Główny Szlak Beskidzki 2012/2013 * Wyposażenie * Ubranie * Jedzenie * Zaopatrzenie i woda * Podsumowanie * Podziękowania
********************************************** 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17 * 18 * 19 * 20 * 21 * 22
Główny Szlak Sudecki 2014/15 * Wstęp * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17
Główny Szlak Świętokrzyski 2014 * Wstęp * Wyposażenie * GSŚ 01 * GSŚ 02 * GSŚ 03 * GSŚ 04 * GSŚ 05
Mały Szlak Beskidzki 2015 * Wstęp * Wyposażenie * MSB 01 * MSB 02 * MSB 03 * MSB 04 * MSB 05 * MSB 06
Szlak Nadbużański * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14
Szlak Niebieski Graniczny * Wstęp * cz. 1 - Beskid Niski * cz. 2 - Bieszczady * cz. 3 - Pogórza * Wątek sprzętowy 2016/2018
Główny Szlak Beskidzki 2017 * Wstęp * cz. 1 - Ustroń - Maciejowa * cz. 2 - Maciejowa - Kąty * cz. 3 - Kąty - Wołosate * Wątek sprzętowy
______________________________________________________________________________________________________________________
W PRZYGOTOWANIU: Test worków wodoodpornych i klika innych testów...
______________________________________________________________________________________________________________________

czwartek, 15 września 2016

Namiot Naturehike CloudUP 2 - Pierwsze wrażenia.

 

Jaki jest dobry namiot? Też pytanie... Jest ich setki, a żaden nie jest idealny. Różne są też potrzeby, ale podstawowe założenia możemy bez problemu wyliczyć: Dobry namiot ma być niedrogi, lekki, wygodny, nieprzemakalny i łatwy do rozstawiania i składania. Dla niektórych ważny jest jeszcze lans i kilka innych cech, ale te wyliczone wcześniej całkiem nieźle wpisują się w konstrukcję, którą właśnie testuję. A jest to

Namiot Naturehike CloudUP 2


Turbacz - Gorce :)

Wyprodukowany w Chinach i zaprojektowany w ...hmmm... także w Chinach, namiot ten jest dość wierną kopią amerykańskiej ultralekkiej konstrukcji Big Agnes Fly Creek UL2. Nie będę wdawać się w podobieństwa i różnice, opiszę go zatem jakby to była całkiem samodzielna pozycja.

Namiot NH CloudUP 2 jest przedstawicielem trendu Light&Fast - lekko i szybko, czyli minimalizacja na każdym kroku.
Bezsprzecznie jest niedrogi - u polskiego dystyrybutora Rigil Kent dostępny jest od ręki za 399 zł (stan na wrzesień 2016).
Jest też lekki - komplet w worku waży około 1647 gramów, a dodatkowa podłoga - 247g.




Już te cechy sprawiają, że jest obiektem zainteresowania, bo po wyeliminowaniu zbędnych opakowań, za cztery stówy nosimy 1600g. Jak na (ciasną) dwójkę, to rzecz godna uwagi.

Po kilkunastu nocach spędzonych w tym namiocie, mam już garść spostrzeżeń. Nie jest to jeszcze podstawa do kompletnego testu i wydania recenzji, ale na zapoznanie z produktem dla potencjalnych chętnych może na razie być to pewna pomoc. Dopiero po przetestowaniu namiotu w rozmaitych warunkach, będę mógł wydać pełną opinię.



Model CloudUP 2 jest dwuosobowym, dwupowłokowym namiotem ze stelażem w kształcie litery "Y". Posiada dość spory przedsionek jak na tak oszczędną konstrukcję i wystarczającą ilość miejsca wewnątrz dla dwóch osób. Jednak pomieszczenie dodatkowo dwóch średnich plecaków będzie wyzwaniem. Tę kwestię będę jeszcze przerabiać.



Elementy składowe.


Komplet namiotu CloudUP 2 stanowią:


sypialnia - 594g

tropik - 524g

stelaż - 342g


śledzie - 12 sztuk - każdy o wadze 7.8g, razem 94g

Do tego worki na: namiot stelaż i śledzie, odciągi, tasiemki i pasek spinający. Część tych elementów można pominąć, ja zabieram tylko duży worek ważący 26g.

W zestawie jest też podłoga, którą można rozłożyć w konfiguracji z samym tropikiem, bądź podłożyć pod sypialnię jako dodatkowe zabezpieczenie.

podłoga - 247g

Całość wygląda dość obficie, ale spokojnie mieści się do worka, który jest aż nadto pojemny. Ja nie zabieram dwóch małych woreczków, paska spinającego i tasiemek do odciągów.







Jakość wykonania.


Znamy już wagę całości i w rozbiciu na podstawowe elementy. Jest dobrze. A jak jest z jakością? Wszak produkty z Państwa Środka przez lata bywały bardzo nierównej jakości, - od przesławnej porcelany, ale z dawnych lat, do komunistycznego bubla z trujących materiałów. Na szczęście ten trend szybko i pozytywnie się zmienia i Chiny stają się liczącym graczem na arenie jakości i ceny. Nie inaczej jest z namiotem CloudUP 2.

Bodaj najlepiej prezentuje się stelaż. Aluminiowe rurki starannie anodyzowane, mają dobrze wykonane połączenia. Wyloty tulei są obrobione, przez co brak jest ostrych krawędzi kaleczących łączący je gumosznurek, a trzpienie wchodzące do oczek w taśmach podłogi są odpowiednio i starannie sfazowane. Trójnik łączący jest precyzyjnie dopasowany, oszlifowany i aż cieszy oko. Rozpuszczony stelaż niemal sam się składa, a po złożeniu nie wyczuwa się luzów. Pierwszy element grzbietowy jest profilowany, co chroni go przed wyginaniem w wyniku naprężeń idących od tulei łącznikowej. Widać, że producent naprawdę się postarał. Aż miło popatrzeć, ale i w działaniu też jest wzorowo.


Tak prozaiczna rzecz jak śledzie, także zasługuje na pochwałę. Ośmiogramowe trójgraniaste z pętelką z jaskrawej linki, pewnie utrzymują rozstawiony namiot, a czerwony kolor wzmaga widzialność i ułatwia odszukanie w trawie. Pętelka jest przydatna przy wyjmowaniu. Kolega do namiotu w jasnoszarej wersji kolorystycznej dostał dłuższe, w kształcie "V" i bez linki. Jednak obydwie wersje są wykonane starannie i nie wykazują tendencji do wyginania się. Ja, widząc ich filigranowość, bynajmniej nie siłuję się przy wbijaniu...




Także o sypialni nie powiem złego słowa. Połączenie podłogi z ścianami jest starannie obszyte i zabezpieczone. Dolna część ścian jest z litego materiału, górna z siatki, zatem nie wieje bokami. Taśmy od śledzi wszyte solidnie, szwy poprowadzone całkiem równo, a zamek z dwoma maszynkami pracuje bardzo gładko. Po prawidłowym naciągnięciu sypialni, zamek otwiera się i zamyka płynnie jedną ręką, bez konieczności dodatkowego naciągania siatki, jak to czasem bywa w innych namiotach. Nad głową znajduje się niewielka półka-kieszeń, a w połowie długości haczyk na latarkę. Plastikowe haczyki mocowania do stelaża wszyte są na taśmie, a na wysokości stóp zamiast haczyka wszyta jest linka ze stoperem, umożliwiająca regulowanie napięcia tej części sypialni.


 

Mirachowo - Szlak Kaszubski.


Regulacja naprężenia sypialni w części tylnej.

Wykonanie tropiku nie odbiega od wcześniejszych przykładów staranności. Czasem tylko trudno ustawić grzbietowy szew zakładką do dołu.


Zakładka szwu grzbietowego czasem ustawia się "pod górę".
 

Zakładka szwu grzbietowego ustawiona na dół.

Aż prosi się okienko wentylacyjne nad wejściem...

Szwy, podklejenia, mocowania klamerek łączących z podłogą, punktów odciągowych - wszystko poprawne. Brakuje przede wszystkim górnej wentylacji. Nad wejściem w okolicy trójnika, aż prosi się okienko wentylacyjne. A już na pewno znakomita większość się zgodzi (tak myślę), że dodanie drugiej maszynki zamka pozwoliłoby uchylić wejście od góry, tak, jak to zrobiono w sypialni.

 Wentylacja dwusuwakowa w sypialni, a bardziej by się taka przydała w tropiku...

Mała rzecz, dodatkowy jeden gram albo i mniej, a byłaby namiastka wentylacji górnej. Proszę choćby o drugi suwak!
Z przyjemnością powitałbym także jakieś mocowanie tropiku do stelaża. Poprawiłoby to odporność konstrukcji na wiatr boczny i nie luzowałoby powłoki po otwarciu wejścia. To zaledwie pojedyncze gramy...
Mógłbym się jeszcze upierać przy drugim rozszczepieniu stelaża - w nogach, by tam nieco zwiększyć ilość miejsca dla dwóch śpiworów i poprawić naprężenie tropiku, ale to już mogę poświęcić...


Dodatkowa podłoga to płachta silikonizowanego nylonu równa powierzchni podłogi sypialni. Kiedy rezygnujemy z rozstawienia sypialni, stelaż wpinamy do taśm w dodatkowej podłodze. Na zdjęciach poniżej - susząca się po podłożeniu pod podłogę sypialni. Jakość - bez uwag.

W Bazie Namiotowej na Lubaniu.


Nie wypowiadam się o trwałości. Te kilkanaście nocy w sprzyjających warunkach to za mało, by określić żywotność elementów. Obawiam się jedynie o funkcjonowanie elementów plastikowych w ujemnych temperaturach. Przy "zwykłym" plastiku, potrafią na mrozie popękać, a w ofercie jest wersja z fartuchami śnieżnymi, choć nie wiem czy ma te same plastiki - haczyki do stelaża i klamerki łączące sypialnię z tropikiem. Się zobaczy...




Rozkładanie.


Mamy cenę, mamy wagę, mamy jakość... I wszystko się nieźle składa. No właśnie, - a jak szybko i sprawnie się rozkłada? Namiot oczywiście... ;-)
Wszyta do głównego pokrowca instrukcja mówi dwoma językami - obrazkowym, rozumianym przez większość kumatych osobników gatunku homo sapie pod górę ;-) oraz w języku rozumianym przez jedną czwartą populacji globusa - chińskim. Pojawiają się pojedyncze słowa po angielsku, po polsku mamy tylko interpunkcję... ;-)


Ale co tam instrukcja. Namiot rozkłada się intuicyjnie. Jeśli nie mamy zaufania do podłoża i sypialnianej podłogi, najpierw rozkładamy podłogę dodatkową. Tak naprawdę konieczna jest tylko do rozkładania samego tropiku (opcja tarptent), ale można jako zabezpieczenie podłogi właściwej...
Następnie rozkładamy sypialnię. Należy mieć na uwadze, że ze względu na szczupłość miejsca w tylnej części, głowa będzie przy wyjściu, - zwłaszcza w konfiguracji dwuosobowej. Zatem jeśli teren jest lekko pochyły, namiot ustawiamy wejściem pod górkę.
Na oczka taśm podłogi nakładamy rozłożony stelaż. Ten wystarczy potrząsnąć kilka razy by się niemal sam poskładał. Podpinamy haczykami sypialnię i naprężamy stoperem z tyłu. Tylny element stelaża zwykle nieco naciąga podłogę, więc esteci powinni skorygować naprężenie tylnych śledzi. Realiści mogą przystąpić do narzucenia tropiku. :)
Tropik spina się zatrzaskami z podłogą i przytwierdza śledziami - cztery w narożnikach, dwa po bokach i jeden z tyłu przy stelażu. Na koniec napina się przedsionek (zamknięty) i przyszpila. Można po bokach podpiąć tasiemki od sypialni do tropiku, ale gdy nie ma wiatru, nie podpinam ich. Nie zakładam także odciągów przy bezwietrznej pogodzie, bo tylko się notorycznie o nie potykam, a gdy nie wieje mają za zadanie utrzymywać napiętą powłokę po otwarciu wejścia. Się udało...! :-)



Wygoda.


Namiot jest bardzo wygodny i przestronny dla jednej osoby. W takiej konfiguracji jest w nim dużo miejsca do spania i na duży plecak w pełni rozpakowany. W tym namiocie mogę bez problemu usiąść, przebrać się i przepakować.

W konfiguracji dwuosobowej jest już pewien kłopot. Ułożone "głowami" do wyjścia dwie pełnowymiarowe samopompy (Thermarest Prolite i Prolite Plus) mieszczą się swobodnie, nawet z niewielkim zapasem z boku. Gdyby je odwrócić "głowami" do tyłu, przed wejściem zmieściłby się jeden plecak, ale tył namiotu jest zbyt wąski na spanie w takim ułożeniu.
Dwie maty rozmiaru 168cm dosunięte do wyjścia, zostawiają nieco miejsca w nogach na mały plecak, drugi trzeba upchnąć w przedsionku. Oczywiście najlepiej maty ścisnąć pośrodku, by nieco odsunąć się od ścian sypialni, które z uwagi na słabą wentylację, przy dwóch osobach mogą łapać kondensację...
Zatem: jedna osoba - komfortowo, dwie - awaryjnie lub koedukacyjnie ;-) :) No i jak wejdą dwie osoby, to wszelkie czynności (poza integracyjnymi) wymagają wyrozumiałości i oszczędności w ruchach...
Zwykle gdy śpię sam, przed zaśnięciem przesuwam spanko jak najbardziej na środek.



Kosy - Szlak Kaszubski.



Gołuń - Szlak Kaszubski.

 




Odporność na warunki atmosferyczne.


Poza przelotnym deszczykiem - zbyt skromnym by był indeksem dla nieprzemakalności, nie miałem okazji sprawdzić namiotu w większych opadach. Te walory dopiero oczekują na ocenę. Mimo braku doświadczenia w tej materii, zdecydowałem się opublikować pierwsze wrażenia. Aczkolwiek właśnie odporność na większy deszcz i mocniejszy wiatr bywa atutem decydującym o wyborze.




Pierwsze konkluzje.


Naturehike CloudUP 2 to namiot bardzo interesujący, głównie z racji skopiowania konstrukcji od znanego amerykańskiego producenta. Przy dobrej jakości wykonania udało się osiągnąć niską cenę - 399 zł, co dla wielu już może być decydujące o wyborze tego właśnie modelu.
Oczywiście do decyzji przyczynia się niska waga - 1600g solo lub 1840 z dodatkową podłogą to bardzo dobry wynik dla dwóch osób.

Namiot sprawia wrażenie delikatnego, tak zresztą jak jego pierwowzór. Jednak współczesne materiały dają mu szansę przetrwania przy rozsądnej dbałości.

Mała kubatura i brak wentylacji szczytowej, szybko dają znać w postaci sporej kondensacji pary wodnej. Mocno sugeruję wykonanie okienka wentylacyjnego, a już koniecznie dodanie drugiej maszynki suwaka, pozwalającej na uchylenie wejścia w górnej części.

Niewielkie przeprojektowanie tylnych mocowań tropiku pozwoliłoby lepiej go naciągnąć. Nie jest źle, ale może być lepiej :)

Chętnie widziałbym tropik w kolorze podłogi - ciemna zieleń. W środku byłoby co prawda ciemniej, ale biwakowanie na dziko stałoby się trudniejsze do wykrycia przez osoby trzecie. :)

Cały czas mam na uwadze, że namiot ma być tani, lekki i przyjemny :-) Z tej racji odrzucam wszelkie uwagi i sugestie mogące wpływać negatywnie na te czynniki.

Z przemyśleń i zdjęć łatwo zauważyć, że namiot CloudUP 2 jest pozycją dla minimalistów, Ultralighterów czy też wyznawców idei Light&Fast. Może nie jest najlżejszy do tych kategorii, ale cena... :) Nie polecam go wyznawcom komfortu w każdym calu, - dla nich jest spory wybór większych konstrukcji. Wieczni malkontenci też niech szukają swojego nieistniejącego ideału.
Ten namiot trzeba wybrać z świadomością jego zalet i ograniczeń.



Dalsze testy.


Deszczu! ;-) Niewątpliwie test w deszczu być musi. Najlepiej kilka dni (jeśli przetrwam w nim pierwszą zlewę... ;-) )

Test dwuosobowy. Skoro namiot jest - z definicji - dwuosobowy, poszukuję współtesterki skłonnej porzucić poczucie komfortu bytowania. Wzrost poniżej 160 cm, proporcjonalna budowa ciała - miejsce w namiocie trzeba oszczędzać ;-) Czas na kilkudniową wędrówkę w tygodniu, odporność na niewygody i konflikty interpersonalne. Własny (ciepły) śpiwór, mały plecak (do 30l).

No to jeszcze kilka zdjęć z terenu...

Mirachowo - Szlak Kaszubski. Wieczorem na łące przy stawie. W tle wersja jasnoszara Pawła.

 Mirachowo - Szlak Kaszubski.

Mirachowo - Szlak Kaszubski. Poranek na łące przy stawie.

Mirachowo - Szlak Kaszubski. Poranek na łące przy stawie. Kondensacja.

Mirachowo - Szlak Kaszubski. Poranek na łące przy stawie. Kondensacja.

Kosy - Szlak Kaszubski. Wieczorem. W tle wersja jasnoszara Pawła.

Łubiana - Szlak Kaszubski. Wieczorem.

Gołuń - Szlak Kaszubski.

Gołuń - Szlak Kaszubski.

Baza namiotowa Gorc - Gorce.

Baza namiotowa Lubań - Gorce.

Baza namiotowa Lubań - Gorce.

Baza namiotowa Lubań - Gorce.

Baza namiotowa Lubań - Gorce.

Turbacz - Gorce.

Turbacz - Gorce.


...a może nie będzie lało...? ;-)

_


34 komentarze:

  1. Jest jeszcze wersja z tropikiem z innego materiału (mój szary ma 20D silicone z podana wodoodpornością 8000 a zielony 210T Plaid fabrics, z wodoodpornością 5000 :-)
    Posiadam taką od roku porównując wagi do twoich wychodzi na to ze jest lżejsza o jakieś 200g ( https://lighterpack.com/r/d0fvki ) Co ciekawe twoje śledzie ważą 8g a moje 14g - zastanawiam się czy to wina wagi czy po prostu tak jest ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się Mateuszu. Właśnie ten jasnoszary należący do Pawła, a widoczny w tle na dwóch zdjęciach jest lżejszy i taka różnica w wadze wychodzi. Jeśli masz śledzie dłuższe - "V", tak jak pokazałem w porównaniu na zdjęciach, to mogą być cięższe. W terenie nie miałem wagi by zważyć Pawłowe. Moje ważą dokładnie jak podałem - 7.8g, a waga zaokrągla do pełnych gramów. Zatem wszystko się zgadza.
      Ja opisuję tylko posiadaną przez siebie wersję, a obok jasnoszarej, jest też pomarańczowa i wersja zimowa z fartuchami. Ale tamtych nie mam, więc się do nich nie odnoszę.
      Życzę zadowolenia z namiotu,
      pozdrawiam!

      Usuń
  2. Yatzku jak zawsze wyczerpujący tekst + foto:-) Przywołana tutaj moja wersja jasnoszara jest tylko trochę lżejsza od Twojej. Sam jestem ciekaw jak ten namiot sprawdzi się podczas solidnego opadu deszczu. Jeśli przy okazji nie będzie wiało, to myślę, że da radę! Wszystkie "niedociągnięcia" tego modelu znamy dobrze z Kaszub także może z czasem "myfrendy" go udoskonalą;-)
    Czekam więc z niecierpliwością na pierwszy test w deszczu, bo ja chyba swój zaliczę dopiero "w boju" już na drugiej półkuli:-)

    Pozdrawiam

    Paweł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie zimne deszcze, a ja jeszcze przyzwyczajony do ciepłego lata. Ale pewnie niebawem wskoczę pod jakąś ulewę...

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Your blogpost is amazing. You have got a new fan! Keep sharing your love with us.
    Thankyou
    Best Tours in Morocco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you! I'm writing and sharing my adventures to all of you. I want to hear you are glad. Next stories come soon!

      All the best from lovely Poland!

      Usuń
  4. Hmmm, ciekawy ten namiot. Właśnie szukam jakiegoś przenośnego domu poniżej 2 kg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebawem będzie więcej spostrzeżeń. Ale i tak przez kilkanaście nocy był moim domem i na jedną osobę spisał się bez zarzutu.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Czołem! Ciekawy opis. Posiadam wersję szarą i jestem zadowolony. Zauważyłem, że rozstawiając namiot, muszę również naciągnąć przednie odciągi, inaczej ściana tropiku dotyka sypialni. U Ciebie widzę, że w ogóle ich nie stosujesz. Nie namaka Ci sypialnia?
    Ciekawostką jest fakt, że dodali 2 pętelki do zestawu. Długo zastanawiałem się, po co one są. Jak się okazuje, dzięki nim można użytkować namiot jako samonośny, rozciągając jego tył na kiju trekkingowym (pętelki ułatwiają montaż kija).
    Namiot przetrwał tydzień temu potężny zlew i wytrzymał!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć! No to wersja szara ma już trzy potwierdzenia jakości, nie odbiegającej zresztą od wersji zielonej.
      Mój minimalizm zakłada rozbijanie namiotu z minimalną ilością elementów, zatem nie używam odciągów gdy nie ma wiatru, nie podpinam sypialni na bokach do dolnej krawędzi tropiku, ale za to staram się napiąć wszystkie punkty równo i mocno.
      W dużej wilgotności sypialnia namaka po styku z tropikiem, ale gdy śpię sam, nie jest to problemem. Przy sypianiu we dwójkę trzeba wszystko popodpinać, inaczej tropik nie ma odpowiedniego napięcia i styka się z sypialnią wypychaną śpiworami.
      W sumie jestem zaskoczony tak dobrą jakością wykonania i faktem, że Chińczycy niczego nie popsuli kopiując oryginał.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. What a nice blog, I really like the post. thanks for sharing with us. Here I have also found a great blog will be mostly helpful for the beginners lonboards for beginners

    OdpowiedzUsuń
  7. Panie JACKU ..., choć słówko co u Pana, bo my tu spragnione słów Pańskich są. Mirek 91

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He... Nastała zimna jesień, na razie mam ogląd śpiwora zimowego i jemu muszę poświęcić nieco czasu, może nawet w połączeniu z namiotem z testu.
      Chyba wolałbym zapaść w sen zimowy bądź wyjechać na antypody, bo zima mnie nie kręci.
      Jak tylko się odgruzuję po bieżących zajęciach, będzie kilka wpisów o wędrówkach i sprzęcie. Tak w połowie listopada...

      Pozdrawiam spragnionych :)

      Usuń
  8. Jest też wersja trzyosobowa tego namiotu - niewiele cięższa. Może taka będzie idealna dla dwóch osób, które nie chcą lub nie mogą się integrować ;)
    Na zdjęciach pojawia się poduszka dmuchana firmy Marmot. Jest lekka i akurat na promocji. A że szukam czegoś pod głowę to chętnie podpytam o jakieś przemyślenia z jej używania.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej,
      Tak, kojarzę wersję trzyosobową, kolega ma właśnie dwójkę i trójkę. O ile trójka dla dwóch osób niezależnych będzie komfortowa, to w poszukiwaniu dwójki można też zwrócić uwagę na nową konstrukcję od tego samego producenta - Mongar.
      http://www.naturehike.com/mongar-ultralight-two-men-tent/
      Niestety, nie znam jeszcze żadnych opinii o tym namiocie, ale konstrukcja jest bardzo rozpoznawalna, a jedynie wysoko poprowadzony dolny brzeg tropiku budzi moje zastrzeżenia. Zobaczymy jakie będą recenzje gdy już kilka osób go oceni.

      Poduszka to Marmot Strato Pillow, waży 43 gramy bez woreczka. Jest bardzo wygodna, zwykle wkładam ją do kaptura w śpiworze i mogę ją obracać o 90° sypiając na jej szerszym końcu pod szyją, bądź - gdy leżę na boku, mając ją właśnie obróconą także bokiem. Nawet przewracając się na brzuch, mogę oddychać przez wycięcia. Zwykle do spania nie pompuję jej na twardo, a na lekko niedopompowanego flaka, dzięki czemu świetnie się układa. Bardzo udany drobiazg, taka mała rzecz, a cieszy :)
      Przespałem z nią kilkanaście nocy, ostatnie dwie w tym tygodniu.

      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Hej,
      Ślicznie dziękuję za podzielenie się swoimi spostrzeżeniami.
      Generalnie po lekturze m.in. Twojego bloga, dojrzałam do podjęcia decyzji o wymianie sprzętu na bardziej lekki - stąd moja ciekawość :)

      Mam też nadzieję, że nie będzie zbytnym nadużyciem podpytanie w tym wątku jeszcze o materac.
      Widzę, że używasz materaca TAR XLite. W jakimś wątku zdaje się wspominałeś o tej macie jako Twoim docelowym ideale.
      Napomknąłeś wtedy o wadze 230 gram - więc zapewne rozmiar S. Ze zdjęć wynika, że korzystasz z większego rozmiaru.
      Sama mam matę TAR ale ciężkawy model Venture. Śpi się super, ale waga - szczególnie przy wypadach schroniskowych, gdzie na glebie śpi się tylko awaryjnie, trochę za duża (a na zwykłej karimacie nie daję rady).
      Rozmiar 4/3 mnie nie przeraża a 230 gram rzeczywiście kusi, ale martwię się trochę o wygodę (różnica poziomów między nogami a tułowiem może być tutaj dość spora a i kształt samej maty może być problemem ).
      Z kolei model większy to już znacznie gorszy stosunek cena/waga w stosunku do tego co mam teraz.

      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Ciężko mieć wszystko lekko... ;-)

      TAR NeoAir XLite to mój optymalny element wyposażenia pod śpiwór, choć mam w sumie dziewięć mat, materacyków i samopomp.
      Ten jest w rozmiarze 168cm i wadze 325g. Nadal poluję na rozmiar "S" z wagą 230g, ale tylko za małe pieniądze. Na lato byłby jak znalazł, a pod nogi idzie wtedy plecak opróżniony całkowicie lub częściowo. Nie jest to wtedy szczyt wygody, ale czegóż się nie robi dla zminimalizowania wagi...

      Być może niebawem popełnię jakiś większy artykuł poświęcony idei Light&Fast z szczególnym uwzględnieniem wyposażenia Ultralight, bo mam jeszcze kilka elementów do odchudzenia, a w lecie chcę zrobić tygodniową trasę z plecakiem ważącym poniżej 4 kilogramów - oczywiście ważąc go bez jedzenia i picia, ale za to z kompletnym wyposażeniem biwakowo - kuchenno - odzieżowym.
      A to "niebawem" może być gdzieś tak w okolicach końca tego roku...

      Pytaj śmiało jakby co :)

      Pozdrawiam,

      Usuń
  9. Mocno zastanawiam się nad tym namiotem. Do tej pory spaliśmy z dziewczyną pod Arpenaz'em 2 z Decathlonu (120x200x105 cm), więc Cloud Up 2 jest ciut większy, chociaż tu dochodzi większy skos z tyłu namiotu, prawda? Co do bagaży to z tym zawsze mieliśmy problem, bo 120cm szerokości na 2 osoby i 2 plecaki to ciut mało i bywało ciasno. W tym namiocie dochodzi przedsionek, czy pomieści on średnio napchany plecak ~50L, czy raczej wejdą tam maksymalnie 2 pary butów i na tym koniec?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten namiot jest komfortowy dla jednej osoby z niemal dowolnym plecakiem.
      Dwie osoby z plecakami 20 - 25l na na długi weekend - też dadzą radę. Ale już regularna kilkudniowa wędrówka z większymi plecakami (ok. 50l) - to już wyzwanie.
      Plecaki nie zmieszczą się do środka, a w przedsionku będą robić za barykadę. Nawet nie mam takiego wielkiego plecora aby przymierzyć... ;-)

      Jeśli poszukujesz lekkiego namiotu i nieprzesadnego komfortu, ale też i nie ciasnoty, to zerknij na trzyosobową wersję tej dwójki. Może się okazać strzałem w dziesiątkę.

      Zauważ, że ja jestem niskiego wzrostu (163cm), współokatorka jeszcze niższa i pakujemy się w niewielkie plecaki - 30 - 40l na dwa tygodnie. To ma sens. Jednak dla dwóch wyższych, obficie wyekwipowanych osób, "trójka" będzie w sam raz. No, chyba że się zminimalizujecie :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Chyba faktycznie nie ma oszczędzać z wagi aż tak bardzo. W tym momencie przesiadka z Arpenaz'a 2 na Could Up 3 to zaoszczędzenie 0,5kg, a przy tym olbrzymi zysk wygody. Orientujesz się może czym się różnią wersje zielona/pomarańczowa od szarej? Na każdej ze stron podawana jest inna waga: od 1,8kg do 2,3kg. Komu wierzyć ;)?

      Usuń
    3. Wygody oczywiście nie zagwarantuję - każdy ma swoją skalę od komfortu do skrajnej niewygody. Ja jestem odporny na brak komfortu, wręcz za nim nie przepadam - szczególnie w terenie.

      Kolega ma wersję szarą - aktualnie wędruje z nim po Nowej Zelandii. Wszystko wskazuje na to, że szara jest lżejsza, ale u chińczyków niekoniecznie na 100%... ;-) Zielona i pomarańczowa to standardy w regularnej wadze.
      Z podawaną wagą jest tak różnie, że sam wierzę wtedy, gdy jest ona rozbita na wagę elementów składowych - wtedy wygląda to racjonalnie. Ja swój zważyłem, co widać w relacji. O szarym też wiem, że jest lżejszy - tak o jakieś niecałe 200g.
      W komplecie jest dodatkowa podłoga, którą raz wliczają, a raz nie wliczają do masy całkowitej. Niemniej są to lekkie namioty, przy tym niedrogie, a opinie docierające od wiarygodnych użytkowników - pozytywne.
      W porównaniu do Arpenaza, kąt nachylenia ścianek daje mniejszą powierzchnię w CloudUP wraz z wzrostem poziomu ponad podłogę. Przy grubym materacyku i puszystym śpiworze, daje się to łatwo zauważyć.

      Naturehike niedawno wypuścił nowy model - Mongar - http://www.naturehike.com/mongar-ultralight-two-men-tent/
      Nie oglądałem go jeszcze, jest cięższy od CUII, ale oferuje lepsze wykorzystanie przestrzeni wewnątrz. Zanim podejmiesz decyzję, przyjrzyj się i tej konstrukcji.

      Co do wagi - szukaj opinii, recenzji. Jeśli ktoś sam zważył - sprawa jest jasna :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Dobrze prawisz Yatzku:) A jak ktoś szuka super lekkiego namiotu to niech sięga głębiej do kieszeni, bo cubenowe coś tam z USA to wydatek co najmniej 500 dolarów.
    A jak ktoś jeszcze dalej biadoli i mocno się zastanawia nad zakupem "chińczyka" za 400 parę złotych, to niech się puknie w dynie:-)
    Niedługo stuknie miesiąc jak używam wersji szarej w Nowej Zelandii. Kilkanaście nocy spędzonych w nim w tym 4 z solidnym opadem deszczu, a ostatnio nawet dużym " przeciągiem" od Pacyfiku i namiot jest cały i ani razu nie nakapało mi do środka!
    Za te nieco ponad 4 stówy nic lepszego nie kupicie:-)
    Koniec eskapady po New Zealandzie w przyszłym roku w kwietniu i wtedy też coś skrobnę na NGT.
    Pozdrawiam z którejś z plaż w NZ
    Paweł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i to jest Pawle konkretna rekomendacja :) Nie zapomnij tylko sfotografować namiotu na jakimś rozpoznawalnym tle, żeby było wiadomo gdzie wędrowałeś.
      Sam się zastanawiam, czy ze swoim zielonym się gdzieś nie wybrać na dwa dni, ale akurat temperatury okołozerowe są najgorsze. Nie dość że zimno, to jeszcze wilgotno. No i mam jeszcze na kilka dni śpiwór Małachowski UL900, więc i jego chciałem zabrać w teren, ale na razie był tylko przespany na balkonie.
      Nie ma to jak mieć teraz wiosnę... :) Oby i w sercu!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Wielkie dzięki za obszerną recenzję tego namiotu, to przez nią zdecydowałem się na zakup. Dzisiaj po dwóch tygodniach oczekiwania dotarł do mnie ten chiński wynalazek. Jakość wykonania o dziwo stoi na całkiem niezłym poziomie, powiedziałbym nawet że jest ciut lepsza od mojego Tordisa II. I prawdopodobnie ze względów wagowych Tordis wkrótce poleci na sprzedaż :D. Zapowiada się świetnie szczególnie że kosztował około 350zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Wygląda na to, że chińskie produkty przestają być synonimem tandety. I ten namiot to potwierdza. Jeśli moje drobne sugestie dotrą do producenta i zostaną uwzględnione (choć jednak nieco wątpię), to będziemy mieć naprawdę dobry i niedrogi namiot. Zresztą i tak jest dobry.
      Pożytku z użytku! ;-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Jedno szybkie pytanie. Jak wygląda u Ciebie klejenie szwów w tropiku i w podłodze? Wydaje mi się że to najsłabszy punkt tego namiotu i po pierwszym spaniu zaważyłem że folia podklejająca szwy słabo trzyma i mam jedno spękanie w miejscu gdzie łączą się trzy szwy z tylnej części tropiku(tam gdzie wchodzi jeden pałąk stelaża).

      Usuń
    3. Pytanie zaiste szybkie, ale odpowiedź nadejdzie z opóźnieniem. A opóźnienie może ulec zmianie ;-)
      Chciałem się rozbić z CloudUP2 w tych dniach, ale wicher jest zbyt mocny i obawiam się, że gdybym się na pół godziny oddalił od namiotu, mógłbym nie mieć do czego wracać...
      Gdy badałem jakość wykonania, nie miałem zastrzeżeń. Pierwsze noclegi też niczego nie wykazały. Aktualnie namiot jest przygotowany do wymarszu i nie chcę go rozbebeszać.
      Ale kolega wędrujący z szarą wersją po Te Araroa w Nowej Zelandii, spędził w nim już 60 nocy i nie raportuje żadnych problemów. No ale jak tylko ja rozłożę swój - przedstawię wyniki inspekcji podklejania.
      Póki co,
      pozdrawiam!

      Usuń
  12. Witaj Jacku czy mógłbyś podać szerokość podłogi pod namiot? Bo kupiłem szarą używkę która miała być CloudUP2 a wydaje mi się że to CloudUP1...Dzięki
    Pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Zbyszku,

      Wczoraj wróciłem z terenu i dopiero dzisiaj mogłem sięgnąć po miarkę...
      Podłoga ma wymiary 210 x 120 cm. Nie naciągałem jej równo, więc błąd pomiarowy może wynosić 1 - 2 cm, ale to pewnie nieistotne.
      Mierzyłem dodatkową podłogę, - jest tych samych wymiarów co właściwa podłoga namiotu. Jak widać, powierzchnia nie jest imponująca, ale małe jest piękne :) I lekkie :)
      Niech Ci dobrze służy!

      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. ooo to niecierpliwie czekam na relację :) dzięki za info odnośnie podłogi, okazało się że to była wersja 1-osobowa (szerokość ok 100cm), sprzedający chyba sam nie wiedział co sprzedaje :) szukam jednak dużej dwójki więc na szczęście nie było problemu ze zwrotem :)
    pozdro

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam
    Dla nie zdecydowanych zakupem tego namiotu rozważcie jeszcze model Cirrus 2 tej samej firmy...
    Jest podobny do CloudUP 2. Jest wagowo trochę cięższy (ma trzy maszty,o 200zł droższy ale ma spory przedsionek oraz wentylacje w tylnej części. Jeśli ma jeszcze podwójny zamek z przodu do częściowego otwierania to według mnie niemal ideał - może oprócz tego że stelaż wewnętrzny.
    Jeśli chodzi o Mongar 2 oraz Star River 2 to z informacji na forum ngt.pl namioty te są krótkie na długość bo mają 205cm.

    Specyfikacja i ceny:
    NatureHike Cirrus 2
    http://www.outdoorzy.pl/22726-naturehike-namiot-cirrus-2.html
    NatureHike Mongar 2
    http://www.outdoorzy.pl/22723-naturehike-namiot-mongar-2.html

    Ja osobiście używam namiotu FN model Larvik 2011 - już nie produkowanego.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam pytanie o różnicę pomiędzy materiałami tropików 210T i 20D? Z netu wynika że ten pierwszy jest tańszy i cięższy 300 g. Różnice użytkowe jakieś znane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez kilka dni sypialiśmy z kolegą w swoich namiotach - on w szarym, lżejszym, ja w zielonym, cięższym. Nie wymienialiśmy się by dostrzec różnice, ale też ich nie zauważyliśmy.

      Kolega przespał od tamtego czasu kilkadziesiąt nocy, ja kilkanaście. Namioty nadal mają się dobrze i nie wykazują jakichś wad eksploatacyjnych.
      Wygląda na to, że różnice użytkowe są niedostrzegalne i poza wagą i ceną nie powinny wpływać na dokonanie wyboru. Potwierdzam zaś wady i zalety opisane wcześniej. To całkiem udany namiot za akceptowalne pieniądze. Niewielkie modyfikacje zbliżyłyby go do ideału, - może to dotrze do producenta i zostanie uwzględnione. Ale i tak jest całkiem nieźle. Generalnie trzeba pamiętać o starannym naciągnięciu tropiku. Trochę pomagają odciągi, ale nawet przy zauważalnym wietrze ich nie stosuję.
      Jeśli ktoś nie jest malkontentem i potrafi zaakceptować drobne ułomności, to namiot mogę spokojnie polecić.
      Pozdrawiam!

      Usuń