Główny Szlak Beskidzki 2012/2013 * Wyposażenie * Ubranie * Jedzenie * Zaopatrzenie i woda * Podsumowanie * Podziękowania
********************************************** 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17 * 18 * 19 * 20 * 21 * 22
Główny Szlak Sudecki 2014/15 * Wstęp * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17
Główny Szlak Świętokrzyski 2014 * Wstęp * Wyposażenie * GSŚ 01 * GSŚ 02 * GSŚ 03 * GSŚ 04 * GSŚ 05
Mały Szlak Beskidzki 2015 * Wstęp * Wyposażenie * MSB 01 * MSB 02 * MSB 03 * MSB 04 * MSB 05 * MSB 06
Szlak Nadbużański * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14
Szlak Niebieski Graniczny * Wstęp * cz. 1 - Beskid Niski * cz. 2 - Bieszczady * cz. 3 - Pogórza * Wątek sprzętowy 2016/2018
Główny Szlak Beskidzki 2017 * Wstęp * cz. 1 - Ustroń - Maciejowa * cz. 2 - Maciejowa - Kąty * cz. 3 - Kąty - Wołosate * Wątek sprzętowy
______________________________________________________________________________________________________________________
W PRZYGOTOWANIU: Test worków wodoodpornych i klika innych testów...
______________________________________________________________________________________________________________________

piątek, 18 maja 2018

[Namioty] Naturehike Taga 1 - część 1 - przedstawienie.


Firma Naturehike na dobre zadomowiła się na rynku wyposażenia outdoorowego.
Choć jest to firma rdzennie chińska, to jednak wzorem wschodzących gwiazd innych branż z Kraju Środka, bardzo dobrze radzi sobie z jakością i wynikającą z tego renomą swych produktów.

W ubiegłym roku recenzowałem namiot tej firmy - Naturehike CloudUp 2, który nota bene doczekał się już nowszej wersji, wyraźnie poprawionej.
Moja recenzja dostępna jest w dwóch wpisach - Pierwsze wrażenia oraz Recenzja.


Dzisiaj zaś podzielę się wrażeniami z oglądu i pierwszego użycia namiotu Taga 1.
Zakupiłem go w internetowym sklepie outdoorzy.pl. Otrzymałem spory rabat, za który bardzo dziękuję :)


Naturehike Taga 1 to namiot bardzo niestandardowy. Niby ma sypialnię z podłogą, ma także tropik, to jednak nie jest namiotem dwupowłokowym.
Nie jest to także klasyczny jednopowłokowiec...

Projektant wybrał najlepsze cech tych dwóch konstrukcji i połączył je w jedną. I to dosłownie. Otóż pod tropikiem została wszyta sypialnia, a dokładnie - jej ścianki, czyli siatkowa moskitiera połączona z podłogą. Całość wspierana jest aluminiowym pałąkiem z poprzeczną rozpórką. Stelaż poprowadzono na zewnątrz konstrukcji.



Jakie są zatem zalety takiego rozwiązania?

Przede wszystkim niska waga, mały rozmiar i zgrabny pakunek. Także dzięki użyciu lekkich materiałów. Silnylon, drobna siateczka i aluminium.
Ponadto zintegrowany tropik z sypialnią wspierany zewnętrznym stelażem, umożliwiają bardzo szybkie rozstawienie namiotu, co jest szczególnie istotne w czasie deszczu. W zasadzie rozstawia się tropik, a wszyta sypialnia niejako zajmuje swoje miejsce pod tropikiem bez dodatkowych zabiegów. Jest chroniona od przemoczenia, bo stelaż biegnie w zewnętrznych tunelach tropiku. Oczywiści napięcie powłoki kilkoma śledziami po kilku próbach idzie szybko i sprawnie.
Ponadto Taga posiada dwa przedsionki. Jeden pełni rolę wejścia, drugi - ślepy, pomieści część bagażu.
Oczywiście szybkie zwijanie jednoczęściowego namiotu zaliczam do zalet.


Jakich minusów należy się spodziewać.

Namioty jednopowłokowe cierpią na zmorę kondensacji pary wodnej. Krople spływające po ściankach trafiają na podłogę, a po drodze nierzadko na opierający się o nią śpiwór. Patenty z wentylacją minimalizują ten problem, jednak nie są w stanie całkowicie go wyeliminować.
W modelu Taga tę kwestię rozwiązano całkiem sprytnie.
Brzegi tropiku kończą się nad ziemią i nie są połączone z podłogą. Tym samym para wodna która przedostanie się przez moskitierę, zjedzie po wewnętrznej powierzchni tropiku i opadnie na ziemię. Oczywiście nawet w dwupowłokowcach część wilgoci dostanie się do sypialni, to i tutaj tego nie da się uniknąć. Wentylacja szczytowa vis a vis wejścia, też wspomaga wymianę powietrza.

Pozostałe plusy i minusy wyjdą w trakcie użytkowania. Postaram się je zaobserwować i opisać.




Waga - czemu tak ...lekko? :)

Przejdę teraz do oglądu otrzymanego namiotu. Dla każdego ultralightera, waga całości i podstawowych elementów bywa często głównym kryterium wyboru, więc co tu mamy... :)

Pakiet handlowy składa się z kompletnego namiotu i dodatkowej podłogi



Na mojej wadze wszystko to razem ważyło 1.392 gramy, jednakże szybko pozbyłem się metek, opakowań foliowych i wydobyłem jeszcze jeden element, który początkowo zaburzył mi sumę wagi wszystkich elementów składowych. Z uwagi na brak laboratoryjnej precyzji mojej wagi, suma może się różnić o kilka gramów od ważenia całości...




Najważniejszy element - namiot właściwy, czyli tropik z sypialnią. Waży słodkie 778 gramów :)



Potrzebny jeszcze będzie stelaż. Długi aluminiowy pałąk i krótka rozpórka, ważą łącznie 286g.



W komplecie dostajemy 12 trójgraniastych śledzi aluminiowych z linką ułatwiającą ich wyciągnięcie. Ważą 98g.




Nie zawsze będą potrzebne odciągi, ale cztery znajdują się w komplecie. Są lekkie, ważąc 22g - wszystkie cztery.



Kto uzna za stosowne, zabierze dodatkowo matę pod namiot. Waży ona 153g.



Dla szukających oszczędności wagowych i dla mnie samego, odkładam na bok śledzie i zastępuję je kupionymi oddzielnie szpilkami tytanowymi.
Dziesięć sztuk waży (z gumką) 61g.



Zabierając zatem zestaw minimum - namiot, stelaż, szpilki tytanowe plus odciągi, rezygnując zaś z woreczków, uzyskujemy wagę 1.146 gramów. No, odciągów można też nie brać... Wyjdzie 1.124 gramy :)

 Okienko wagi powiększyłem. Taką lekkością można się cieszyć :)





Jakość wykonania


Obejrzałem sobie wykonanie. Potwierdza się staranność prowadzenia szwów, trafny dobór elementów i ich wizualna wysoka jakość. Absolutnie nie widać przysłowiowej do niedawna chińskiej tandety.
Gdyby któraś uznana firma przywaliłaby tu swoje logo, zapewne większość łyknęłaby to jak młody pelikan ;-) Ale logo Naturehike już w zasadzie dołączyło do tych znanych, choć może nie każdy się zgodzi. No bo na przykład Naturehike punktów do lansu jeszcze nie dodaje... ;-)

Trafił mi się kolor identyczny jak mojego spadochronu. Po pobudce będę szukał sterówek i lotniska... ;-)

Co ciekawe, w internecie w recenzjach pojawia się informacja, że główny zamek tropiku nie ma listwy przeciwdeszczowej. W moim egzemplarzu już taka się pojawiła - w kolorze czarnym. Zapewne na wyraźne żądania nabywców.





Aluminiowy zaczep stelaża głównego, taśma starannie obszyta i pętelka, - wszystko jak trzeba!




Plastikowy zatrzask stelaża będący zarazem podstawą rozpórki, budzi zaufanie. (Póki co :) )




Pętla do śledzia / szpilki z wszywką stabilizującą - trafiony patent i staranne wykonanie.




Zaczep rozpórki z taśmą i pętelką do napinania. No, - pętelka mogłaby być nieco większa...




Kołki do pętelek utrzymujących zwinięte drzwi mają pasek odblaskowy. Wieczorem przy czołówce znajdą się od razu.





Okienko wentylacji szczytowej. Można otworzyć bądź pozostawić zamknięte.




Stelaż wykonany starannie i pewnie mocowany. Pierwsze napinanie wymaga nieco siłowania się, ale z czasem materiał się lekko naciągnie. Choć trochę się zastanawiałem nad mocnym naprężaniem.








Opakowania


W komplecie dostajemy cały komplet opakowań. Woreczek na kompletny namiot, woreczek na stelaż i na śledzie. No a trok ułatwia spięcie zrolowanego namiotu przed włożeniem do pokrowca.
Także i mata ma swój pokrowiec. Z niektórych, a nawet wszystkich tych elementów można zrezygnować. Oczywiście w duchu doktryny ultralight :)









Ważyłem cały pakiet po wyjęciu z paczki, a później elementy składowe. No i suma mi nie wychodziła... Okazało się, że z namiotem otrzymałem jeszcze kawałek materiału z logo firmy outdoorzy.pl... No i znalazły się zaginione 33 gramy :) Ani to ręcznik, ani mata pod namiot... No dobra - dostałem rabat, to się oflaguję na Mount Evereście ;-)





Wymiary


Gabaryty dokładniej pomierzę po pierwszym rozłożeniu namiotu w terenie. W pokoju nie miałem na to miejsca.
Jednak wiedząc jak te parametry są istotne, zmierzyłem podłogę.

Długość podłogi - 205 cm





Szerokość podłogi - 90 cm






No, a teraz czas na pierwsze rozłożenie pałacyku w terenie :)


_


9 komentarzy:

  1. Yatzku,

    Rad jestem niezmiernie, że wziąłeś na tapetę ten model namiotu :) Jak zwykle zamieściłeś rzeczowe uwagi i spostrzeżenia – póki co same pozytywne i oby tak zostało :)
    Zastanawiam się tylko czy ten zielony kolor nie jest zbyt jaskrawy, czy granat nie byłby bardziej praktyczny?

    Nazwa Tagar pojawiająca się na jednym ze zdjęć to chyba nazwa modelu poprzedniego Tagi i on się trochę różnił w paru szczegółach m. in. chyba nie miał właśnie listwy przeciwdeszczowej w zamku tropiku.

    Z niecierpliwością czekam na dalsze wnioski z testu praktycznego.

    Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzegorzu,

      A już miałem pisać Ci maila, żebyś zajrzał na bloga...

      Zielony o tyle mi się komponuje, że w środku mam lepsze światło i takie - jak dla mnie - o bardziej przyjemnej barwie. Choć przyznam, że nad granatem trochę się kiwałem... Jednak mój Rigel kolorem mi odpowiadał, to pozostałem przy zieleni. Co prawda, mogłaby być nieco stonowana, trochę ciemniejsza. Ale jest OK.

      Tagar widnieje tylko na macie. Chińczycy mają swój alfabet i tłumaczenie na alfabet łaciński tak czasem im wychodzi. Jeszcze ciekawiej by było z Hebrajskim ;-) :)
      Niemniej nie wnikam. Natomiast bardzo mnie cieszy listwa przy zamku, bo na jej brak we wcześniejszej wersji, trochę kręciłem głową.
      Liczę też, że jeśli inni bądź ja będę miał jakieś przemyślenia i podzielę się z producentem, to jeśli uznają je za słuszne, może powstanie kolejna poprawiona wersja. Upgrade CloudUp-a tak nastraja.

      Może jeszcze przed Ukrainą się w nim kimnę. Wypadałoby wiedzieć co w tamtą dzicz zabieram... :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Kiedy Yatzku można się spodziewać relacji z testów w boju tego namiotu?
      Niecierpliwość mnie zżera. Chciałoby się już zawołać "Yatzku, brać?" :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Cześć,

    Również czekam z niecierpliwością na testy terenowe. Sam rozmyślałem nad tym namiotem jednak spytam się czemu nie wybrałeś wersji dwuosobowej?
    Wg danych producenta za dodatkowy koszt 150 gramów zyskujemy aż 45cm szerokości w sypialni co przekłada się także na większą kubaturę w środku i większą powierzchnię siatek co może pozytywnie wpłynąć na wentylację. Oczywiście przy założeniu spania w nim w 1 osobę.
    Wywód czysto teoretyczny. Jednak jak napisałem sam myślę o tym namiocie.

    Pozdrawiam,
    Witek (Snajk) z www.1plecak.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrze,

      Dwuosobowych namiotów mam kilka, a jednoosobowy dotychczas tylko jeden. No i chciałem mieć w tym miejsce tylko dla siebie :)
      Ponadto bywam w lokalizacjach, gdzie miejsca pod namiot jak na lekarstwo. Rigel mieścił się wszędzie, Taga już potrzebuje więcej miejsca z uwagi na przedsionki. Ale nadal doceniam szczupłość potrzeb.

      No i konstrukcja - CloudUp ma ostrzejsze skosy, więc dwójka ma sens. Taga ma moskitierę ze znacznie mniejszym skosem i boczne przedsionki - powietrza jest tu sporo i niewielki - ale zawsze - lufcik u góry.

      No i jak widziałeś na zdjęciach - liczę każdy gram. Przesadnie, ale słodka lekkość, to jak balsam na moje odorowe serce ;-)

      Ja na szczęście bardzo mało się pocę. Jeśli nie śpię w mgle czy wręcz w chmurze, to nad ranem mam całkiem sucho - nawet w jednopowłokowcu.
      Tutaj zaś obiecuję sobie odporności na kondensację, co wyraziłem w tekście. Czy tak będzie - niebawem się przekonam.

      A jak jedynka się sprawdzi - może kogoś namówię na dwójkę... :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Hej!

      Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Ja również liczę każdy gram i powoli wymieniam ekwipunek na lżejszy. Jedynie osobiście przekonałem się, że czasami większa przestrzeń dobrze wpływa na psychikę podczas długich podróży.

      W każdym razie, czekam z niecierpliwością na testy terenowe i więcej zdjęć.

      Pozdrawiam,
      Piotr "Witek" :)

      Usuń
    3. Po moim Rigelu wszystko jest większe, przestronniejsze i nie przymusza tylko do leżenia.
      Rigel ma dużo zalet, ale na dłuższe kiblowanie czy choćby komfortowe przebranie się - nie nadaje się...

      Taga ma dwa przedsionki i jest to konstrukcja wystarczająco wysoka, by wszystko w pojedynkę w nim zrobić. Zobaczę też jak z gotowaniem.

      W połowie tygodnia większy opis ze zdjęciami z terenu powinien się pojawić.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Twój wpis przeczytałam przed samym otrzymaniem mojego zamówionego namiociku,trochę miałam stresa czy nie dostanę wersji z nieosłoniętym zamkiem.Wcześniej zamawiając nawet nie zwróciłam na to uwagi ale wszystko jest ok,testy za miesiąc chętnie podzielę się wtedy swoimi spostrzeżeniami.Nie do końca byłam pewna czy kupienie tego namiotu to dobra inwestycja,jak będzie wyglądać sprawa kondensacji ale jestem dobrej myśli po wstępnych oględzinach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Namiot nie jest idealny, ale ma sporo plusów. I zakładam, że te plusy mogą decydować o zakupie, przeważając minus, jakim jest problem z kondensacją. A tej wyeliminować się nie da, można jedynie ją zminimalizować. Jak to wychodzi w modelu Taga - niebawem się dowiemy.
      Listwa nad zamkiem bardzo się przydaje i oznacza rozwijanie i ulepszanie produktu. A to dobrze rokuje...

      Niech dobrze służy!
      Pozdrawiam!

      Usuń