Strony
▼
sobota, 14 lutego 2015
Jednodniówki 2015 - Urbanek (#03) (14-02-2015)
Po powrocie z Końca Świata, na drugi dzień poszedłem poszukać śladów przedwiośnia. Gdzie...? A no do Urbanka!
Na wysokiej miedzy za Dworem wypatrzyłem pierwsze bazie. Wygrzewały bielejące pąki w słońcu, niezaprzeczalnie ogłaszając schyłek zimy. Śniegu co prawda jeszcze sporo, na podszczytowych partiach pasma Szpilówki jeszcze biało, ale uważny obserwator zobaczy i usłyszy nadchodzącą powoli wiosnę.
Przy pustelni spotkałem trzy sympatyczne dziewczyny. Choć w zimowych ubraniach, także miały przedwiosenne nastroje. Pogawędziliśmy miło, zagadałem je zapewne do pierwszych oznak znudzenia - jak to w moim stylu, ale rozstaliśmy się pod Szpilówką z uśmiechami na twarzach. Panie wróciły do Iwkowej, a ja po raz N-ty ruszyłem na podbój Szpilówki.
Pod Krzyżem Powstańców nie skręcałem ana Cygierki, tylko prosto na szczyt, z przeziora strzeliłem zdjęcie Lipnicy i pomaszerowałem na StoPierwszy, gdzie widać było ślady działania drwali. Dołożyłem im do ogniska i zszedłem do Piekarskiego Potoku drogą leśników. A tu już czekał na mnie czarny szlak, który zaprowadził mnie do domu...
...tak, jakbym sam bez niego nie trafił... ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz