Jakoś tak wyszło. Z dawno niewidzianą koleżanką wybrałem się na Modyń.
Programowo po raz 58. w tym roku polazłem do Urbanka i 53. raz na wieżę na Szpilówce.
Wieża na Kamionnej mnie skusiła pod koniec tygodnia, pamiętając ją mijaną wracający z Modyni.
* * *
Modyń. Trochę rozwianych obłoków i miękkie mgiełki ścielące się w dolinach. Na południu Tatry z nienajgorszą widocznością, na północy Jeżowa Woda i Ostra, do której przeszliśmy przez Młyńczyska, z Ostrej schodząc nielichą stromizną do asfaltu, skąd już tylko kilometr do hikerowozu. Dokładnie taką samą trasę zrobiłem kilka lat temu ze znajomymi na przełomie lat, jakoś kilku wstecz. Tyle tras już przedeptanych, że powtórki nie są niczym niezwykłym. Powtórki...
 |
| na północy Jeżowa Woda i Ostra |
* * *
Powtórki...? No tak... Urbanek 58 odwiedzin, wieża na Szpilówce 53 w tym roku. Od Urbanka z przyległego źródła najlepszej wody w okolicy dźwigam 12 litrów w ramach utrzymania zimowej słabnącej kondycji. I z tym garbem na wieżę. A na wieży dookólne mgiełki niweczą plon fotograficzny. Ale tyle fotek już poprzynosiłem z tej wieży, że nie chce się wierzyć ;-)
Wracam przed zachodem. Dzień kończy się tak szybko, że gdybym chciał zostać tu pod namiotem, po zmroku nie byłbym w stanie zasnąć tak wcześnie. Więc do domu. Słońce za pasmami rozciągniętych obłoków prześwituje jaskrawą plamą. W lesie miękkie igliwie modrzewi tłumi moje kroki. Za lasem nad brzeziną pasą się obłoczne baranki, a horyzont różowieje. Zachód z doliny, że szkoda zachodu... No to chodu!
 |
| Słońce za pasmami rozciągniętych obłoków prześwituje jaskrawą plamą. |
 |
| W lesie miękkie igliwie modrzewi tłumi moje kroki... |
 |
| Za lasem nad brzeziną pasą się obłoczne baranki... |
 |
| ...a horyzont różowieje... |
* * *
Na Kamionnej dawno nie byłem. A przecież wieża niedaleko i z piękną panoramą. Może będzie zachód jak wczoraj?
Jak na złość (?) niebo czyste, ale mgieł w dolinach nie brakuje. Jest słońce, są Tatry, a i Lipnicę co chwilę sprawdzam, czy aby oddymiona, lepiej oświetlona. A skoro Lipnica, to przesuwam obiektyw nieco w prawo i odnajduję wieżę na Szpilówce.
Pobliska Żegocina i dalsza Muchówka z przyległościami są wyraźne, bo bliskie. Ale już Kraków pod szczelną pokrywą brunatnego smogu wypuszcza dymy z kryjących się w pyłach wysokich kominów...
Skoro znalazłem wieżę na "mojej" Szpilówce, sprawdzam i inne stąd widoczne. Modyń melduje się z nieco dalszą po prawej wieżą na Lubaniu. Jest i Gorc, Mogielica, Skiełek i Radziejowa. Z wszystkimi mam wiele wspomnień i wszystkie odwiedzone po wielokroć.
Lipnica nadal dobrze widoczna, tylko światło inaczej się układa. Północne doliny całkiem przejrzyste, razem z Wiśniczem i Brzeskiem. Ostatnie ujęcie Lipnicy oświetlonej niemal poziomymi promieniami słońca.
Babia Góra wreszcie zdjęła kapelusz chmur i nienajgorzej prezentuje się na zachodzie, choć miejsce zimowego zejścia tarczy słonecznej pod horyzont jest przesunięte znacznie ku południowi. Grań Tatr Wysokich wyklarowała się z samego wieczora, a ja już poluję na sam moment zachodu, który dzisiaj rozegra się pomiędzy Łopieniem a Ćwilinem. Jakby na pożegnanie dnia formuje się subtelny dywanik chmur, pod którym na wschodnim zboczu Ćwilina chowa się powoli słońce.
Już nie czekam na zorze które wyjdą po zachodzie, bo po dwóch i pół godzinie na wieży, zimny wiatr przewiał mnie na wylot, mimo dodatkowej warstwy zabranej na tą ewentualność. Jak też wiem, szybko zrobi się jeszcze zimniej, więc zorze może, ale nie tym razem. W domu jednak cieplej. I nie wieje... :-)
 |
| Lipnica |
 |
| Wieża na Szpilówce |
 |
| Żegocina |
 |
| Lipnica |
 |
| Muchówka i dalsze okolice |
 |
| Smog i dymy Krakowa |
 |
| Wieża na Modyni i na Lubaniu |
 |
| Wieża na Gorcu |
 |
| Wieża na Mogielicy |
 |
| Wieża na Skiełku na niższym grzbiecie w środku kadru |
 |
| Ledwie widoczna wieża na Radziejowej |
 |
| Lipnica |
 |
| Trzciana, Łąkta, Leszczyna i okolice |
 |
| Wiśnicz z zamkiem i zakładem karnym - dawnym klasztorem |
 |
| Brzesko, po prawej Górny Okocim |
 |
| Lipnica |
 |
| Pod chmurką Babia Góra, bliżej Lubogoszcz |
 |
| Tatry Wysokie |
 |
| Zachód słońca nad zboczem Ćwilina |
.
Bardzo miło było pooglądać zdjęcia. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDzięki, zatem prowadzenie bloga ma sens :-) Pozdrawiam.
Usuń