----- Kwiecień 2011 -----
Chodził za mną i chodził... No i kupiłem ten palnik :-) PROVIDUS+ FM300G
Mały, lekki, bliźniaczo podobny do optimusowego Crux-a.
Zainstalowałem go na najmniejszym kartuszu 100g.
Mały
i pakowny, nie sprawia kłopotu z transportem.
W komplecie z wspomnianym
małym kartuszem, zajmuje naprawdę niewiele miejsca,
a na profanach robi
spore wrażenie ;-)
Wykonanie
bardzo staranne, z jednym "ale". Przegub łamany daje małe wymiary i
dobrą pakowność,
ale niestety, powoduje, że palnik nie jest stabilny i
kiwa się przez luzy na tymże przegubie... 
Wymyśliłem,
że wymienię na mocniejszą sprężynę w zatrzasku przegubu, by poprawić
stabilność, lub dorobię blokadę ramkową, bo owo "gibanie" mnie nieco
irytuje, a takich gibonów nie toleruję. Jak zrobię, to się pochwalę.
Garnek półlitrowy ma średnicę równą rozpiętości ramion palnika.
Po złożeniu, palnik wraz z kartuszem mieszczą się we wspomnianym mniejszym naczyniu
(Opisywany wcześniej przeze mnie Coleman Mini Cook Set).
A tu film z pierwszego użycia.
Na pochwałę zasługuje precyzja regulacji płomienia, jak i jego moc, bo daje rzeczywiście jak smoczek wawelski ;-)
Niestety, nie miałem litrowego naczynia, by przeprowadzić pokojowy test na zagotowanie jednego litra wody, ale buchnę siostrze z szafki jakiś gar kuchenny, choć puryzm odorowy to już nie będzie
W każdym razie, pierwsze wrażenia są pozytywne, pół litra wody w czajniku zagotowałem w niecałe dwie minuty, ale nie rozkręcając palnika na maksa.
Na razie cieszę się nowym nabytkiem
______________________________________ Minął rok... ______________________________________
Po rocznym używaniu, "gibanie" nadal mnie irytowało.
Zabrałem się za to przy pomocy deski kreślarskiej, kawałka płytki aluminiowej, imadła, piłki, młotka i wiertła.
W efekcie wykonałem blaszkę w kształcie litery "U", która wchodzi na dolną część trzpienia palnika.
Ruchomy kołnierz służący do składania głowicy, po przekręceniu opiera się na dorobionym elemencie i klinując się, usztywnia całą konstrukcję.
Patent sprawdził się już w kilkunastu użyciach, aż dziw, że nie został fabrycznie zastosowany...
-
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz