieski Graniczny * Wstęp * cz. 1 - Beskid Niski * cz. 2 - Bieszczady * Wątek sprzętowy
Główny Szlak Beskidzki 2017 * Wstęp * cz. 1 - Ustroń - Maciejowa * cz. 2 - Maciejowa - Kąty * cz. 3 - Kąty - Wołosate * Wątek sprzętowy
______________________________________________________________________________________________________________________
W PRZYGOTOWANIU: Test worków wodoodpornych i klika innych testów...
______________________________________________________________________________________________________________________

piątek, 13 czerwca 2014

GSS 05 - Lubawka - Schronisko Andrzejówka

-

Lubawka - Andrzejówka. Dystans - 32 km. Suma podejść - 1200m, suma zejść - 930m.

 

Na szlaku: Lubawka - 500m, Lipowe Siodło - 596m, Betlejem - 503m, Krzeszów - 461m, Góra św. Anny - 593m, Grzędy - 506m, Lesista Wielka - 851m, Sokołowsko - 577m, Bukowiec - 878m, Andrzejówka (schronisko) - 793m.


Po wieczornych przygodach w Lubawce, kolejny dzień miał przynieść więcej pozytywnych wrażeń. Za Lipowym Siodłem weszliśmy w zalesione pagórki, z których co i raz otwierały się malownicze widoki.




Tuż przed dojściem do Betlejem, natrafiliśmy na klimatyczną miejscówkę - wiatę postawioną w dawnym kamieniołomie. Doskonałe miejsce na nocleg, zaciszne, płaskie i z paleniskiem, niedaleko osad ludzkich, ale na tyle oddalone, że pewnie rzadko odwiedzane.



A już niedaleko Betlejem. Jak się później dowiedziałem, moja bratowa spędzała tu z rodziną wakacje u wujka. Tymczasem udało nam się wejść i zobaczyć letni pawilon na wodzie. Bardzo interesująca konstrukcja i równie ciekawe wnętrze.







Niewiele dalej cywilizacja zaczęła wyzierać spomiędzy drzew, aż wreszcie pojawiły się dwie wieżyce, górujące nad budynkami. To Krzeszów.



Po odwiedzeniu spożywczaka i odnowieniu zapasów, postanowiliśmy na metry odbić od czerwonych znaków. Pominięcie tak zacnej miejscówki byłoby - nomen omen - grzechem. ;-)



Nie będę opisywał historii sanktuarium, bo te fakty łatwo znaleźć w sieci, niech więc te kilka fotografii przemówi. Warto zajrzeć na dłużej, my zaś mieliśmy tylko godzinę z małym hakiem...






Tuż obok centrum obsługi ruchu pielgrzymkowego spożyliśmy dary nabyte w pobliskim sklepie. Obsługa nie niepokoiła nas hasłami w stylu "zabrania się spożywania jogurtu nie zakupionego w tym lokalu" ;-) Po prostu było coś w podobie "bierzcie i jedzcie". :)

Po posiłku, lekki powiew pchnął nas w dalszą drogę...

Okolica zaiste święta, - pięknego kamiennego mostu pilnował św. Jan Nepomucen.



Na pobliskim wzgórzu oko cieszy odnowiona z ruin kaplica św. Anny. Szkoda tylko, że dla pątników nie postawiono małego choćby daszku na niepogodę. A sprzed kaplicy rozpościera się piękny widok na Krzeszów obramowany pasmami gór.


 



Pożegnaliśmy święte miejsca, po czym lasem bądź polem, prowadzeni czerwonymi znakami za którymi czasem trzeba było się trochę porozglądać, dobrnęliśmy do kolejnej wsi.





W Grzędach Górnych szlak z drogi asfaltowej skręca w lewo, a po prawej stronie jest niewielki spożywczak prowadzony przez mieszkającego nieopodal sołtysa. Jeśli sklepik jest zamknięty, można popytać w najbliższym domu i nie ma problemu z zakupami. Oczywiście w chrześcijańskich godzinach. :)





A my wędrując, zmieniamy pasma górskie, parki krajobrazowe i skarpety ;-) Jedynie znaki zawsze i niezmiennie towarzyszą nam w kolorze czerwieni. :)




Sudety Wałbrzyskie oferują spore przestrzenie. Może z tej racji oznakowanie nie jest już tak oczywiste i w kilku miejscach z utęsknieniem wypatrywałem czerwieni na drzewach. Mimo jednej większej wątpliwości poszliśmy na rozwidleniu na chybił-trafił i czuj okazał się bezbłędny.











Za Lesistą Wielką szlak prowadził miękką leśną drogą, by po około 5 minutach od minięcia tablicy, niemal bez ostrzeżenia skręcić w lewo w dół stoku. Tylko niezwykła czujność uchroniła nas od pobłądzenia. Zdecydowanie prosimy o uwagę i poprawienie oznakowania (wcześniejszy "Achtung!").


Zaczynają się zabudowania. Domy wypoczynkowe gęsto obstawione samochodami na niemieckich rejestracjach. Pensjonariusze wesoło machają do wielbłądów z kijkami. ;-)



Powoli dochodzimy do Sokołowska. Okolice sanatoryjne z lepiej lub gorzej utrzymanymi obiektami, co widać na zdjęciach.





Sokołowsko pełne jest śladów i reliktów - Kieślowski, stare oznaczenia, dawne chaty...





Wychodzimy za opłotki - ciasne i zarośnięte. Las gęstnieje, a mi się kończy prąd w aparacie. Schronisko niedaleko, więc nie zdejmuję plecaka i baterię zmieniam u celu.


Okolice schroniska Andrzejówka toną w symbolu Sudetów - łubinach. I pomyśleć, że dawniej biedota na wyspach brytyjskich żywiła się właśnie łubinem, ale pewnie odmianą jadalną.



Andrzejówka okazała się miejscem przyjaznym prawdziwemu wędrowcy. Mieliśmy do dyspozycji łazienkę, jadalnię i wrzątek z kuchni. Spotkaliśmy też kolegów długodystansowców.

W schronisku było niewielu gości, więc mogliśmy porozmawiać z obsługą. Znalezienie wspólnego tematu nie było trudne, bo łączyło nas tak wiele. A gospodarze - młodzi ludzie - prowadzili obiekt z poświęceniem, przekonaniem i zgodnie z dobrym duchem górskim. Nie spieszyliśmy się zatem z kolacją i chłonęliśmy tę przyjazną atmosferę, po trosze ją tworząc. Zachodzące za wzgórzami słońce, dopełniało magii miejsca i chwili...

Po spokojnej kolacji w ciepełku, czas było wyjść na deszcz, gdzie czekały nasze namioty. Mimo deszczu, noc minęła spokojnie.




.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz