Strony

poniedziałek, 11 lutego 2013

Do Bacówki

-
Zima trzyma. Biały kobierzec pokrył puchem całą okolicę i ani myśli o odwrocie.
Biała zima ma jednak swoje uroki, których próżno by było szukać w mieście, gdzie króluje szarość.
Ale w terenie nietkniętym tą zimową porą przez ludzką stopę, biel śnieżnej obfitości maluje cudne kształty, sielskie widoki, sterylne niemal w swej surowości obrazy natury.

W taki dzień wybrałem się do Bacówki czarnym szlakiem.
Kopny śnieg, sięgający czasem do połowy uda, a w koleinach jeszcze głębiej, nie ułatwiał wędrówki. Jednak nie komfort pokonywania drogi, a jej pobielony urok był atutem o tyle odmiennym, co rzadko przez nas widywanym. Większość cywilizowanych ludzi woli ciepło domowego zacisza od chłodu zimowego lasu. Jednak właśnie ten zimowy las, tak ubogi w kolory, potrafi swą szatą równie mocno zachwycić...

Pójdźmy zatem do Bacówki. I  z powrotem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz