Główny Szlak Beskidzki 2012/2013 * Wyposażenie * Ubranie * Jedzenie * Zaopatrzenie i woda * Podsumowanie * Podziękowania
********************************************** 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17 * 18 * 19 * 20 * 21 * 22
Główny Szlak Sudecki 2014/15 * Wstęp * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17
Główny Szlak Świętokrzyski 2014 * Wstęp * Wyposażenie * GSŚ 01 * GSŚ 02 * GSŚ 03 * GSŚ 04 * GSŚ 05
Mały Szlak Beskidzki 2015 * Wstęp * Wyposażenie * MSB 01 * MSB 02 * MSB 03 * MSB 04 * MSB 05 * MSB 06
Szlak Nadbużański * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14
Szlak Niebieski Graniczny * Wstęp * cz. 1 - Beskid Niski * cz. 2 - Bieszczady * cz. 3 - Pogórza * Wątek sprzętowy 2016/2018
Główny Szlak Beskidzki 2017 * Wstęp * cz. 1 - Ustroń - Maciejowa * cz. 2 - Maciejowa - Kąty * cz. 3 - Kąty - Wołosate * Wątek sprzętowy
______________________________________________________________________________________________________________________
W PRZYGOTOWANIU: Test worków wodoodpornych i klika innych testów...
______________________________________________________________________________________________________________________

środa, 24 stycznia 2018

Shvil Israel - 1 etap - podsumowanie




Wyposażenie


Wędrowanie przez pustynię było dla mnie nowym doświadczeniem. Także dostanie się na miejsce samolotem niosło za sobą pewne ograniczenia te dwa nowe czynniki należało wziąć pod uwagę i dostosować do nich organizowanie sprzętu. 


Największym wyzwaniem na miejscu miało być pozyskiwanie wody pitnej. To zagadnienie na pustyni jest szczególnie istotne, gdyż często w odległości dwóch do trzech dni drogi nie ma żadnego źródła wody. Szczęśliwie, pustynia Izraela jest ciepłym regionem, można było zatem maksymalnie zredukować wagę niesionego wyposażenia, by móc odpowiednio więcej wody zabrać z sobą. 

Także i jedzenie w całości zabrałem z kraju, by na miejscu nie wydawać pieniędzy i mieć cały zapas przy sobie, - jak wspomniałem na pustyni punkty zaopatrzenia trafiają się niezwykle rzadko. 


Trzy bukłaki Platypus i butelka Nalgene pozwalały na zabranie  około 6.5 litra wody.


Woda pitna na pustyni trafia się (niemal) tylko w rejonach zaludnionych.


Zapas 4.5 litra wystarczy na dwa dni wędrówki przez pustynię. Dla mnie w styczniu.

Po pierwszym wyjeździe który był rozpoznaniem, zmodyfikowałam nieco listę sprzętu. Przede wszystkim zakupiłem lekki namiot Bear Sign Arizona - jednopowłokowy o bardzo prostej konstrukcji, niewiele kosztującym Wydałem na niego zaledwie 45 zł. Była to konstrukcja samonośna kopułkowa, która doskonale spisała się na pierwszym etapie wędrówki pustynnym szlakiem. 



Bear Sign Arizona - 1200g. Samonośność i mocna podłoga.


Kolejną rzeczą którą zmodyfikowałem w stosunku do pierwszego wyjazdu, było zaopatrzenie w energię elektryczną, a mianowicie zabrałem z sobą panel słoneczny - GoalZero Nomad 7. Choć na wszelki wypadek do plecaka trafił także powerbank, chciałem jednak sprawdzić jak panel słoneczny będzie spisywał się na słonecznej pustyni Izraela. I rzeczywiście - dostarczał wystarczającą ilość prądu do doładowania mojego smartfona. 



GoalZero Nomad 7 - i jestem energetycznie niezależny :)

Niezależność energetyczna była o tyle istotna, że nie posiadałem mapy papierowej, miałem natomiast dwie aplikacje w których mapy szlaków sprawdzałem na bieżąco. W trakcie przejścia zapisywałem także punkty w których zakładaliśmy biwak. Oprócz tego w miejscach gdzie dostępny był sygnał WiFi, kontaktowałem się z resztą świata za pośrednictwem aplikacji Viber, mogłem sprawdzić też pocztę, zobaczyć jaka będzie prognoza pogody na najbliższe dni i surfować choćby chwilę w internecie.





Oczywiście priorytetem było maksymalne odchudzenie sprzętu. Na pustyni przelicznik jest prosty - mniej o kilogram sprzętu - więcej o litr wody. Ale też trzeba było zachować rozsądek i listę ułożyć praktycznie. 


Namiot Bear Sign Arizona ważył 1200 gramów, ale był wolnostojący, miał mocną podłogę i obszerne - jak dla mnie - wnętrze. Ponadto mogłem go poświęcić z uwagi na niską cenę - 45 zł. Mniejsze i delikatniejsze pozycje wymagały dodatkowej podłogi i użycia szpilek do prawidłowego napięcia. A tu podłoże ostre i wiatry porywiste... Zaakceptowałem zatem te dodatkowe kilkaset gramów.



Fot. Waldemar P.


Plecak - Osprey Exos 38 "S" - był rewelacyjny. Sprawdzony na wielu dalekich wędrówkach, lekki, wygodny, o świetnych możliwościach rozmieszczenia wyposażenia. Nawet ze sporym zapasem wody, było w środku jeszcze trochę miejsca. Dzięki optymalnemu rozmieszczeniu ładunku, nosiło się go bardzo komfortowo.








Fot. Waldemar P.





Aparat fotograficzny - stareńki Nikon D40 z obiektywem kitowym 18-55 i dwoma dodatkowymi akumulatorami ważył niemal 900 g.! Ale tak lubię generowany przez niego obrazek, że chcąc-niechcąc - zabrałem i jego. Nie zmogła go nawet zawieja piaskowa :)






Fot. Waldemar P.


Śpiwór - Małachowski UL300II z wagą 415 g był nie do pobicia wagowo i termicznie. Skrojony na miarę nie rozpieszczał może wewnętrzną przestrzenią, ale cała reszta była na medal.






















Mata Thermarest Ridgerest była przede wszystkim bezobsługowa i bezawaryjna. Gabaryt i twardość były akceptowalne, a szybkość rozkładania i zwijania - bezkonkurencyjna.










Zasilanie swoje ważyło. Trochę trudno się obejść bez łączności i nawigacji... Smartfon ASUS Zenfone 2 Laser, panel słoneczny GoalZero Nomad 7, powerbank Xiaomi 10.000 mAh, ładowarka sieciowa i kabelek, dały łączną wagę 763 gramy. A pomyśleć, że na beskidzkie szlaki wystarczała prosta Nokia 215 o wadze 80g, trzymająca dwa tygodnie bez rozgadywania się...


Warstwa termiczna była potrzebna na chłodne pustynne noce. Gdy w sąsiedniej Jordanii szalała śnieżyca (!), nocą mieliśmy tylko 3°C na plusie... W końcu to biwakowaliśmy w środku zimy...


Kuchnia była możliwie optymalna i lekka. Oświetlenie równie lekkie i przydatne. Ubranie ze zmianą odzieży - bez uwag. Trochę drobiazgów na wypadek "W" - bez przeładowania czymś kompletnie nieprzydatnym.


Ważne były mokre chusteczki. Doskonale zapewniały podstawową higienę w miejscu, gdzie woda jest na wagę złota. Także żel spirytusowy do mycia rąk przydawał się przed przygotowywaniem posiłku. Wszystko w niewielkich, ale wystarczających opakowaniach.


Dobre rozeznanie po pierwszym wyjeździe, drobiazgowy wywiad internetowy i oszczędne dobieranie wyposażenia przyniosło pozytywne efekty. Mogłem pozwolić sobie na zabranie zapasu jedzenia na osiem dni i noszenie dodatkowo 7 litrów wody. I to wszystko - o dziwo - z zachowaniem komfortu! 

Nic się nie zniszczyło, nie zepsuło. Owszem - namiot mógłby mieć niżej opadające skrzydła zamknięcia albo suwaki poziome u dołu, bo wiał tam ostro pustynny wiatr, ale w tak prostej konstrukcji to w sumie żadna wada.



Poniżej podsumowanie wagowe zabranego wyposażenia.



Lista sprzętowa - bez jedzenia i wody. Na miejscu dokupiłem kartusz gazowy - ok. 320 g. Wliczyłem go do niewykazanej kategorii consumables - spożytkowane.



L.p.
Shvil Israel - Negev 2018 #1


  6 864      Ocena
1
Namiot Bear Sign Arizona 


1 200 ***
2 Plecak Osprey Exos 38 (S)  2014          980   

****
3 Aparat fotograficzny Nikon D40 set          780   

*** 
4 Śpiwór Małachowski UL300II (M)          415   

*****
5 Mata Thermarest Ridgerest          386  
 
*** 
6 Ładowarka słoneczna Nomad 7          374   

*** 
7 PowerBank Xiaomi 10.000 mAh          204   

****
8 Getry Norheim merino            195   

9 Koszulka longsleeve Thermowave          170   

10 Telefon ASUS Zenfone 2 Laser          144   

***
11 Butelka Nalgene On The Go 0,7 l.          119   

****
12 Garnek MSR Titanium Kettle          118   

 *****
13 Koszulka bawełniana do spania          108   

14 Spodnie krótkie Columbia nylon packable          105   

15 Akumulator EN-EL 9          102   

16 Bukłak Platypus Hoser 2.0 l.          100   

***** 
17 Kurtka Quechua Helium Wind            96   

18 Koszulka Quechua ultralekka black            94   

19 Czołówka Petzl Actik 2017 (300 lm)            85   

 ****
20 Skarpety Columbia Trekker            65   

21 Skarpety HiMountain            55   

22 Slipki            50   

23 Kompas            50   

****
24 Plecak Quechua Ultracompact 10            48   

****
25 Płachta Polycryo            40   

*****
26 Osobisty filtr wody Sawyer Mini            39   

*****
27 Kosmetyczka Deuter            38   

***** 
28 Ręcznik FN Tramp Light M szybkoschnący            38   

****
29 Bukłak Platypus Hoser 1,8 l.            37   

***** 
30 Poncho folia jednorazowa            35   

31 Chusteczki mokre - paczka            35   

32 Wtyczka-ładowarka sieciowa USB 1A            33   

33 Worek suchy chiński 8l food            32   

***
34 Worek suchy Karrimor 2l            30   

*****
35 Skarpety Quechua Arpenaz 50 Mid            29   

36 Worek suchy Meteor orange 6l            28   

*****
37 Kubek składany szwedzki            25   

***
38 Palnik BRS-3000T            25   

***** 
39 Leki - Plastry            24   

40 Kosm. Krem rumiankowy Kamill            22   

41 Kosm. Szczoteczka składana + Ajona            22   

42 Leki - zestaw Stp-Asp-Nms-Ibp-Tbt            21   

43 Chusta "czacha"            
20   

44 Papier toaletowy nawilżany            20   

45 Kosm. Balsam do stóp            18   

46 Kosm. Mydło Campsudus w płynie            18   

47 Leki - Diclac micro            18   

48 Taśma naprawcza klejąca            18   

49 Chusteczki jednorazowe - paczka            15   

50 Woreczek na smartfona            15   

51 Kosm. Deodorant micro            14   

52 Krople do oczu            13   

53 Pomadka ochronna do ust            11   

54 Zapalniczka BIC Mini            11   

***** 
55 Przybornik krawiecki            10   

56 Spork LMF Regular                 9   

***** 
57 Torebka typu lyofil              9   

58 Serweta medyczna              8   

59 Kabelek Xiaomi USB-MicroUSB              8   

60 Kosm. Shower Gel              8   

61 Leki - Bandaż              6   

62 Linka 5m              6   

63 Karabinczyk              5   

64 Różaniec podróżny              5   

65 Kosm. Durex              3   




Na sobie 1624
1

Buty Lotto Cortina Mid
*****
750
2

Spodnie Columbia UltraLight long ***** 265
3

Koszula TNF long krata **** 246
4

Koszulka Quechua ultralekka blue **** 95
5

Skarpety Fjord Nansen Hike Kevlar ***** 57
6

Czapka z daszkiem     55
7

Bokserki     52
8

Portfel     40
9

Buff Małachowski **** 30
10

Okulary Orao Arenberg  ***** 24
11

Latarka Nitecore Tube ***** 10





Jedzenie


Zabrałem z sobą zapas jedzenia na cały etap wędrówki. Jedynie na starcie w Eilacie można było kupić artykuły spożywcze, ale to i czas i większe koszty. Dalej na szlaku zaopatrzenia brak, a schodzić kilka kilometrów do sklepu, wcale mi się nie uśmiechało.


Hitem okazały się pełnoziarniste bułki lipnickie z grubymi plastrami sera Gouda. Tym razem zabrałem ich sześć, zawiniętych każda osobno w folię aluminiową. 









Kolejny hit to ciasteczka owsiane - cztery niewielkie w porcji na śniadanie czy popołudnie. Do tego kawa Mokate 3w1 i herbata na smyczy. Woda do picia wzmocniona Litorsalem, magnezem i multiwitaminą - dwie tabletki na butelkę 0.75l.






Z paszy treściwej zabrałem liofolizaty Trek'n'Eat, zupki z makaronem od Knorra, owsiankę swojego przepisu, kuskus i puree ziemniaczane. Do tego trochę batonów energetycznych i trzy czekolady. Połowę zapasów przywiozłem z powrotem.







Na pustyni w ciepłym klimacie, zapotrzebowanie energetyczne organizmu jest mniejsze niż u nas w zimie. Ponadto na szlaku nigdy nie najadam się do syta, co najwyżej nawadniam się obficiej pod koniec dnia, gdy nie występuje deficyt wody. 




Picie


O nawadnianiu już pisałem przy innych wędrówkach. Jednak tym razem podejmę raz jeszcze ten istotny temat. 


Zaznaczam - to mój system nawadniania i nie każdemu musi się podobać i sprawdzać.

Przed startem wypijam nie więcej niż 400 ml płynów - kawy, herbaty czy wody z elektrolitami. Piję powoli, małymi i niezbyt częstymi łykami. W ciągu dnia staram się pić na tyle często, by nie mieć całkiem sucho w ustach czy w gardle, ale w ten sposób, że biorę pierwszy łyk którym przepłukuję usta przez kilkanaście sekund, rozklejając ślinianki. Podobnie jest z drugim i trzecim łykiem. I nie więcej na raz! Często przy wysiłku w upale chciałby się wypić dwa kubale jednym haustem, ale to tylko marnowanie wody, która zamiast się przyswoić i nawodnić organizm, szybko znajdzie się na wylocie, bądź pobierając dodatkową energię, zostanie wypocona ku naszej udręce. 






Często mi się zdarzało sięgać po butelkę tylko dla jednego łyku. Świadomie nie zabrałem rurki do bukłaka, pomny doświadczeniom sprzed lat, kiedy to na pierwszym przejściu GSB wyciągnąłem tym sposobem dwulitrową zawartość bukłaka w pół dnia... I to nie z konieczności, a z przyjemności i łatwości. Na szczęście wtedy wody w okolicy nie brakowało...




Wieczorem po posiłku zawsze robię dużego kubala z gorącą herbatą. Popijam gorący lub ciepły aromat z przyjemnością, powoli - bardzo powoli uzupełniając deficyt płynu w organizmie. Nigdy zaś nie piję w środku nocy i nie muszę w nocy wychodzić za potrzebą. Jeśli zaś jest na miejscu dostępność piwa, to wlewam je w siebie w ramach przyjemności i nagrody za trudy dnia. Jedno wystarczy :)





Porady


Zapoznaj się z lokalnymi regulaminami i prawami bądź zwyczajami. Mogą oszczędzić ci kłopotu i wysokich kar pieniężnych. Internet jest pełen takich informacji.

Zabierz więcej wody niż ci się wydaje potrzebne. Na pustyni wilgotność powietrza jest bardzo niska - na poziomie 40%. To dwa razy mniej niż w Polsce w lecie, przez co szybciej czuje się suchość w ustach. Jednak pij nie więcej niż trzy łyki na raz. Większa ilość płynów opuszcza organizm z mniejszym pożytkiem.


Woda w kranach w Izraelu jest zawsze pitna, chyba że znaki i opisy mówią inaczej, co jednak zdarza się rzadko i w miejscach gdzie obok występuje dostęp do wody przemysłowej i pitnej. Woda przemysłowa jest bowiem pochodną wody spożywczej, a wody w suchych rejonach się nie marnuje.


Na szlaku czasem można znaleźć pozostawione butelki z wodą. Są to albo wcześniej złożone depozyty do podjęcia w czasie wędrówki (water cache), bądź nadmiar wody pozostawiony dla potrzebujących. Depozyty są zwykle opisane po hebrajsku i arabsku, rzadziej po angielsku. Jeśli naprawdę nie musisz - nie zabieraj tej wody, a już nigdy nie zabieraj całego zapasu. Ktoś bowiem polega na złożonych zapasach. 


Wodę noś w kilku butelkach bądź w kilku bukłakach. Awaria jednego mniejszego nie pozbawi cię całego zapasu tego cennego płynu. Widzisz na mojej liście pozycję "Durex"? W połączeniu ze skarpetką, to świetny i pojemny awaryjny bukłak. Serio!


Utrzymuj optymalne tempo. Unikniesz nadmiernego zmęczenia i pocenia się. Tereny pustynne są wymagające, więc spiesz się powoli.


Nie objadaj się na zapas. Ociężałość zaprowadzi cię znacznie wolniej do celu i odbierze część przyjemności lekkiego wędrowania. Od pierwszego głodu jeszcze nikt nie pękł ;-)


Jeśli poczujesz oznaki kataru w nosie - nie wydmuchuj go od razu! W ten sposób drogi oddechowe bronią się przez szybkim wysuszeniem i zapyleniem. Wytrzymaj i wyczyść nos kiedy naprawdę potrzeba. Także od czasu do czasu zamknij oczy i poruszaj gałkami jakby rozglądając się we wszystkie strony. Używaj okularów przeciwsłonecznych, które też częściowo osłonią od pyłu i piasku. Na wzór Beduinów, możesz usta i nos zabezpieczyć arafatką (shemagh), chustką czy buffem. Ograniczysz wtedy utratę wilgoci z dróg oddechowych. Na pustyni Negev nie ma potrzeby stosowania gogli.

Krople do oczu, mokre chusteczki i krem, pozwolą za zachowanie odpowiedniego nawilżenia. Powietrze pustynne jest suche, - zwłaszcza w połączeniu z wiatrem.

Wszelkiego rodzaju mokre chusteczki pomogą w utrzymaniu higieny. Nic nie zastąpi dobrej kąpieli, ale taki luksus na pustyni nie zawsze jest dostępny. Żel spirytusowy do rąk pozwoli na bezpieczny kontakt z żywnością. Jedzenie zaś pakuj szczelnie, bo piach wciśnie się w każdy niezabezpieczony zakątek. Ja używam worków wodoszczelnych do zabezpieczania i organizowania przestrzeni w plecaku.


Oszczędzaj prąd. Wyłącz niepotrzebne aplikacje w tle, bluetooth, wifi, transmisję danych, gps - za każdym razem gdy z nich nie korzystasz. Ja zwykle mam włączony tryb samolotowy, a niezależnie w razie potrzeby włączam wifi bądź gps. Wbrew pozorom, na pustyni Negev jest dobre pokrycie siecią GSM, ale gdyby była potrzebna pomoc, na jednej krótkiej rozmowie może się nie skończyć. Możesz się poczuć co najmniej nieswojo w bezmiarze odludzia z padającą baterią. Prosty telefon z naładowaną baterią może w plecaku czekać na wszelki wypadek i oby nie był potrzebny.


Obejrzyj dokładnie buty, wkładki, skarpety. Każde zagięcie, zrolowane zmechacenie czy inny ucisk, mogą powoli generować podrażnienie, a gdy z niego powstanie bąbel, komfort przemieszczania się wybitnie spadnie. Regularnie wytrząsaj piach i kamyki z butów i skarpet. Jeśli zamierzasz zabrać sandały, dobrze by miały nosek osłaniający paluchy. Na szlaku kamieni nie brakuje...


Wszystko co rośnie na pustyni - ma kolce. Czasem tego nie widać, ale można boleśnie poczuć. Patrz czego dotykasz, zachowaj odstęp przy mijaniu. Materace i samopompy wyjątkowo tego nie lubią.





Statystyka


Odcinek z Eilatu do Neot Semadar prowadzony po szlaku, to 100 kilometrów. 


Pierwszy dzień - 13 km 

Drugi dzień - 18 km
Trzeci dzień - 20 km
Czwarty dzień - 21 km
Piąty dzień - 17 km
Szósty dzień - 11 km
Siódmy dzień - 3 km




Dzienne odcinki były determinowane przede wszystkim krótkim styczniowym dniem. Także spore obciążenie wodą i w pewnym stopniu zapasami żywności, mają wpływ na komfort wędrowania. 

Teren także bywał wymagający. Sporo było podejść i zejść, w tym na tyle stromych, że należało korzystać z klamer i drabin, bądź powoli i ostrożnie pokonywać trudniejsze odcinki.

Woda


Średnie zużycie wody na dzień - 2 litry. Wlicza się w to woda wypijana w trakcie wędrówki oraz zużyta do przygotowania posiłków. Jest to jednak minimum, rozsądna ilość to 3 litry i więcej w gorętszych porach roku.


Punkty zaopatrzenia w wodę:


Eilat - wiele dostępnych miejsc z dostępem do wody pitnej. Najbliżej początku szlaku - SPNI - szkoła polowa, gdzie można kupić paszport szlaku i dostać pieczątkę, informacja, toaleta. Obok Supermarket przy starcie - artykuły spożywcze, gaz w kartuszu nakręcanym, przebijanym i podłużnym do kuchenek walizkowych.


Ein Netafim (14-ty km)- okresowe źródło z kamiennym zbiornikiem. Woda do filtrowania. Nie należy bezwzględnie polegać na tym miejscu.


Timna Park (45-ty km) - kilka kranów z wodą (jeden z przemysłową). Restauracja, toalety, natryski, darmowy wrzątek, darmowa herbata.


Timna Valley (51-szy km) - Woda pitna, toalety, kiosk spożywczy.


Shaharut (77-ty km) - Woda pitna, toalety (budynki przy pętli busów).


Baza wojskowa Ovda (86-ty km) - można na biurze przepustek poprosić o wodę, najlepiej do swoich butelek czy bukłaków.


Neot Semadar (100 km) - Restauracja na skrzyżowaniu, kilometr od szlaku spory kibuc z wodą, toaletami i natryskami.


Port Lotniczy Ovda - na hali przylotów i na hali odlotów dystrybutory z zimną wodą i wrzątkiem, toalety. Na odlotach bar i sklepiki.




Wydatki:


121 zł - Bilet Kraków - Ovda - Kraków (Ryanair)

  70 zł - Bagaż, miejsce powrotne (Ryanair)
  22 zł - Bilet Ovda - Eilat (Autobus Egged 282)
  25 zł - Taxi Red Canyon - Eilat South Beach
  13 zł - Gaz w kartuszu (kupiony na spółkę, koszt kartusza 26 szekli)
  10 zł - Paszport szlakowy Shvil Israel