Strony

sobota, 31 sierpnia 2013

GSB - podziękowania

-

"Nie mieli pieniędzy, ale mieli czas..." - taką przyśpiewkę nuciłem sobie czasem, wędrując Głównym Szlakiem Beskidzkim.

Będąc bez pracy, dysponowałem wystarczającą ilością czasu, by przejść Czerwony Szlak.
Jednak braki sprzętowe i "dyskomfort finansowy" mogłyby znacząco utrudnić pokonywanie trasy, lecz Ludzie Dobrej Woli sprawili, że ta wędrówka mogła się w ogóle odbyć - i co więcej - zakończyła się z uśmiechem na twarzy!

Wszystkim tym, którzy w jakikolwiek sposób przyłożyli swą pomocną dłoń do planu mojej wędrówki, czyniąc ją realną, z całego serca dziękuję i dedykuję im moją relację, moje fotografie i zapewniam o swej wdzięczności.

Szczególnie dziękuję zaś:

  • Firmie Alp, a szczególnie panu Pawłowi (zgodnie z prośbą, nie napiszę wprost za co),
  • Firmie Szanti, a szczególnie pani Hanusi - za przekazanie do testów dwóch par świetnych skarpet Fjord Nansen,
  • Firmie Cumulus - za przekazanie do testów śpiwora Quilt 250,
  • Firmie Arten - za przekazanie folii Tyvek Soft na płachtę pod namiot,
  • Koledze Wawrzynowi - za wsad żarełka i latarkę,
  • Koleżance Anuś Anuś - za wspieranie zupami i daktylami,
  • Firmie Jura z Rajbrotu - za przekazanie zapasu świetnego makaronu,
  • Mojej rodzinie - za wsparcie finansowe i duchowe.

Dziękuję także wszystkim, którzy okazywali mi w trakcie wędrówki swą pomoc, podwożąc i odwożąc na punktach krańcowych, za udzielane zniżki i rabaty, za przechowanie sprzętu, za wszelkie rady i każde dobre słowo. Spotkać na szlaku ludzi - to oczywistość, spotkać Człowieka - to duża rzecz!



Dziękuję!




-

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz