Jednodniówki, to takie moje krótkie wypady po okolicy. Małe okienko czasowe, które można wykorzystać wtedy, gdy na dłuższą wędrówkę nie da się wyjść. A że okolica jest piękna i mam do niej wielki sentyment, to i jednodniówki zaliczam dość często.
Tym razem wybrałem się na Działy, ale polami. Miejsca odwiedzane bodaj tylko przez właścicieli tamtejszych pól, więc raczej nieznane, choć z jednej czy drugiej drogi można wykonać skuteczny "rzut beretem" do odwiedzanych przeze mnie miejsc.
Liczyłem na dłuższą włóczęgę, ale po kilku chwilach zatelefonował kolega i razem zrobiliśmy trasę, o której w następnym wpisie.
A tymczasem zapraszam na fotowłóczęgę po południowych polach Działu Południowego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz