Główny Szlak Beskidzki 2012/2013 * Wyposażenie * Ubranie * Jedzenie * Zaopatrzenie i woda * Podsumowanie * Podziękowania
********************************************** 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17 * 18 * 19 * 20 * 21 * 22
Główny Szlak Sudecki 2014/15 * Wstęp * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14 * 15 * 16 * 17
Główny Szlak Świętokrzyski 2014 * Wstęp * Wyposażenie * GSŚ 01 * GSŚ 02 * GSŚ 03 * GSŚ 04 * GSŚ 05
Mały Szlak Beskidzki 2015 * Wstęp * Wyposażenie * MSB 01 * MSB 02 * MSB 03 * MSB 04 * MSB 05 * MSB 06
Szlak Nadbużański * Wyposażenie * 00 * 01 * 02 * 03 * 04 * 05 * 06 * 07 * 08 * 09 * 10 * 11 * 12 * 13 * 14
Szlak Niebieski Graniczny * Wstęp * cz. 1 - Beskid Niski * cz. 2 - Bieszczady * cz. 3 - Pogórza * Wątek sprzętowy 2016/2018
Główny Szlak Beskidzki 2017 * Wstęp * cz. 1 - Ustroń - Maciejowa * cz. 2 - Maciejowa - Kąty * cz. 3 - Kąty - Wołosate * Wątek sprzętowy
______________________________________________________________________________________________________________________
W PRZYGOTOWANIU: Test worków wodoodpornych i klika innych testów...
______________________________________________________________________________________________________________________

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Główny Szlak Beskidzki 2017 - Wstęp

Główny Szlak Beskidzki przypadł mi do gustu. Polubiłem ten szlak zanim jeszcze go w całości przemierzyłem, znając niektóre jego odcinki ze spontanicznych wędrówek.

W latach 2012-2013 przeszedłem go na trzy raty. Zachwycił mnie na dobre i po powrocie już wiedziałem, że nie będę się bronił przed ponownym przejściem... :)

W 2017 roku dysponowałem chęciami i czasem, którego - jako bezrobotnemu - na szczęście mi nie brakuje. Ponadto kolega polecił mi koleżankę z Ukrainy, która zaliczyła z nim tamtejszy odcinek GSB - bo trzeba wiedzieć, że przed II Wojną Światową, koniec GSB znajdował się - tam gdzie i dzisiaj - a mianowicie na Stohu, gdzie podówczas stykały się granice Czechosłowacji, Rumunii i właśnie Polski. Koleżanka chciała z kimś przemierzyć polski GSB, ale przez lata nie znalazła chętnego. Zatem padło na mnie, a plan szybko wszedł w fazę realizacji.

W dniu 12 czerwca 2017 roku dojechaliśmy do Ustronia i stanęliśmy pod "kropką" :)



UWAGA! KATASTROFA REDAKCYJNA!

Przez kilka dni tworzyłem relację z GSB. Doszedłem do 17-go dnia i do Wahalowskiego Wierchu. Przy kolejnej próbie otwarcia wersji roboczej, zobaczyłem pustą stronę... Kilka dni pisania poszło w niebyt. Wrrr!

Zacząłem od nowa, ale to musi potrwać. Relację podzielę na trzy części po tygodniu każda - wcześniej będą mogły być opublikowane niż jedna w całości...
...ale weźcie pod uwagę, że ja ciągle na jakimś szlaku... Wczoraj wróciłem z Ćwilina, jutro pewnie wsiąknę w Gorce. Ale jak nie będzie kolejnej katastrofy, (robię lokalnie kopie zapasowe) - GSB 2017 pojawi się w dającej się określić przyszłości... :)
Takie jest życie... 

 Wpis antydatuję, by zachować chronologię wędrówek. Katastrofa wydarzyła się 26 lipca. 

Zrobione, powyższy akapit stracił moc... :)
 

10 komentarzy:

  1. Spokojnie Jacku, skoro koleżanka czekała latami, my możemy też poczekać na relację :)...a z drugiej strony współczuję straconego tekstu. Chociaż jak zobaczyłem WSTĘP do GSB to już mi ślinka pociekła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, - teraz tylko czekać... A dzisiaj byłby cały wpis o szlaku, może ktoś wybierający się w sierpniu by skorzystał... Przykładałem się do tekstu, teraz też nie pójdę na skróty.
      Ale co mi tam... Biorę się za pisanie...!

      Usuń
  2. No szkoda, jako że w czwartek atakuję GSB, z przyjemnością bym poczytał. Pozdrowienia - kolega od pomarańczowego Marmota. Do zobaczenia na szlaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... Chciałem, by przed sierpniem startujący w tym miesiącu mieli dodatkowe informacje, a pisałem właśnie pod tym kątem. Jeśli interesuje Cię konkretny odcinek czy inna informacja, to pytaj.
      W pomarańczowym jest zbyt radośnie... ;-)
      Dozo... :)

      Usuń
  3. Ja też wolałbym chadzać po Górcach i Ćwilinach, niż wypełniać redakcyjne zobowiązania. To może odłóż to na wrzesień, a teraz jedź w Alpy ! Akurat przypadkowo jadę w tamtą stronę i mam wolne miejsca w samochodzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałbym mieś skarby Atahualpy żeby pojechać w Alpy ;-) GSB postawiło mnie pod kreską, w Gorce wybieram się z nieśmiertelną owsianką i zapasem batoników plus puree ziemniaczane. Muszę tylko sprawdzić pogodę, czy nie będzie smażenia na przemian z gradobiciem, bo takie atrakcje na "czerwonym" już miałem.
      Alpy powiadasz...
      :)

      Usuń
    2. Próbuj ! Drugi raz w tym miesiącu taka okazja się nie powtórzy !!!

      Usuń
    3. No nie...! Przebieram nogami, zgrzytam zębami, staję na głowie i dzwonię po pogotowie... ;-) Nie dam rady... Doceniam i dziękuję za ofertę, ale to absolutnie nie mój przedział cenowy. Jedyne na co mnie stać, to właśnie Gorce, bo blisko i namiotowo.
      Dzięki...

      Usuń
  4. Aelita pojawiła się na liście zdobywców GSB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No no... Zdobyła, to się i pojawiła :)
      Może po trzecim przejściu też się dam zweryfikować ;-)

      Pozdrawiam!

      Usuń