Główny Szlak Beskidzki 2012/2013 * Wyposażenie * Ubranie * Jedzenie * Zaopatrzenie i woda * Podsumowanie * Podziękowania
********************************************** 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17 * 18 * 19 * 20 * 21 * 22
Główny Szlak Sudecki 2014/15 * Wstęp * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17
Główny Szlak Świętokrzyski 2014 * Wstęp * Wyposażenie * GSŚ 01 * GSŚ 02 * GSŚ 03 * GSŚ 04 * GSŚ 05
Mały Szlak Beskidzki 2015 * Wstęp * Wyposażenie * MSB 01 * MSB 02 * MSB 03 * MSB 04 * MSB 05 * MSB 06
Szlak Nadbużański * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14
Szlak Niebieski Graniczny * Wstęp * cz. 1 - Beskid Niski * cz. 2 - Bieszczady * cz. 3 - Pogórza * Wątek sprzętowy 2016/2018
Główny Szlak Beskidzki 2017 * Wstęp * cz. 1 - Ustroń - Maciejowa * cz. 2 - Maciejowa - Kąty * cz. 3 - Kąty - Wołosate * Wątek sprzętowy
______________________________________________________________________________________________________________________
W PRZYGOTOWANIU: Test worków wodoodpornych i klika innych testów...
______________________________________________________________________________________________________________________

piątek, 22 marca 2019

W drodze do lekkości



Wędrując ostatnio przez pustynię Negev, zastanawiałem się jak wyglądałaby ta wyprawa, gdybym zamiast ultralekkiego wyposażenia zabrał przeciętnie standardowe elementy wyposażenia. Niektóre z nich mam do dzisiaj i nawet czasem ich używam, ale tam gdzie sprzęt musi być możliwie najlżejszy, zabieram jedynie rzeczy niezbędne i - w miarę możliwości - najlżejsze.

Ultralekki zestaw na kilkudniową wędrówkę w Gorcach. Waga - 2.984g.

Postanowiłem zrobić analizę i zestawić lekko zapakowany plecak z plecakiem do którego zabrałbym rzeczy wcale nie najcięższe w swojej klasie - ot, standardowe, budżetowe wyposażenie plus kilka drobiazgów. Ale i tak znalazło się tam kilka lekkich pozycji, by zanadto nie popadać w skrajności. Mam jednak niezachwiane przekonanie, że na szlaku można spotkać obficiej w kwestii wagi wyposażonych piechurów.


Przyznaję się, że na takie wyjścia zabieram też lustrzankę, ale dla kontrastu przyjąłem wielce powszechne zjawisko - fotografowanie smartfonem.

Nikon D40 + 18-55 + 2x akumulator



Zobaczmy zatem na zestawienie.




Różnica 7 215
L.p. Lekkie      5 200       12 415     Standardowe 
1 Kurtka Quechua Helium Wind           96            320    Kurtka Haglofs windstopper
2 Spodnie krótkie Columbia nylon packable         105            282    Spodnie Columbia short convertible
3 Getry Thermasilk           80            160    Getry Wedze Simple Warm
4 Koszulka longsleeve Thermowave         170            210    Koszulka longsleeve Quechua therm
5         260    Sweter puchowy H&M
6 Slipki           50              60    Slipki
7 Koszulka Quechua ultralekka blue           95            140    Koszulka Domyos termoaktywna    
8 Koszulka EDZ merino         138            138    Koszulka EDZ merino
9         120    Klapki
10 Skarpety Quechua Arpenaz 50 Mid           29              29    Skarpety Quechua Arpenaz 50 Mid
11 Skarpety Smartwool PhD Outdoor ULCMC           40              65    Skarpety Columbia Trekker
12 Chusta "czacha"           20              35    Chusta bawełniana
13 Poncho folia jednorazowa           35            420    Poncho Quechua Forclaz 100
14 Plecak Quechua Ultracompact 10           48              48    Plecak Quechua Ultracompact 10
15 Plecak Osprey Exos 38 (S)  2014         980         1 570    Plecak Osprey Kestrel 38  (S/M)  2010
16 Namiot Bear Sign Arizona      1 200         2 850    Namiot Coleman Darwin 2
17 Materac Thermarest Neoair XLite "R"         325            630    Samopompa Karrimor square
18 Śpiwór Małachowski UL300II (M)         415         1 275    Śpiwór Mammut Ajungilak Kontiki (S)
19 Ściereczka UL perforowana             7                3    Gąbka do naczyń
20 Serweta medyczna             8                8    Serweta medyczna
21 Spork LMF Regular                9                9    Spork LMF Regular   
22           25    Ściereczka bawełniana
23 Miska 750ml z przykrywką - BranQ           27            136    Garnek Sistema zamykany "Owsianka"
24 Bukłak Platypus Hoser 1,8 l. #1           37              37    Bukłak Platypus Hoser 1,8 l. #1
25 Bukłak Platypus Hoser 1,8 l. #2           37              37    Bukłak Platypus Hoser 1,8 l. #2
26 Palnik BRS-3000T           25              85    Palnik Providus+ FM300G   
27 Garnek MSR Titanium Kettle         118            285    Garnek alu 1l.
28 Bukłak Source Widepac 3.0 l.         180            180    Bukłak Source Widepac 3.0 l.
29         119    Butelka Nalgene On The Go 0,7 l.
30 Nóż do warzyw Solingen 6cm           15            105    Nóż Frosts 860
31         135    Scyzoryk Victorinox Outrider
32 Kabelek Xiaomi USB-MicroUSB             8              18    Kabelek MicroUSB
33 Bateria AAA           27              27    Bateria AAA
34 Wtyczka-ładowarka sieciowa USB 1A           33              33    Wtyczka-ładowarka sieciowa USB 1A
35         102    Akumulator EN-EL 9 (2 szt.)
36 PowerBank Xiaomi 10.000 mAh         204            204    PowerBank Xiaomi 10.000 mAh
37         296    Ładowarka słoneczna Nomad 7
38         460    Obiektyw Nikkor 18-105
39         560    Aparat fotograficzny Nikon D3000 body
40 Czołówka Petzl Actik 2017 (300 lm)           85              85    Czołówka Petzl Actik 2017 (300 lm)
41 Leki - Bandaż             6              20    Leki - Bandaż
42 Kosm. Shower Gel             8              30    Kosm. Shower Gel
43 Pomadka ochronna do ust           11              11    Pomadka ochronna do ust
44 Kosm. Deodorant micro           14              33    Kosm. Deodorant
45 Chusteczki jednorazowe - paczka           15              15    Chusteczki jednorazowe - paczka
46 Kosm. Balsam do stóp           18              18    Kosm. Balsam do stóp
47 Kosm. Mydło Campsudus w płynie           18              23    Kosm. Mydło
48 Leki - Diclac micro           18              18    Leki - Diclac micro
49 Papier toaletowy nawilżany           20              20    Papier toaletowy nawilżany
50 Leki - zestaw Stp-Asp-Nms-Ibp-Tbt (SANIT)           21              35    Leki - zestaw
51 Kosm. Krem rumiankowy Kamill           22              22    Kosm. Krem rumiankowy Kamill
52 Kosm. Szczoteczka składana + Ajona           22              22    Kosm. Szczoteczka składana + Pasta
53 Leki - Plastry           24              54    Leki - Plastry
54 Kosmetyczka Deuter           38              50    Kosmetyczka
55 Ręcznik FN Tramp Light M szybkoschnący           38              79    Ręcznik FN Tramp M szybkoschnący
56 Żel dezynfekujący do rąk           39              95    Żel dezynfekujący do rąk
57 Worek suchy Meteor orange 6l           28              40    Worek suchy Meteor green 6l
58 Worek suchy Karrimor 2l           30              45    Worek suchy Karrimor 2l
59 Worek suchy chiński 8l           32              35    Worek suchy chiński 8l
60 Worek suchy Sea to Summit 8l           35              32    Worek suchy Sea to Summit 8l
61 Worek suchy Karrimor 5l           45              45    Worek suchy Karrimor 5l
62 Linka 5m             6                6    Linka 5m
63 Lusterko małe             7                7    Lusterko małe
64           10    Długopis żelowy
65 Przybornik krawiecki           10              10    Przybornik krawiecki
66 Zapalniczka BIC Mini           11              11    Zapalniczka BIC Mini
67 Taśma naprawcza klejąca           18              18    Taśma naprawcza klejąca
68           50    Mapa papierowa

W tabelach nie uwzględniłem paliwa - kartusza z gazem, oraz jedzenia i picia. Nie figurują tam też rzeczy noszone na sobie. To trend ogólnie przyjęty przy obliczaniu wagi wyposażenia noszonego w plecaku.

Jak widać, niektóre pozycje mogą być dwukrotnie, a nierzadko i trzykrotnie cięższe od ultralekkich.
Hitem lekkości okazało się poncho - 12 razy lżejsze. Zamiast 420g ciężkiego produktu z Decathlonu, zaledwie 35g cienkiego foliowego.
Nóż - cięższy siedmiokrotnie, miska - pięciokrotnie. Jednak największą różnicę wagi - 1650g widać pomiędzy namiotami, przy czym na pustynię wcale nie zabieram najlżejszego...

Namiot jednopowłokowy Arizona - 1.200g.


Namiot dwupowłokowy Coleman Darwin 2 - 2.850g.

Także śpiwór, to 860g różnicy, samopompa nieco ponad 300g, plecak - 590g, garnek do gotowania - 167g.
Aparat z dłuższym obiektywem i dwoma akumulatorami, to całe 1122g!

Te i inne różnice zamykają się w przyroście, bądź - jeśli popatrzymy z drugiej strony - oszczędności wagi o 7.215g. To ponad siedem kilo! Plecak który waży nieco ponad pięć kilo a pakunek z górą dwunastokilowy to przepaść! I jeśli do tego dołożyć tygodniowy zapas żywności i dwudniowy wody, to widać komu lekko a komu ciężko... A to tylko porównanie bez ekstremów.

W mojej sytuacji odchudzanie noszonego sprzętu poszło dwoma torami:
- poszukiwanie lżejszego równoważnego elementu od już posiadanego,
- ograniczanie ilości zabieranych rzeczy.

Podstawa to mały plecak. A dokładniej - mały i lekki. Przy dużej pojemności i spakowaniu niezbędnych rzeczy do połowy jego objętości, puste miejsce aż kusi aby zabrać coś jeszcze. A potem trzeba to nosić, aż po powrocie okazuje się, że wielu pozycji nigdy nawet nie wyjęto...
I właśnie taka analiza daje dużo do myślenia - co się sprawdziło, co trzeba wymienić na lepsze czy lżejsze, a co spokojnie może zostać w domu.

Przy pakowaniu pozycji dotyczących higieny i zdrowia, wystarczy zabierać część opakowania dużego, dostosowaną do czasu trwania wędrówki. Mydło w płynie z moich zasobów nadaje się do mycia naczyń i do przepierki. Pasta do zębów to koncentrat Ajona w malutkiej tubce, chusteczki higieniczne z powodzeniem zastąpią papier toaletowy, deodorant przelany do malej buteleczki po kroplach do oczu, mała tubka kremu. Apteczka zminimalizowana do granic rozsądku, minimalistyczny zestaw naprawczy.
W dobie zaawansowanej elektroniki można nie nosić mapy papierowej, zwłaszcza na dobrze oznakowanym bądź znanym szlaku.



 

Ultralekka kuchnia oczywiście także zajmuje należne jej miejsce w plecaku. I tego miejsca wcale za wiele nie zajmuje, bowiem w lekkim kubalu mieszczą się pospołu kartusz, palnik, zapalniczka, serweta i nieco herbaty, cukru, składana łyżka. W zależności od czasu trwania wędrówki te elementy są większe lub mniejsze, wynika to również z potrzeb dyktowanych potrzebami w zakresie diety piechura.









 



Szybko się okaże, że nawet na długim szlaku można się obejść bez poduszki, mając worek wodoszczelny z ubraniem. Chusta bawełniana osłoni kark, szyję przed słońcem lub piachem, zastępując też ręcznik i ściereczkę. A żel dezynfekujący na chusteczce higienicznej niezawodnie rozpali ognisko. Poncho można podłożyć pod materac pod wiatą, a przy deszczu ochroni człowieka z plecakiem, bukłak stanie się prysznicem bądź umywalnią, a smartfon to istny kombajn, bo obok zapewnienia łączności, z mapami offline zastąpi mapę wspomagając nawigacją, zrobi nienajgorsze zdjęcia i nakręci filmy, sprawdzi pogodę, poświeci awaryjnie latarką, a przy dostatku zasilania obdarzy rozrywką w wielu postaciach. A co kto z niego wyciśnie, to już zależy od inwencji i potrzeb, byleby pamiętać o doładowaniu na sytuacje awaryjne.
A dla oszczędzających baterię - tryb samolotowy za dnia, co nie przeszkadza korzystać z WiFi i GPS.


No i ciekawostka - prezerwatywa :) Najlepiej bezsmakowa, talkowana. Oczywiście poza dedykowanym przeznaczeniem, doskonale się nada do przenoszenia całkiem sporej ilości wody - zwłaszcza umieszczona w długiej skarpecie lub pończosze czy reklamówce - uprzednio przepłukana. Można w niej zabezpieczyć telefon na wypadek przeprawy przez rzekę czy na konkretną zlewę. Ilość zastosowań zależy od potrzeb i inwencji, a YouTube podpowie.

Do idei Ultralight jak ulał pasuje też lekkie jedzenie. Lekkie i długoterminowe. Jestem zwolennikiem zalewajek, czyli takiego gorącego dania, którego nie trzeba smażyć czy gotować, a jedynie zalać wrzątkiem bądź nawet w miarę ciepłą wodą i po kilku minutach gotowe. Poza liofilizatami, do takich posiłków zaliczam owsiankę (wzbogaconą przeze mnie o kilka elementów składowych), puree ziemniaczane, kuskus, kasze instant, czy makaron bądź inne wstępnie przygotowane potrawy.
Takie samodzielnie zestawione dania uwzględniają osobiste preferencje, a niewykorzystane na jednej wyprawie, spokojnie poczekają nawet rok czy dłużej na następną okazję. No i są przy tym oczywiście lekkie.


 


 

Jedynie woda wymyka się z postępu technologicznego, bo jak na razie nadal waży i zajmuje miejsca tyle co zawsze. Ale przynajmniej można opanować oszczędne gospodarowanie tym życiodajnym płynem i nie nosić go ponad miarę, oczywiście z zachowaniem niezbędnej rezerwy w okolicach bezwodnych. Jej pozyskiwanie w terenie to odrębny temat, ale wspomnę, że osobiste filtry wody także wkroczyły w erę lekkości.






Lekkość to także rezygnacja z opakowań, woreczków i wszelkiego nadmiaru elementów towarzyszących.
Z szortów wyciągnąłem sznurek, pozostawiając gumkę w pasie. Materacyk noszę bez woreczka. Wiatrówka pakuje się w swojej własnej kieszeni (wyżej wymienione szorty też). Namiot też nie potrzebuje wszystkich woreczków, a cięższe szpilki wymieniam na ultralekkie tytanowe.


Wiatrówka Quechua Helium Wind 100



 Szorty Columbia packable











Jednak organizacja ładunku tym razem dodaje coś do wagi całości. Są to worki wodoszczelne, które jednocześnie porządkują, zabezpieczają i kompresują zabierane wyposażenie. Dzięki temu w plecaku panuje ład i porządek, rzeczy są zabezpieczone przed wilgocią, a żywność i ubranie da się dodatkowo skompresować, podobnie jak śpiwór, który ma swój awaryjny worek wodoszczelny na wypadek zlewy. Bo normalnie mieszka w znacznie przewiewniejszym worku. Oczywiście elementy te dobieram także pod kątem niskiej wagi...





Na koniec o samym Ultralighterze.
Nauczyłem się odżywiać oszczędnie i pić niewiele płynów w trakcie wędrówek. Zachowuję dobrą kondycję i wagę raczej niską  - cokolwiek to miałoby znaczyć. Tym samym w trakcie swych wypraw przełączam się niejako w tryb marszowy i jem tak niewiele, że często odczuwam lekki głód, któremu nie poddaję się jak "małemu głodowi" w reklamach TV.



Nie wnikając w szczegóły które nie są głównym nurtem tematu, noszę niewiele jedzenia i równie niewiele napojów. A to szczęśliwie się łączy z moim przekonaniem do idei Ultralight :) Oczywiście w cywilizacji uzupełniam zapasy i na bieżąco braki w diecie, jednak znowu - bez objadania się. Lekki żołądek jest dobrym kompanem przygody!

 przy tym wszystkim, choć ludzie uważają mnie za lekkoducha, staram się nie bywać lekkomyślny :)

.

10 komentarzy:

  1. Fajny wpis. Też kilka fajnych pomysłów na to jak zmniejszyć wagę własnego sprzętu.
    Mój osobisty patent na zabieranie małych ilości kosmetyków to pudełka po soczewkach kontaktowych. Dobre na krem i pastę do zębów. Mnie ajona się nie sprawdziła i wolę taką zwykłą. Na płynne rzeczy doskonale nadają się opakowania po wodzie utlenionej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, dzięki!
      Nie napisałem jednej refleksji która mi przyszła na myśl po Twoim komentarzu.
      Otóż najistotniejsze jest przekonanie o potrzebie dążenia do lekkości, a wtedy patenty zaraz same naiwną się przed oczy.
      Potrzeba jest matką wynalazków, a możliwości jest naprawdę sporo.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Cześć.
    Czytam twojego bloga od dwóch lat, bardzo mi pomógł sprzętowo w niektórych wypadkach.
    Ale cały czas się dziwie czemu nie przejdziesz na coś z nowej fali kompaktów z super jasnym obiektywami.
    Kiedyś nie widziałem wyjścia bez lustra, a jeszcze mam obiektyw 70-200. Lecz pewnego dnia przeszkadzało mi to bardzo podczas tripów. Telefonem zdjęcia mnie nie zadowalały, dlatego postawiłem na aparat sony rx100 mark I. 240 gram z akumulatorem, który wkładam do kieszeni. Obiektyw 1.8-4.9 przy ogniskowej 28-100 *(ekwiwalent dla 35mm tym modelu, lepsze oczywiście droższe mają nawet 1.8-2.8. Zdjęcia wychodzą nim bardzo dobrze, idealnie jako repotaż z podróży. Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć,
      Fotografią zajmuję się od bardzo dawna, jeszcze od ery analogów i czarno-białych zdjęć. Gdy jeszcze pracowałem, kupiłem jedną, później drugą, następnie trzecią lustrzankę. Do tego mam kilka obiektywów, lampy, akcesoria. No i przez to amatorski korpus pełni rolę mojego aparatu terenowego i te obiektywy czasem ze mną wędrują.
      Od pewnego czasu nie pracuję, a skromne zlecenia nie pozwalają mi popatrzyć poza minimalistyczny przedział cenowy. Ponadto lustrzanka daje mi niemal tysiąc klatek na jednym akumulatorze, a czas reakcji i zrobienie zdjęcia - niekiedy niezbyt poprawnie skadrowanego - to czas poniżej sekundy -vide: https://www.youtube.com/watch?v=tqe9wRGTHCE
      Teraz aparat noszę zahaczony na pasie piersiowym.

      Niestety, jak na razie ŻADEN aparat nie spełnia moich wymogów:
      - cały czas włączony - włączam rano, wyłączam wieczorem,
      - niemal natychmiastowa reakcja na wciśnięcie spustu,
      - długi czas pracy na akumulatorze,
      - odporność mechaniczna (D40 i D3000 upadał wielokrotnie),
      - celownik nie pobierający energii (choć są lunetkowe),
      - cena...

      Na Sony RX100 patrzyłem pożądliwie na przestrzeni ukazywania się coraz nowszych wariantów, ale włączanie i wyłączanie które generuje opóźnienia przy wykonaniu zdjęcia, są dla mnie nieakceptowalne. No a cena i tak stawia go poza moim zasięgiem. Może gdybym miał stały i choć minimalny dochód, znalazłbym jakąś używkę, ale szybkostrzelność lustrzanki i pozostałe cechy jeszcze mnie przekonują. Nie jest to mój upór, a jedynie zderzenie zapatrywań z realiami.
      Mam już projekt aparatu idealnego, ale to nie śpiwór, żeby mi go ktoś zrobił na zamówienie... ;-)
      No i mam zamiar kiedyś wybrać się ponownie na pustynię Negev (kaniony) tylko po zdjęcia, a wtedy zabiorę ogniskową od 12 do 300 - kilka szkieł Nikon DX.
      Dzięki za komentarz,
      pozdrawiam,
      do zobaczenia na szlaku :)

      Usuń
  3. Leciutki ten Exos - a dopiero co zakupiłem Kestrela ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekkość Exosa pociąga i mnie, a także i jego wygoda. Zresztą opis jest na blogu.
      Myślę, że nie odbierzesz tego jako ironię, ale można mieć więcej plecaków niż się aktualnie posiada... :)
      Lekkiego wędrowania,
      pozdrawiam!

      Usuń
    2. To i tak dla mnie skok jakościowy po wielkim, wspomaganym stelażem Alpinusie ;)

      Usuń
  4. W latach 70-tych ubiegłego wieku, gdy byłam w trzeciej licealnej pojechaliśmy za zorganizowany przez nasze liceum obóz wędrowny. Gorce, Pieniny i Tatry. Trzy tygodnie, sami robiliśmy śniadania i kolacje, tak więc nosiliśmy jedzenie dla 20 osób, talerze, kubki, sztućce itp. Spaliśmy różnie, w szkołach, gdzie w klasach były rozkładane materace, u prywatnych gospodarzy na sianie, raz w schronisku na Turbaczu. A jaki mieliśmy sprzęt, ubranie? Powiem tylko tyle, że pod szelki plecaka wkładaliśmy grube frotowe ręczniki, żeby chronić ramiona. A i tak większość miała otarcia, pęcherze. A buty? pamiętam, że ja szłam w butach do górskich wędrówek, ale to dlatego, że mój ojciec był miłośnikiem gór i zawsze ja z nim wędrowałam. Ale większość szła w trampkach. To były czasy, nie mieliśmy żadnych wymagań, cieszyło to, że mogliśmy być uczestnikami obozu. A jak któregoś dnia chłopcy zapomnieli plecaków z jedzeniem, to na kolację jedliśmy ziemniaki z masłem, od gospodyni u której nocowaliśmy. A był to dom położony wysoko w górach, na przełęczy stały 3 domy i dookoła pasły się owce. Niestety nie pamiętam gdzie to dokładnie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he... Też pamiętam tamte czasy, płócienny namiot z Legionowa od którego linka odciągowa na wprost wejścia o mało mnie nie dekapitowała... Trampki, brak dobrego wyposażenia którego nikt nie potrzebował by przeżyć wspaniałe przygody, no i zapał i entuzjazm.
      Dzisiaj bym się już tak nie wyekwipował, ale chęć przeżywania przygody pozostała. Bakcyl połknięty :)
      Dzięki za piękne wspomnienia,
      pozdrawiam!

      Usuń
    2. A jakoś mnie tak na wspominki naszło :-). Pozdrawiam i czekam na relację gdzie to Yatzek się w tym roku wypuści hi hi hi. A na poważnie czekam. Gosia.

      Usuń