Główny Szlak Beskidzki 2012/2013 * Wyposażenie * Ubranie * Jedzenie * Zaopatrzenie i woda * Podsumowanie * Podziękowania
********************************************** 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17 * 18 * 19 * 20 * 21 * 22
Główny Szlak Sudecki 2014/15 * Wstęp * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17
Główny Szlak Świętokrzyski 2014 * Wstęp * Wyposażenie * GSŚ 01 * GSŚ 02 * GSŚ 03 * GSŚ 04 * GSŚ 05
Mały Szlak Beskidzki 2015 * Wstęp * Wyposażenie * MSB 01 * MSB 02 * MSB 03 * MSB 04 * MSB 05 * MSB 06
Szlak Nadbużański * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14
______________________________________________________________________________________________________________________
W PRZYGOTOWANIU: Test worków wodoodpornych i klika innych testów...
______________________________________________________________________________________________________________________

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Szlak Nadbużański 00 - Dojazd do Hrubieszowa


Hrubieszów


08.06.2015.


A więc postanowione. Ja i Leśna Dusza wędrujemy Szlakiem Nadbużańskim.

Ósmego czerwca wyruszam z domu. Najpierw busem do Krakowa, gdzie pakuję się do autobusu do Hrubieszowa, którym jedzie już Leśna.
Czeka nas długi przejazd, bo autobus nie jest zbyt pospieszny i zatrzymuje się na pośrednich, czasem mniej znacznych przystankach.

Po drodze migają krajobrazy łąk i równin. Będą nam one towarzyszyć przez kolejne dwa tygodnie. Musze się oswoić z brakiem pagórków i gór, tak bliskich mi w moich wędrówkach.
Beskidy zostają gdzieś daleko, a w ich miejsce pojawi się szum Bugu i nadbużańskie klimaty.
Będzie to także mój pierwszy dłuższy szlak nizinny.



Do Hrubieszowa dojeżdżamy rozkładowo o 22:30. Z marszu pytamy, czy na dworcowej poczekalni możemy przespać się do rana, ale poczekalnia jest zamknięta i nie ma takiej możliwości.
Ale nic to. Wychodzimy z dworca i wzdłuż torów dochodzimy do nieczynnej stacji PKP.



Krążymy po okolicy, aż wreszcie około jedenastej znajdujemy ruinę-melinę. W jednym z pomieszczeń trudno powiedzieć że jest względny porządek, bo i tu niezły rozgardiasz i fura gruzu, ale przynajmniej nie ma śmieci i nieciekawych zapachów.

Postanawiamy tu zostać na noc. Omiatamy podłogę i rozkładamy płachty zwykle kładzione pod namiot, a na to materace i śpiwory. I już skrawek ruiny jest nasz do rana.



Jak na początek nie jest może rewelacyjnie, ale nam to wystarczy.
Na korytarzu rozkładam kawałki wszechobecnego szkła, które ostrzeże nas przed ewentualnym najściem nocnych gości.



Już północ, więc i czas na sen. Ten przychodzi niebawem.


3 komentarze:

  1. Yatzku!

    Jak archiwalną mapą się posiłkowaliście? Ta okolica to "terra incognita" jeśli chodzi o mapy.

    Pim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michale!

      Cały Szlak Nadbużański to zaiste Terra Incognita, bo i oznaczenia szlaku są widoczne etapami, czasem niestety nieaktualne i prowadzące w rozlewiska które zmieniły topografię terenu, a mapy raz pomagały, innym razem znowu prowadziły na nieaktualne ścieżki.

      Oczywiście można niektóre odcinki skracać asfaltem albo iść po swojemu, lecz Bug wylewając, czasem coś zabierze, czasem odda, więc blisko koryta krajobraz potrafi się zmieniać po mokrych i śnieżnych zimach. W tamtym roku na wiosnę Bug na szczęście nie wylał, więc nie było większych problemów.
      Na mamach sprzed dwudziestu lat i jednej nowszej, ale też nieaktualnej - nie ma co polegać w 100%. PTTK Lublin który ma się opiekować szlakiem, nic w tym kierunku nie czyni. My błądziliśmy tak często, że gdybym chciał udostępnić ślad GPS, to musiałbym go z miesiąc prostować, a i tak połowa to by była prowizorka.
      Znacznie lepiej jest z trasą rowerową, mniej więcej równoległą do szlaku pieszego. W Hrubieszowie chcieli nas wyposażyć w takie mapy, ale dla nas były nieprzydatne.

      Jeśli chcesz wiedzieć czym się posiłkowaliśmy, to daję Ci linka na stronę Leśnej, bo to ona zajmowała się nawigacją - skoro wpadła na pomysł przejścia tego szlaku. Trasa bardzo przyjemna dla kogoś, kto nie może / nie lubi chodzić po górach, chce mieć dostęp na bieżąco do cywilizacji, a mimo to obcować z naturą i coś też pozwiedzać.
      Zatem link:
      http://acrossthewilderness.blogspot.com/2015_06_01_archive.html

      Pozdrawiam,
      Yatzek

      Usuń
  2. Spojrzałem na bloga Leśnej. Była w użyciu wojskowa mapa 1:100 000. Wspaniała mapa. Często nie odpowiada rzeczywistości. Ale jak człowiek nauczy się nawigować z jej pomocą, to potem mało jest map, którego zaskoczą ;-)

    Pim

    OdpowiedzUsuń