Główny Szlak Beskidzki 2012/2013 * Wyposażenie * Ubranie * Jedzenie * Zaopatrzenie i woda * Podsumowanie * Podziękowania
********************************************** 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17 * 18 * 19 * 20 * 21 * 22
Główny Szlak Sudecki 2014/15 * Wstęp * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17
Główny Szlak Świętokrzyski 2014 * Wstęp * Wyposażenie * GSŚ 01 * GSŚ 02 * GSŚ 03 * GSŚ 04 * GSŚ 05
Mały Szlak Beskidzki 2015 * Wstęp * Wyposażenie * MSB 01 * MSB 02 * MSB 03 * MSB 04 * MSB 05 * MSB 06
Szlak Nadbużański * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14
______________________________________________________________________________________________________________________
W PRZYGOTOWANIU: Test worków wodoodpornych i klika innych testów...
______________________________________________________________________________________________________________________

czwartek, 3 lipca 2014

Główny Szlak Sudecki - wyposażenie



Po doświadczeniach z Głównego Szlaku Beskidzkiego, gdzie dobór i waga wyposażenia miała istotne znaczenie dla ogólnopojętego komfortu wędrówki, przed wyruszeniem na Główny Szlak Sudecki przejrzałem listę sprzętu pod kątem wymiany i uzupełnień.

W arkuszu kalkulacyjnym od pewnego czasu miałem umieszczone wszystkie moje elementy wyposażenia, więc łatwo było wyszukać pozycje najcięższe, oraz zastanowić się nad alternatywą dla nich.
Z czasem przybywało też kolejnych pozycji, które - jak można się łatwo domyślić - były weryfikowane przez pryzmat wagi. Sporządzenie więc nowej listy sprzętu na kolejną wędrówkę było łatwe i pokazało co już mam lżejszego i gdzie szukać kolejnych oszczędności na wadze.

Namiot i plecak już były lekki, więc zostały. Lżejszego aparatu też nie pozyskałem. Pojawił sie natomiast lżejszy śpiwór - Cumulus Quilt 250, do którego jednak w ramach komfortu zabrałem materac samopompujący zamiast leciutkiej karimaty. Czyli jednak na pojedynczej pozycji zanotowałem przyrost wagi...
Lżejsze też było poncho, podłoga pod namiot, warstwa termiczna (bluza), naczynia, spodnie i kilka pomniejszych drobiazgów.


Po zestawieniu listy załadunkowej stwierdziłem, że kilka pozycji nadal czeka odchudzenie - lekki pełny śpiwór, poncho przydało by się jeszcze lżejsze, aparat fotograficzny z dodatkami to około kilograma, więc i tu byłoby pole do popisu, poszukuję też ultralekkich klapek. Na liście była także lżejsza samopompa - ta weszła do "spisu treści" już po sudeckiej wędrówce.

Zmienną wagę miało oczywiście jedzenie i picie. Zabrałem z sobą żelazną porcję jedzenia, zatem nie na pierwsze dni marszu, a na odcinki gdzie nie uda się uzupełnić zaopatrzenia, bądź na sytuacje nieprzewidziane. Były to głównie owsianka mojego przepisu i kilka batonów i zupek.

Po zakończeniu wędrówki przeanalizowałem listę - co było nieużywane, a co trzeba będzie wymienić.
Okazało się, że nieużywana była apteczka - na szczęście! Nie sięgnąłem też po zestaw naprawczy - taśma i linka. Jednak te elementy wyposażenia bierze się na wszelki wypadek, który szczęśliwie nie nastąpił. Natomiast tuż przed wyruszeniem postanowiłem nie zabierać powerbanku, wobec dostępności cywilizowanej energii elektrycznej i umiarkowanego jej zużycia przeze mnie.



Poniżej można zatem zobaczyć rozkładówkę wyposażenia na wędrówkę Głównym Szlakiem Sudeckim. Niemal w takim komplecie wyposażenie to towarzyszyło mi w ciągu dwutygodniowej wędrówki uroczymi szlakami Sudetów.

Zdjęcie jest umieszczone na zewnętrznym serwerze.


Podana masa poszczególnych pozycji została przeze mnie zweryfikowana na wadze dającej dokładność +- 1 gram.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz