Główny Szlak Beskidzki 2012/2013 * Wyposażenie * Ubranie * Jedzenie * Zaopatrzenie i woda * Podsumowanie * Podziękowania
********************************************** 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17 * 18 * 19 * 20 * 21 * 22
Główny Szlak Sudecki 2014/15 * Wstęp * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17
Główny Szlak Świętokrzyski 2014 * Wstęp * Wyposażenie * GSŚ 01 * GSŚ 02 * GSŚ 03 * GSŚ 04 * GSŚ 05
Mały Szlak Beskidzki 2015 * Wstęp * Wyposażenie * MSB 01 * MSB 02 * MSB 03 * MSB 04 * MSB 05 * MSB 06
Szlak Nadbużański * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14
Szlak Niebieski Graniczny * Wstęp * cz. 1 - Beskid Niski * cz. 2 - Bieszczady * cz. 3 - Pogórza * Wątek sprzętowy 2016/2018
Główny Szlak Beskidzki 2017 * Wstęp * cz. 1 - Ustroń - Maciejowa * cz. 2 - Maciejowa - Kąty * cz. 3 - Kąty - Wołosate * Wątek sprzętowy
______________________________________________________________________________________________________________________
W PRZYGOTOWANIU: Test worków wodoodpornych i klika innych testów...
______________________________________________________________________________________________________________________

piątek, 22 czerwca 2018

[Namioty] Naturehike Taga 1 - część 2 - W terenie.





Po wstępnym oglądzie i przedstawieniu namiotu Naturehike Taga 1, przyszedł czas na praktyczne użycie i testy terenowe. (Niektóre zdjęcia mogą się powtarzać, ilustrując inne zagadnienie)

Jednak zanim zabiorę namiot na daleki szlak, przyjrzę mu się na własnym gruncie. Będzie to także praktyka w jego rozkładaniu i składaniu.




Rozkładanie jednopowłokowego Taga 1 jest łatwe i szybkie. Ukompletowanie składa się z namiotu, dwóch elementów stelaża i śledzi - zastąpionych przeze mnie szpilkami. W zestawie znajdują się również cztery odciągi i dodatkowa podłoga, których można użyć opcjonalnie.

NH Taga 1 - namiot - tropik z sypialnią


NH Taga 1 - namiot - stelaż aluminiowy


NH Taga 1 - namiot - śledzie


NH Taga 1 - namiot - szpilki zamiast śledzi


NH Taga 1 - namiot - komplet czterech odciągów


NH Taga 1 - namiot - dodatkowa podłoga



Taga 1 jest namiotem jednoosobowym, aczkolwiek dość obszernym. Wcześniej testowany NH CloudUp 2 był konstrukcją dwuosobową, jednakże dość ciasną jak na dwójkę. Stąd powstaje dylemat - czy dla jednej osoby wybrać ciasną dwójkę, czy obszerną jedynkę. Akurat pomiędzy tymi namiotami różnic jest więcej, dlatego też nie roztrząsając dylematu, skupię się na opisywanym teraz modelu.





Wspomniałem, że rozkładanie jest szybkie. Po wybraniu płaskiego miejsca można położyć dodatkową podłogę, lub od razu sam namiot.

NH Taga 1 - rozkładanie podłogi. Świca, Gorgany.


NH Taga 1 - rozkładanie namiotu. Świca, Gorgany.


Kolejny krok to wsunięcie wzdłużnego stelaża i wbicie czterech śledzi (szpilek) na narożnikach podłogi. Następnie zakłada się poprzeczny krótki element stelaża i napina ślepy przedsionek, kończąc na napięciu przedsionka wejściowego. W zależności od upodobania, przyszpilić trzeba lewą lub prawą połę wejścia.

NH Taga 1 - rozkładanie namiotu. Świca, Gorgany.


NH Taga 1 - rozkładanie namiotu. Świca, Gorgany.


NH Taga 1 - otwarta prawa poła wejścia. Lipnica Murowana, przedproże Beskidu Wyspowego.


NH Taga 1 - otwarta lewa poła wejścia. Lipnica Murowana, przedproże Beskidu Wyspowego.


Do poprawnego napięcia powłoki wystarczą cztery szpilki w narożnikach i dwie napinające przedsionki - razem sześć. Przy niepokojącym wietrze można zamocować cztery odciągi napinane na dalszych czterech szpilkach. Ja jednak postanowiłem sprawdzić stabilność namiotu bez odciągów.
Dodatkowa podłoga może być wsunięta pod namiot już po jego postawieniu i nie wymaga mocowania. Jednakowoż jej pętelki można zapiąć na szpilki.
W takiej konfiguracji namiot nadaje się do zasiedlenia :)

NH Taga 1 - napinanie narożnika tropiku, zabezpieczanie dodatkowej podłogi.


NH Taga 1 - pierwsze rozstawienie. Lipnica Murowana, przedproże Beskidu Wyspowego.





Konfiguracja wnętrza


Wnętrze jednopowłokowego namiotu Taga 1 nie jest tak oczywiste jak jednopowłokowców wysokogórskich. W tym modelu postanowiono wykorzystać dobrodziejstwa dwupowłokowców w zwartej jednopowłokowej konstrukcji.

Zewnętrzna powłoka - tropik - jest dość klasyczna i przypomina namioty składające się z tropiku i sypialni. W istocie i po części tak właśnie jest.
Do wewnętrznej powłoki wszyto po bokach dwie ścianki siatkowe - wejście i ślepy przedsionek. Łącznie z przednią i tylną wentylacją schodzą do dość wysoko podciągniętej podłogi. Proste? Proste!

NH Taga 1 - przestrzeń wewnątrz.


NH Taga 1 - wentylacja za głową.


NH Taga 1 - wentylacja w stopach.


NH Taga 1 - otwarte obie poły wejścia i moskitiera sypialni. Lipnica Murowana, przedproże Beskidu Wyspowego.



Poza niewielkimi trójkącikami wentylacji przedniej i tylnej, zastosowano jeszcze wentylację podszczytową nad ślepym przedsionkiem.

NH Taga 1 - wentylacja podszczytowa - widok z wnętrza.


NH Taga 1 - wentylacja podszczytowa - widok zewnętrzny.


Tropik opada dość nisko, co z jednej strony zapobiega nadmiernemu i dokuczliwemu podwiewaniu, z drugiej zaś strony ogranicza przepływ powietrza pod czaszą.

NH Taga 1 - O poranku. Świca, Gorgany.


NH Taga 1 - Przedsionek. Połonina Słotwina, Gorgany.


NH Taga 1 - O poranku. Połonina Ruszczyna, Gorgany.



Z dodatkowych rozwiązań, znajdziemy jeszcze haczyk pod sufitem na lampkę i za głową - kieszeń siatkową. Trzeba jednak zaznaczyć, że podłoga jest symetryczna i można się równie dobrze ułożyć głową w jedną bądź drugą stronę...

NH Taga 1 - haczyk na lampkę.


NH Taga 1 - haczyk na lampkę i latareczka Nitecore Tube z karabińczykiem.


NH Taga 1 - kieszeń na smyrfona i inne drobiazgi.


NH Taga 1 - Konfiguracja do spania - wyjście po lewej.


NH Taga 1 - Konfiguracja do spania - wyjście po prawej.




Organizacja przestrzeni


Namiot typowo jednoosobowy wymusza przemyślane organizowanie się w jego wnętrzu. Inaczej niż w dwójce, nie wygospodarujemy sąsiedniego miejsca na wypatroszony plecak.
Taga 1 z szerokością sypialni 90 cm, daje wystarczający plac pod matę, zwykle nie szerszą niż 50 - 55cm. Zatem po bokach zmieści się trochę drobiazgów, ale na pewno nie plecak. Ten może zamieszkać w przedsionku, w ślepym przedsionku, lub - jak najczęściej w moim przypadku - w nogach.

NH Taga 1 - Przedsionek. Połonina Słotwina, Gorgany.


NH Taga 1 - Plecak Osprey Exos 34 w ślepym przedsionku. Ćwilin, Beskid Wyspowy.


NH Taga 1 - Plecak Osprey Exos 38 w nogach. Połonina Ruszczyna, Gorgany.


NH Taga 1 - Pakowanie w deszczu. Świca, Gorgany.


NH Taga 1 - Plecak Osprey Exos 34 w nogach. Ćwilin, Beskid Wyspowy.


Przy moim wzroście 163 cm, długa na 205 cm podłoga pozwala na rozłożenie standardowej maty o długości 185 cm. Dzięki temu przed lub za matą zostaje skrawek podłogi, którą zapełniam plecakiem - Osprey Exos 38 bądź Exos 34. Zasłania on tamtejszą wentylację, ale za to w deszczową pogodę stoi na podłodze w namiocie. Przy bezdeszczowej pogodzie ślepy przedsionek w sam raz nadaje się na przechowanie niezbyt dużego plecaka, bądź innych elementów wyposażenia.




Kondensacja w jednopowłokowcu


Namiot jednopowłokowy i kondensacja, to temat spędzający sen z powiek konstruktorów i ...lokatorów ;-) Zebrana w namiocie para wodna w mniejszym lub większym stopniu odkłada się pod poszyciem, a niekiedy spływa do wnętrza sypialni, mocząc śpiwór, matę, podłogę i uprzykrzając bytowanie zmęczonemu wędrowcy.

Taga 1 ma tu sporo rozwiązań minimalizujących tę uciążliwość.
Podłoga wszyta jest bezpośrednio do poszycia tylko w narożnikach. Natomiast boczne ścianki podłogi i przednia z tylną są w górę podciągane moskitierą. Gdy siedząc w deszczowy wieczór w namiocie dotykałem łokciami siatki po bokach, ta była sucha. I to także nawet rano po deszczowej nocy.
Jednak pas tropiku biegnący od stóp górą za głowę, obficie zbiera parę wodną, która skroplona tylko czeka by ją zebrać przez zirytowanego lokatora.
Z uwagi na mikroskopijną skalę zjawiska, można je zaobserwować z zewnątrz. Krople zebrane na powłoce działając jak szkło powiększające, uwidaczniają prześwitującą rosę wewnętrznej kondensacji.

NH Taga 1 - wewnętrzne kropelki kondensacji prześwitujące i powiększone w zewnętrznych dużych kroplach.



Opisane zjawisko działa głównie wtedy, gdy na zewnątrz poziom wilgotności jest bardzo wysoki. W Gorganach wszystkie noce były deszczowe, a poranki mgliste i pochmurne. Trudno w takich warunkach się spodziewać, że mniejsza wilgotność będzie w namiocie.
Szczęśliwie, zastosowana siatka - moskitiera odsuwa to zjawisko od boków, pozostawiając je na suficie. Ponadto dość spora wysokość od podłogi do sufitu pozwala zachować dystans od nagromadzonej tam wilgoci.
Co więcej, - zebrane wstrząsem czy dotykiem krople, spływając w dół natrafiają na siateczkę i nie docierają do podłogi. Dobry sposób na zminimalizowanie problemu. Jedynie narożniki mogą przepuścić kilka kropel na podłogę.
W przedsionkach poza moskitierą krople zaś spływają na ziemię, całkiem podobnie jak w konstrukcjach dwupowłokowych.

NH Taga 1 - wszycie tropiku i siatki wentylującej do podłogi (w stopach).


NH Taga 1 - kondensacja z przedsionka będzie spływać na ziemię. Otwarta moskitiera - wejście do sypialni.



Deszczowe Gorgany pokazały niewątpliwie, że Taga 1 jest bardzo dobrym schronieniem na deszczową pogodę. Mimo obficie zbierającej się wody w wielkich kroplach na dachu, nic z tej wilgoci nie przedostało się do środka. Wszystkie szwy okazały się szczelne, a podłoga nie puszczała od spodu. Jednocześnie dobrze napięta powłoka nie wykazywała objawów luzowania się w zimnym deszczu.

Niekiedy w czasie mocniejszego deszczu miałem wrażenie, że na twarz spadają mi drobniutkie krople. W istocie, kropelki skondensowanej pary wodnej zawieszone pod tropikiem, po uderzeniu grubymi kroplami od góry zostawały strącane spod powłoki. Można było odnieść wrażenie, że deszcz przebija się przez poszycie. Tymczasem dobrze napięty tropik działał jak membrana hydroakustyczna :)


***


Aby przekonać się o zachowaniu namiotu Taga 1 w suchych i wietrznych warunkach, wybrałem się z nim na Ćwilin. Wiceszef Beskidu Wyspowego gościł mnie na szczycie już w dwóch innych namiotach - Coleman Track i Naturehike CloudUp 2.

Prognozy zapowiadały suchą i wietrzną noc i ciepłe dni. To zapewni mi ocenę namiotu w optymalnych warunkach - niska wilgotność i dobry przewiew. Zatem komu w drogę, temu but na nogę :)

Na szczyt Ćwilina dotarłem już po zachodzie słońca. Szkoda. Trochę liczyłem na widowisko, które może choć częściowo odpędziłoby smutek, z jakim ostatnio walczę... Nic to.
Późnym wieczorem było jeszcze dość jasno i bez czołówki wyszukałem w miarę płaski skrawek ziemi na szczycie. Rozstawianie szło w miarę szybko, trzeba było tylko zważać na porywy wiatru, ale te akurat lubię, bo są cechą charakterystyczną dla otwartych czap wysp Beskidu :)

NH Taga 1 - rozstawianie o zmroku. Ćwilin, Beskid Wyspowy.


NH Taga 1 - rozstawianie o zmroku. Ćwilin, Beskid Wyspowy.


NH Taga 1 - namiot gotowy do noclegu. Ćwilin, Beskid Wyspowy.



Namiot ustawiłem wejściem do wiatru. Jest to jedyna strona od której nie ma wywietrznika, za to otwarcie wejścia umożliwia szybkie przewietrzenie namiotu. Pozwoliłem zatem wiatrom pędzącym od samiućkich Tater przedmuchać mój zielony pałacyk, zabrać z niego ostatnie kwanty gorgańskiej wilgoci, po czym zaszyłem się we wnętrzu.

NH Taga 1 - ja już jestem ułożony do snu :) Ćwilin, Beskid Wyspowy.



Sucho, ciepło i komfortowo. O ile nie jest się cysorzem sypiającym w obszernych komnatach na mięciutkich piernatach ;-) Cysorz to mo klawe życie... ;-)

Rzadko kiedy udaje mi się przespać noc bez przebudzania się. I tym razem przerwy w śnie wykorzystałem na dotknięcie tropiku - suchy. Jest dobrze :)

Ranek wstał pochmurny, więc i spektakularnego wschodu słońca nie było. Nie było też i kondensacji pod sufitem, bo i nie znać jej było w okolicy, a i ja sam transpiruję nad wyraz oszczędnie. No a wentylacja nie spała... ;-)

NH Taga 1 - ciepły i suchy poranek. Ćwilin, Beskid Wyspowy.


NH Taga 1 - ciepły i suchy poranek. Ćwilin, Beskid Wyspowy.


NH Taga 1 - poranek. Ćwilin, Beskid Wyspowy.


NH Taga 1 - poranek. Ćwilin, Beskid Wyspowy.


W tak pięknych okolicznościach przyrody aż miło biwakować i cieszyć się kolejnym dniem. Dookoła żywej duszy, zaledwie z dolin dobiegają stłumione odgłosy cywilizacji...

Namiot przetrwał noc jak gdyby nigdy nic, bo i noc była jak gdyby nigdy nic... :) Wiatr był dość mocny, o czym może świadczyć powiewający na wietrze śpiwór. Zaś namiot jedynie nadymał się otwarty, kolejny raz pokazując wzorowo napięte powłoki :)

NH Taga 1 - poranny wiatr. Ćwilin, Beskid Wyspowy.


NH Taga 1 - poranek. Ćwilin, Beskid Wyspowy.

NH Taga 1 - wietrzny poranek z widokiem na Mogielicę. Ćwilin, Beskid Wyspowy.


NH Taga 1 - wietrzny poranek z widokiem na Gorc. Ćwilin, Beskid Wyspowy.


Miejsce na którym się rozłożyłem, było minimalnie nachylone w stronę wejścia. Jednak niewielkie zagłębienie tworzyło naturalne łoże, wymoszczone materacykiem, dzięki czemu miałem płasko i równo pod sufitem :) Jak rzadko... ;-)

NH Taga 1 - wybór miejsca. Ćwilin, Beskid Wyspowy.



Podłoga namiotu ma wymiary 90 x 205 cm, jednak napięty tropik na krańcach i bokach potrzebuje nieco więcej miejsca. Zmierzyłem i te wartości i tak - na szerokość od przedsionka do przedsionka potrzeba 200 cm, zaś od przodu do tyłu - 260 cm. Gdybym jeszcze użył odciągów, mogłyby nieco wysunąć się poza obrys powyższego prostokąta.

NH Taga 1 - długość obrysu - 260 cm.


NH Taga 1 - długość obrysu - 200 cm.



Z uwagi na burzowe prognozy, następną noc spędziłem w dolinie u gospodarza na ogrodzie. Wieczorem lunęło i taka pogoda utrzymała się do rana. Ale o kondensacji już pisałem, to nie będę się powtarzać :)
Na szczęście zwijałem się bez deszczu :)

NH Taga 1 - po zejściu w dolinę. Podłopień, Beskid Wyspowy.


NH Taga 1 - po zejściu w dolinę. Podłopień, Beskid Wyspowy.


NH Taga 1 - po zejściu w dolinę, noc była deszczowa. Podłopień, Beskid Wyspowy.


NH Taga 1 - po zejściu w dolinę. Podłopień, Beskid Wyspowy.





Podsumowanie


Poszukiwanie idealnego namiotu przypomina poszukiwania świętego Graala. Choć świętego kielicha nie znaleziono, to zalew konstrukcji namiotowych też nie prowadzi do jednego słusznego wyboru. Tym samym Taga 1 może być dobrym wyborem, ale jak zawsze - z zastrzeżeniami.

Najlepszą grupę docelową stanowić będą wędrowcy niezbyt wymagający. Oczekujący od namiotu więcej niż minimum komfortu, niskiej wagi, niskiej ceny i odporności na trudy wędrówki. Mogący poświęcić brak stuprocentowego wyeliminowania styczności z kondensacją nad głową i pełnej pancerności podłogi, tudzież absolutnej odporności na huraganowe wiatry.
Jednak atutem będzie bardzo dobra odporność na długotrwały deszcz, na dosyć porywisty wiatr i wygoda w przeczekiwaniu złych warunków pogodowych. Dwa przedsionki zapewnią sporo miejsca na wyposażenie dla jednej osoby, a szerokość i długość sypialni powinna zadowolić całkiem wysokie indywidua i pomieścić rzeczy podręczne. Łatwe i szybkie rozkładanie oraz składanie, to także plus.

Największa przypadłość jednopowłokowców - kondensacja, nie jest w rzeczy samej wadą. To cecha wynikająca z konstrukcji lekkiego i kompaktowego pakunku. Niejako w nagrodę otrzymujemy w pewnym sensie monolit, łatwy i bezproblemowy w rozkładaniu podczas deszczu namiot. Dokładnie tę cechę przerabiałem w Gorganach na Połoninie Ruszczyna i właśnie na takie warunki został wybrany. Zresztą większego czy mniejszego deszczu na biwakach mi nie brakowało...

Jeśli już uporamy się z zaakceptowaniem kondensacji w czasie deszczowych czy wilgotniejszych noclegów, to namiot w zasadzie nie posiada wad.

  • Dla pojedynczego, rosłego lokatora - miejsce w sypialni.
  • Na plecak, buty i wypakowane rzeczy - miejsce w przedsionkach czy też w sypialni.
  • Na organizowanie przestrzeni i przebieranie się - można usiąść normalnie, po turecku bądź na piętach.
  • Na ostrzejsze, mokre czy błotniste podłoże - dodatkowa podłoga.
  • Na porywisty wiatr - cztery odciągi.
  • Na robale i owady - moskitiera.
  • Na kontemplowanie okolicy - obydwie poły otwierane.
  • Na lampkę - haczyk,
  • Na smyrfona - kieszonka.
  • Do plecaka - niecałe 1.300 gramów... ;-)


Kompletny namiot jest po spakowaniu niewielki. Mieści się do bocznej kieszeni, czasem mieszka w plecaku. Dzięki krótkim sekcjom stelaża - 39 cm, bez problemu wchodzi do bagażu lotniczego.
Łącznie z dodatkową podłogą, na wietrze rozstawiam go bez pośpiechu w pięć minut. Bez dodatkowej podłogi i na wyścigi byłoby znacznie szybciej, co w przypadku nagłej zlewy nie jest bez znaczenia... Na sześciu szpilkach stoi stabilnie i nie potrzebuje przesadnie dużo miejsca w obrysie.


Co bym zmienił / poprawił...

Stelaż jest prowadzony w materiałowym tunelu. Powoduje to co prawda mniejsze napięcia miejscowe na szwach, ale ja wolałbym klipsy - takie jak centralny szczytowy. Ułatwia to i przyspiesza rozstawianie. Jeśli już tunele muszą zostać, to choć wloty do nich mogły by być nie proste, a wszyte "z rozkrokiem". Ułatwia to szybkie wprowadzenie stelaża.

Powiększenie zewnętrznego obwodu kaptura górnej wentylacji. Niby jest OK, ale mógłby przepuszczać więcej powietrza. No i sztywny wspornik mógłby być elastyczniejszy, bo w pakowaniu czasem przeszkadza.

Powiększenie pętelki taśmy przy oczku mocującym rozpórkę stelaża. Obecna nie pozwala na wetknięcie palca, a chyba o to miało chodzić...

Więcej propozycji zmian nie widzę, a i te to zaledwie kosmetyka. Byle nie wpłynęły na wzrost wagi, bo ta do gabarytów i wygody jest bardzo dobra.


A poza tym...?

Cieszy zastosowanie naprawdę bardzo dobrych materiałów i dobre wykonanie. Także przemyślana konstrukcja sprawdza się w praktyce. To buduje zaufanie tak do producenta, jak i do samego modelu.

A malkontenci...? Oni będą zawsze mnożyć byty, odciągi, grubość podłogi, literki i cyferki. I to właśnie im powiem w sekrecie, a dokładniej - napiszę małymi literkami: Ten namiot nie jest kuloodporny! ;-)

Nie próbowałem gotować w tym namiocie. W warunkach z jakimi miałem do czynienia, dodawanie większej ilości pary wodnej byłoby już brakiem wyobraźni. Myślałem jakby to zrobić na brzegu sypialni przy otwartej moskitierze, ale przełożyłem to na następne wypady, kiedy będzie taka potrzeba. Przecież to nie koniec używania i testowania.

Pytajcie, a ja będę na szlaku czujny! Bo Taga 1 ma u mnie swój obszar zastosowań, a aktualnie i ja jestem jednoosobowy... :-|




Kilka dodatkowych zdjęć...


NH Taga 1 - Namiot w bocznej kieszeni plecaka. Przełęcz Wyszkowska (Toruńska), Gorgany.


NH Taga 1 - Namiot w bocznej kieszeni plecaka. Połonina Słotwina, Gorgany.


NH Taga 1 - Namiot oświetlony od wewnątrz. Świca, Gorgany.


NH Taga 1 - Te pomarańczowe pętelki proszę powiększyć na grubość palca.


NH Taga 1 - Gotowanie w otwartym przedsionku. Połonina Słotwina, Gorgany.


NH Taga 1 - Sielanka na Połoninie Słotwina, Gorgany.


NH Taga 1 - Przed rozstawianiem namiotu w deszczu. Połonina Ruszczyna, Gorgany.


NH Taga 1 - Gotowanie w otwartym przedsionku. Połonina Ruszczyna, Gorgany.


NH Taga 1 - podłoga wysunięta w stronę wyjścia. Ćwilin, Beskid Wyspowy.


NH Taga 1 - śniadanie - bułka lipnicka z serem :) Ćwilin, Beskid Wyspowy.


Na chwilę odłożyłem gumkę spinającą szpilki. Zwiało... Zastąpiona źdźbłem trawy :) Ćwilin, Beskid Wyspowy.


NH Taga 1 - pożegnanie z górą. Ćwilin, Beskid Wyspowy.


_

6 komentarzy:

  1. Ytazku,

    Kawał dobrej roboty. Dziękuję za tę recenzję.
    Pokazuje ona, że można dziś znaleźć dobrej jakości namiot o ciekawej konstrukcji, stosunkowo lekki i niedrogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba się oswajać z faktem, że Chińczycy stają się liczącym się graczem w branży outdoor. Naturehike bierze się poważnie do pracy i całkiem dobrze im to wychodzi.
      Cieszę się, że mogłem pomóc :)

      Usuń
  2. Bardzo dobra i kompleksowa recenzja. Ja również kupiłem ten namiot i zabrałem go w Beskid Mały. Było bardzo wilgotno, padał deszcz. Od dawna tak dobrze nie spałem jak w tym namiocie. Nic nie ciekło, kondensacja w namiocie oczywiście wystąpiła, ale woda nie spływała samoczynnie na podłogę.

    Moje uwagi: oryginale śledzie są wyjątkowo marne. Trudno je wpychać ręką w ziemię, bo boleśnie wbijają się w dłoń raczej niż w grunt. Trudno je odczyścić z pozostałości ziemi z racji skomplikowanego kształtu. Następnym razem zamiast tych śledzi pojadą ze mną wspaniałe szpilki od Marabuta Arco.

    Przed pakowaniem namiotu proponuję go wytrzeć z wilgoci, która zebrała się na tropiku od środka. Pewnie wystarczy to zrobić zgrubsza, nie musi być idealnie sucho. Ja tego nie zrobiłem i cały środek został mokry.

    Poza tym potwierdzam spostrzeżenia Yatzeka - namiot jest bardzo dobrej jakości. Nawet te śledzie są dobrej jakości, tylko po prostu niewygodne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam Twoje spostrzeżenia. Dokuczliwość kondensacji zminimalizowana - jak na jednopowłokowca, a śledzie dobrze wciskać wklęsłym kamieniem, bo inaczej wpijają się w dłoń. Ja zastąpiłem je szpilkami i jest na dodatek lekko :) Czyli mamy dobry namiot :)
      Pozdrawiam !

      Usuń
  3. A jak porównasz go do Naturehike Cloud Up 2, jeżeli chodzi o kondensację? Kupiłem Cloud Up 2 (wersję poprawioną z dodatkowym wywietrznikiem) z myślą o komfortowej jedynce, ale jeszcze go nie używałem. Zastanawiam się, czy nie znaleźć po prostu czegoś lżejszego. Zastanawiałem się też kiedyś nad Taga 1, ale ta kondensacja mnie odstraszyła na dobre. Na stronach podają, że długość Taga 1 to 210cm, ale z tego co widziałem, to u Ciebie po zmierzeniu było 205cm. Na próbę położyłem się w rozstawionym w pokoju Cloud Up 2 i pomimo moich 187cm wzrostu, było ok - na stronach widziałem, że podają jego długość jako 210cm. Cloud Up 2 faktycznie jest dłuższy, czy to błąd pomiarowy chińczyków? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taga 1 ma dosyć ubogą wentylację. Jako jednopowłokowiec jest podatny na kondensacje, ale ja wybieram go wtedy, gdy spodziewam się że wilgotność powietrza będzie stosunkowo niewielka a przewietrzanie gdzieś w górach w których wieje wiatr, będzie tą kondensację usuwać. Natomiast Cloud Up 2 zabieram wtedy gdy wiem że poranna kondensacja w słabiej wentylowanych miejscach zrobiłabym mi deszcz w namiocie o którym pisałem wcześniej. Poza tym faktycznie Taga jest nieco krótszy, te 5 cm to jest kwestia mierzenia przy napięciu całej podłogi, mierzenia na luźno. Można to uznać za błąd pomiarowy i się nie zastanawiać. Natomiast interesował mnie Cloud Up 2 w wersji nowej z dodatkowymi odciągami i z dodatkową wentylacją, aczkolwiek tutaj jest jeszcze jedna istotna kwestia która odróżnia te dwa namioty. Taga rozkłada się znacznie szybciej jako jednopowłokowa. Cloud up jest już dwupowłokowy, jego rozstawienie zajmuje więcej czasu, a już w przypadku deszczu jest o tyle kłopotliwe, że trudniej jest go zabezpieczyć przed zalaniem. Więc nie ma tutaj takiej możliwości żeby wybrać jeden zamiast drugiego jako uniwersalny namiot. Trzeba jednak mieć świadomość, że namiot dobiera się do warunków w których będzie używany. No i raz będzie w tych warunkach sprawował się lepiej raz gorzej. Kwestia tylko czy możemy to zaakceptować. Mam obydwa namioty i starszego Cloud Up I, Takge jednoosobową i nie mam problemu który wybrać jeżeli widzę jakie będą warunki i niestety tej decyzji za ciebie też nie podejmę. Myślę że jeszcze warto byłoby popatrzeć na trzeci model. Co prawda już nie od Naturehike tylko z firmy 3f już nie przypomnę sobie w tej chwili jego nazwy, ale był to dwupowłokowy z zewnętrznym stelażem, więc miał dosyć spore możliwości, ale też niestety i większą wagę i z tego powodu pozostał poza obszarem mojego zainteresowania. Jak będziesz miał jakieś bardziej szczegółowe pytania zapraszam. Pozdrawiam!

      Usuń