Nie wiem jak wygląda mimoza, więc dla mnie jesień się zaczyna pajęczynami i mgłami.
Dzisiaj nie będzie o wędrowaniu z punktu "A" do punktu "B". Dzisiaj będzie...
...o mgłach i zaroszonych pajęczynach.
Jesienne poranki potrafią być bardzo zajmujące. Poranna rosa osiadająca na wszystkim za przyczyną nocnej mgły. Mgły, która o poranku potrafi się kłębić i utrzymywać do przedpołudnia. Takie dnie, to świetna okazja na upolowanie mgły i rosy. Przeświecające promienie słońca przerabiają rosę na opary, mieszające się z tumanami mgieł, mieszając szarość z nasłonecznionymi barwami.
Przez kilka poranków i przedpołudni łowiłem mgły. Październik szczególnie w nie obfitował, więc coś ułowiłem. Nie poukładałem moich trofeów schematycznie. Tu wszystko się przeplata - szarość z jesiennymi barwami, w której zieleni jeszcze sporo zostało. Takie podzwonne dla lata...
...a buty mokre. Na wylot...
_





























































Świetne zdjęcia wow:)
OdpowiedzUsuńChociaż myślałem, że może z Bieszczad będą a widzę, że z Beskidu Wyspowego.
I tak mi się podobają!!!
Pozdrawiam
gtokarczyk
Dzięki!
UsuńNie mam na razie szans na dalszy wypad, ale potrafię też docenić piękno najbliższej okolicy.
A za Bieszczadami bardzo tęsknię...
Pozdrawiam,
Yatzek